KRYNICA ZDRÓJ: PIELĘGNACJA TRADYCJI

Krynica-Zdrój. Urzeka pięknem, muzyką i nastrojem starego zdroju. Bo Krynica to kurort z XVI w., który jako uzdrowisko zaistniał trzy wieki później za sprawą Józefa Dietla, ojca polskiej balneologii. Za jego czasów zaczęto stosować kąpiele borowinowe, a następcy Dietla kontynuowali uzdrowiskowy trend wyposażając Krynicę w Stare Łazienki, Dom Zdrojowy, Drewnianą Pijalnię. Dietl doczekał się w Krynicy bulwarów, najbardziej reprezentacyjnej ulicy biegnącej wzdłuż deptaku dla kuracjuszy. Przy nim Łazienki Borowinowe i Stare Łazienki oraz Pijalnia Główna – nowoczesna, duża budowla ze szkła i aluminium. Wkraczamy w świat palm daktylowych, egzotycznych krzewów i roślin. W tej scenerii można napić się Zubera, Jana, Tadeusza, Słotwinki ale też kawy. W szklanej pijalni odbywają się targi, kongresy, wystawy i koncerty im. Jana Kiepury.

 

W nastrojowy obraz kurortu wpisuje się Stary Dom Zdrojowy, gdzie mieści się sanatorium, sala balowa i restauracja, w której codziennie odbywają się dancingi. Częścią tego obrazu jest też muszla koncertowa. W niej, latem czas umila orkiestra zdrojowa. Całość dopełnia Nowy Dom Zdrojowy z piętrami wykorzystywanymi na sanatorium i parterem z podcieniami tworzącymi galerię sklepów.

W jednym z nich do kupienia bryndza i oryginalne sery owcze o różnych kształtach i rozmiarach, w smaku wspaniałe. Poza serami inną specjalnością przywożoną z Krynicy są rydze marynowane. Każdy sklepik i stragan sprzedaje rydze w dużych i małych słoikach i nie ma kuracjusza, który by nie kupił przynajmniej jednego słoika.

W środku parku, przy alejce Nikifora Krynickiego drewniany budynek Pijalni Jana. To miejsce z klimatem. W ciszy i spokoju kuracjusze piją wodę Zuber połączoną z Janem. Można wodę samemu podgrzać by wydobyć z niej jak najwięcej dobroczynnych składników.

W pobliżu pijalni pomnik Nikifora siedzącego na ławce z pędzlem w ręku i towarzystwie bezpańskiego psa. Najsłynniejszy krynicki malarz – uzdolniony samouk, podobnie jak pies, był bezdomny. Malował na papierze, tekturze, pudełkach. Doczekał się nie tylko pomnika ale również muzeum w willi Romanówka, gdzie można oglądać jego akwarele.

W niedziele wstęp do muzeum bezpłatny. Innym sławnym artystą, który rozsławił Krynicę był Jan Kiepura. Stały bywalec i mieszkaniec uzdrowiska mieszkał w luksusowej na owe czasy willi Patria z tarasem widokowym na dachu oraz marmurami i alabastrami w środku. Często występował na deptaku, tam gdzie dziś stoi muszla z jego płaskorzeźbą.

W pobliżu jest także pomnik mistrza Jana, a od 1967 roku, w pierwszej połowie sierpnia odbywa się festiwal im. Jana Kiepury. – To największe wydarzenie kulturalne w naszym mieście – bez zająknięcia odpowie każdy kryniczanin. Upamiętnia sławnego na cały świat tenora.

Dzisiejsza Patria czasy świetności dawno ma za sobą choć nadal pełni funkcje sanatoryjne i za sprawą kawiarni Piekiełko, w której codziennie odbywają się dancingi, również rozrywkowe. Serce Krynicy bije na deptaku, tu też tryska multimedialna fontanna, mieniąca się wieczorem wszystkimi kolorami tęczy.

W dzień, na ławkach wokół fontanny można posłuchać muzyki relaksacyjnej, utworów brytyjskiej skrzypaczki Vanessy Mae, Czterech Pór Roku Vivaldiego i punktualnie o 11 hymnu unijnego. Po południu muzyki filmowej z hitami Jamesa Bonda. Na wysokości 732 m nad deptakiem wznosi się Góra Parkowa otoczona parkiem zdrojowym.

W nim mnóstwo atrakcji: zjeżdżalnie, tor saneczkowy, ścieżki zdrowia, szlaki piesze, turystyczne, rowerowe. Wspinanie na górę, cały czas lasem zajmuje około 40 minut. Na szczycie niespodzianka – restauracja u Babci Maliny z fantastycznym kwasem chlebowym podawanym z oscypkami z grilla i żurawiną oraz niezapomniane widoki.

Jednak najbardziej widowiskową górą w całej okolicy jest Jaworzyna z popularną kolejką gondolową, ośrodkami narciarskimi i Krynickim Parkiem Linowym. Z jej szczytu piękno beskidzkich krajobrazów roztacza się jak na dłoni. Najbardziej kolorowo jest jesienią, gdy liście drzew żółkną i czerwienieją, a modrzewie pokrywają złoto-żółtawe szpilki.

Z deptaku przez stylowe mostki na rzeczce Kryniczanka wkraczamy w świat niepowtarzalnego klimatu starej Krynicy. To świat XIX. wiecznych drewnianych willi i zabytkowych domów wzdłuż Bulwaru Dietla. Romanówka, Węgierska Korona, Świteź, Zofia, Kosynier, Małopolanka, Biała Róża urzekają urodą, w niektórych są restauracje, kawiarnie, pizzerie.

W stylowych wnętrzach kawiarni Małopolanka podają aromatyczną kawę i herbatę co, jest także zasługą specjalnego ekspresu uzdatniającego wodę. Po wejściu miłe zaskoczenie. Stylowa recepcja i wnętrze, nawiązujące do przełomu XIX/XX wieku. Stoły, krzesła, komódki, a nawet piece kaflowe sprawiają, że znajdujemy się w świecie sprzed 150 lat.

Zaglądamy na piętro do restauracji. Po obu stronach wejścia drewniane rzeźby Dwóch Świętych. W piątki i soboty w Małopolance odbywają się koncerty kameralne. Całe miasto zdobią pomniki i rzeźby kwiatowe psów, kotów, łabędzi, kaczek, sowy, żaby, jaszczurki. W corocznych rankingach internautów Krynica-Zdrój dzierży palmę pierwszeństwa.

Perła polskich uzdrowisk funkcjonuje od ponad 200 lat, a Stare Łazienki Mineralne, Pijalnia Główna i Nowy Dom Zdrojowy są świadectwem polskiego wodolecznictwa. W Krynicy leczy się prawie wszystko, tradycje lecznicze, górski klimat sprzyjają naturalnej odnowie biologicznej.

Miasto leży w głębokiej dolinie na wschodnim krańcu Beskidu Sądeckiego. Powietrze tu rześkie, bogate w olejki eteryczne, jest też mnogość leczniczych wód korzystnie wpływających na układ pokarmowy. Leczenie uzdrowiskowe w kilkunastu renomowanych uzdrowiskach jest tylko częścią oferty kurortu. Dopełnieniem są prywatne hotele, kwatery prywatne i pensjonaty z bogatą ofertą odnowy biologicznej.

Najbardziej renomowane to Hotel Spa Ireny Eris, Prezydent, Geovita, Czarny Potok. W ofercie rozrywkowej można przebierać od kameralnych występów po bardzo popularne dancingi organizowane prawie w każdej knajpie czy hotelu. Dla kuracjuszy życie nocne na parkiecie to przecież także część odnowy.

 

Fot. UM Krynica, R. Wantusiak


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com