BLIZNE: PODKARPACKA WIEŚ Z LISTY UNESCO

Jubileusz 650-lecia obchodzi w br. nieco ponad 3-tysięczna wieś Blizne nad rzeką Stobnicą. Leży ona na Pogórzu Dynowskim, w gminie Jasienica Rosielna, położona jest 4 km na północny zachód od powiatowego Brzozowa. Swoją lokację w roku 1366 zawdzięcza królowi Kazimierzowi Wielkiemu. Nie byłoby jednak specjalnego powodu, aby odwiedzali ją turyści, bo podobnych wsi, także ze starymi metrykami, są w Polsce tysiące, gdyby nie znajdowała się ona, od 2003 roku, na Liście Dziedzictwa UNESCO. A ściślej stojący w niej, jeden z najcenniejszych w kraju, gotycki kościół drewniany, a obok niego unikatowy w skali światowej zespół plebański.

Kościół ten, p.w. Wszystkich Świętych, zbudowany został na niewielkim, porośniętym obecnie starymi drzewami wzgórzu, nieco ponad sto metrów od drogi wojewódzkiej 886.

Po jej drugiej stronie, w pobliżu dużego budynku szkolnego, stoi nowy, „strzelisty” kościół.

Ten stary, drewniany, jest nadal czynną świątynią, zarazem jednak muzeum. Które – o czym informuje tabliczka z godzinami otwarcia, adresem internetowym dla wycieczek oraz numerem telefonu do przewodnika – zwiedzać można tylko z nim, a nie podczas mszy. Tę świątynię gotycką z jodłowych bali łączonych „na zrąb” wzniesiono około roku 1470.

 

BUDOWA I PRZEBUDOWY

 

Zorientowano ją na wschód budując nawę na planie kwadratu z węższym prostokątnym prezbiterium zamkniętym od wschodu trójbocznie. Z dostawioną do niego od strony północnej także prostokątną zakrystią. W ciągu ponad pięciu wieków istnienia, kościół ten był przebudowywany i rozbudowywany.

Jego nawa i prezbiterium nakryte zostały jednym, dwuspadowym dachem o bardzo mocnej konstrukcji więźby, tzw. storczykowej. Okna umiejscowiono w nim tylko od strony południowej, z wyjątkiem jednego w ścianie wschodniej apsydy oraz dwu małych w zachodniej nawy.

Wieżę z masywną nadwieszoną izbicą dobudowano w I połowie XVII w. i powieszono w niej zabytkowy dzwon z 1545 r. W folderze poświęconym temu kompleksowi drewnianej architektury kościelno – plebańskiej XV – XIX w., a wydanym przez tutejszą parafię, znajdują się informacje, z których korzystam, o najważniejszych przebudowach świątyni.

Tak np. w II połowie XVII w. dobudowano na całym jej obwodzie tzw. soboty, które sięgały dolnych krawędzi okien. Na dachu zaś dodano wieżyczkę na sygnaturkę. Zniszczyła ją jednak w kilkadziesiąt lat później wichura, obecna pochodzi z 1745 r.

 

MADONNA Z GOTYCKIEGO TRYPTYKU

 

Równocześnie w wieży dobudowano obszerny babiniec – pomieszczenie dla kobiet oraz powiększono główne wejście od strony południowej. Oprócz niego jest jeszcze drugie, w ścianie północnej. Kompleksowy remont świątyni, który znacznie zmienił jej bryłę, przeprowadzono w roku 1811.

Rozebrano wówczas XVII–wieczne soboty, ściany zewnętrzne oszalowano gontami, powieszono i podwyższono zakrystię.

A do południowej ściany nawy dobudowano obszerną kruchtę. I od tamtego czasy nie wprowadzano żadnych zmian, prace ograniczając do wymiany gontów i innych niezbędnych robót ciesielskich oraz współcześnie konserwatorskich.

Tylko w latach 70-tych XX w. zrekonstruowano drewniany parkan, tzw. „Kalendarz ludowy” z 4 kaplicami. Do kościoła wchodzimy z przewodniczką. Jego wnętrze, zaraz po przekroczeniu progu, robi wrażenie jeszcze silniejsze niż widok z zewnątrz. Ściany pokryte są bowiem unikatowymi polichromiami.

Oprócz ołtarza głównego są dwa, również duże, boczne. Ten pierwszy nie jest pierwotnym. Jego dominującym akcentem był bowiem tryptyk z lat 1515-1520, z zachowaną do naszych czasów rzeźbą Madonny z około roku 1500 wykonaną według rysunku Albrechta Dűrera. W stylu nawiązującym do twórczości Wita Stwosza.

 

ZE STRYCHU PONOWNIE DO OŁTARZA

 

W XVII w., gdy wymieniano wystrój kościoła, zbudowano nowy ołtarz główny z obrazem Chrystusa Ukrzyżowanego. Zaś drewnianą figurę Matki Bożej z tryptyku ustawiono na postumencie obok ołtarza. Noszono ją jako feretron podczas procesji i pielgrzymek, ale na początku XX w. trafiła ona po prostu na strych, gdzie przeleżała dosyć długo. I tu rozpoczyna się jej ciekawa historia.

„Pewnej nocy – czytam we wspomnianym folderze – jednej z mieszkanek Bliznego przyśniło się, aby wziąć figurkę Matki Bożej z kościoła i umieścić w dziupli starej lipy koło swojego domu. Ksiądz Proboszcz wyraził zgodę i od tej pory ludzie gromadzili się przed tą figurą, odmawiali różaniec, odprawiali majówki, modlili się. Niestety od palonych pod drzewami świec, zapaliły się pewnego razu kwiaty i całe drzewo. Figurę uratowano.”

Do kościoła wróciła ona jednak dopiero, po konserwacji, w 1974 roku. Jako Matkę Bożą Królową Łaski Pełnej umieszczono w lewym ołtarzu bocznym. Ale odsłaniana jest tylko od czasu do czasu – robi to uruchamiając elektrycznie zasłonę, oprowadzająca nas przewodniczka.

 

ZACHEUSZKI I BIBLIA UBOGICH

 

Stanowiący główny element tego ołtarza obraz ze sceną Zwiastowania podnosi się w górę odsłaniając wnękę, w której stoi polichromowana, gotycka figura Madonny. Nad nią unosi się srebrzysta gołębica, w tle są też srebrne wota. Wewnątrz świątyni cenna, ładnie udekorowana, jest późnorenesansowa ambona z 1604 r. oraz chrzcielnica z około 1720 r.

Trzyma ją nad głową przyklękający mężczyzna w stroju renesansowym. Na uwagę zasługują również organy z końca XVIII w. Oprócz nich w świątyni szczególnie cenne są wspomniane polichromie ścienne. Nowymi pokrywano zresztą starsze, co widać w jednym ze specjalnie odsłoniętych miejsc – główce w dekoracji roślinnej ściany.

Najstarszymi, a zarazem pierwszymi elementami malarskimi ściany były tzw. Zacheuszki – krzyże konsekracyjne z XV w. Dominuje jednak, największa w Polsce, scena Sądu Ostatecznego z 1549 r. pokrywająca północną ścianę nawy i prezbiterium.

Poruszające realizmem i dosłownością przedstawione sceny stanowiły bowiem fragmenty „Biblii ubogich” – formę katechezy dla prostych, niepiśmiennych ludzi. Oglądamy więc m.in. miłosiernego Jezusa w otoczeniu apostołów, a pod nimi archanioła oraz diabła spychającego grzeszników do piekła, w którym cierpią oni męki. Czy scenę ścięcia św. Jana Chrzciciela itp.

 

FUNDACJA CHŁOPSKA I BUDYNKI PLEBAŃSKIE

 

Szalenie ciekawe, również ze scenami biblijnymi, są malowidła z „Fundacji Chłopskiej” z 1649 r. Ufundowali je miejscowi zamożni chłopi, m.in. Dorota i Maciej Skarbkowie, Piotr Mońka oraz niejaki Marcin. Pokrywają one południową i zachodnią ściany kościelnej nawy, a także strop i parapet chóru.

Na pozostałych, nielicznych miejscach nie wypełnionych przez tematykę religijną, namalowano dekoracje roślinne. Praktycznie nie ma nawet kawałka nie pokrytej malowidłami powierzchni. XVII – XIX w. malarstwo religijne znajduje się również w kościelnej wieży. Kościół p.w. Wszystkich Świętych jest, oczywiście, najwspanialszym i najcenniejszym zabytkiem tego kompleksu drewnianej architektury.

Ale obok niego stoi Wikarówka z XVII w., wcześniej stara plebania. Ponadto Lamus – wozownia z XVIII w. w którym mieści się Muzeum Parafialne ze zbiorami religijnymi i etnograficznymi.

A także, najmłodszy zabytek w tym gronie, oczywiście również drewniany i parterowy, dawny Szpital Ubogich z XIX w.

Jest więc co tu oglądać. Znakomity stan zachowania tych zabytków jest zasługą miejscowego proboszcza i księży. Ale również dofinansowywania konserwacji i remontów przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ze środków gminy.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com