OPATÓW: MIĘDZY BRAMĄ WARSZAWSKĄ I RATUSZEM

Wjeżdżających do Opatowa od północy wita Brama Warszawska zbudowana z kamienia na planie kwadratu w latach 1520-1530, z fundacji ówczesnego właściciela miasta, kanclerza wielkiego koronnego Krzysztofa Szydłowieckiego. Jest to główny element pozostałości murów obronnych, a zarazem jedyna z zachowanych bram miejskich. Za nią zaczyna się stara część Opatowa, współcześnie nieco sennego, ale ładnego i pięknie utrzymanego, przynajmniej w centrum, nieco ponad 6,6 – tysięcznego miasteczka. I jeżeli ma się chociaż trochę czasu, warto się w nim zatrzymać aby poznać tutejsze zabytki i ciekawe obiekty, jakie zachowały się z liczącej już ponad 10 wieków jego historii.

 

Jest to bowiem jeden z najstarszych ośrodków historycznej Ziemi Sandomierskiej, obecnie miasto powiatowe i gmina miejsko–wiejska w woj. świętokrzyskim. W Opatowie położonym na Wyżynie Sandomierskiej, nad płynącą w dolinie rzeczką Opatówką, w średniowieczu nazywaną Łukawą, osadnictwo zaczęło się już na przełomie X i XI wieku.

Obok książęcego Żmigrodu początkowo były dwie osady. Jedna na podgrodziu, druga na wzgórzu obok klasztoru bernardynów. Przy czym ta druga uważana jest za pierwotne miasto. Archeolodzy odkopali bowiem w tym miejscu resztki zabudowy miejskiej z XI – XII w.

 

LEGENDA I FAKTY

 

Tam też wzniesiono pierwszą opatowską świątynię, romańską rotundę p.w. Najświętszej Marii Panny. Według jednej z wersji dziejów miasta opartej na Kronice Jana Długosza, w Opatowie była pierwsza w Polsce komandoria templariuszy założona przez księcia Henryka Sandomierskiego, syna Bolesława Krzywoustego, po jego powrocie z wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej.

Współczesna nauka kwestionuje ją jednak, nie znajdując na to żadnych dowodów. Pierwsza wzmianka o Opatowie w źródłach pisanych pojawiła się w roku 1189. Natomiast najstarszą z zachowanych, a zarazem najcenniejszą budowlą miasta, jest kolegiata p.w. św. Marcina z Tours. Zbudowana została najprawdopodobniej z inicjatywy Bolesława Krzywoustego.

Stoi na wzgórzu tuż za Bramą Warszawską i jest jednym ze szczególnie cennych zabytków architektury romańskiej, chociaż z późniejszymi dobudowami i przebudowami gotyckimi, renesansowymi i barokowymi.

Świątynia ta wzniesiona została w pierwszej połowie XII w. jako kolegiata z wydłużonym prezbiterium na miejsce modlitwy duchownych ze zgromadzenia kanonickiego. Krótka historia tego zabytku z kalendarium najważniejszych, związanych w nim wydarzeń oraz opis znajdujących się w nim najcenniejszych elementów i detali znajduje się na tablicy w pobliżu wejścia.

 

BYWALI TU KRÓLOWIE

 

I z niego, ale również z innych źródeł, korzystam pisząc ten tekst. We wspomnianym roku 1189 opat z klasztoru na Łysej Górze przybył do Opatowa na spotkanie z księciem Kazimierzem Sprawiedliwym. Przy okazji wspomnę, że w mieście tym przebywali również inni władcy Polski.

Kilkakrotnie Kazimierz Wielki, po nim Władysław Jagiełło, Jan III Sobieski i Stanisław August Poniatowski. Pierwsza pisana wzmianka o istnieniu kapituły kanoniczej w Opatowie pochodzi z roku 1206.

Do najważniejszych dat w swojej historii kolegiata zalicza m.in. przyjęcie w niej w 1339 r. przez Kazimierza Wielkiego delegata papieża Benedykta XII, któremu przedstawił krzywdy i szkody wyrządzone Polsce przez Krzyżaków. A następnie w latach 1368 i 1369 przyjęcie przez niego komisarzy papieskich, którzy przybyli na proces o ziemie zagarnięte przez Krzyżaków.

Spotkanie tu, 11 stycznia 1411 r., Władysława Jagiełły z żoną, Anną Cylejską. Zniszczenie kolegiaty i zagrabienie jej skarbów w 1502 r. przez Tatarów, a następnie odbudowę i wyposażenie w latach 1514-1547 przez Szydłowieckich.

 

MIASTO BISKUPIE I PRYWATNE

 

26 października 1514 r. bowiem biskup lubuski Teodoryk, a na własność biskupów lubuskich Opatów wraz z kilkunastoma wsiami przeszedł już około roku 1237 z nadania księcia Henryka Brodatego, sprzedał za zgodą papieża Leona X Opatów kanclerzowi wielkiemu koronnemu Krzysztofowi Szydłowieckiemu.

W 1683 r. w tutejszej kolegiacie Jan III Sobieski dziękował Bogu za zwycięstwo nad Turkami pod Wiedniem. W latach 1710-1740 – to kolejne daty z kalendarium najważniejszych wydarzeń w dziejach kolegiaty, jej wnętrza poddane zostały renowacji i wyposażone w nowe ołtarze, stalle kanonickie i ławy.

Zaś w późniejszy latach XVIII w. powstała barokowa polichromia o treści alegorycznej ze scenami z życia św. Marcina oraz Polski. M.in. zwycięskich bitew: na Psim Polu w 1109 r. pod wodzą Bolesława Krzywoustego, pod Grunwaldem w 1410 r. pod wodzą Władysława Jagiełły i pod Wiedniem w 1683 Jana III Sobieskiego.

W ciągu już ponad 800 lat istnienia, kolegiata, początkowo romańska z kamienia ciosowego, trójnawowa na planie krzyża łacińskiego, z transeptem nawą poprzeczna i dwiema wieżami, była odbudowywana kilkakrotnie przebudowywana.

 

SKARBY KOLEGIATY

 

Dobudowano do niej zakrystie, kruchty, kapitularz, skarbiec i kostnicę. Do naszych czasów zachowały się dwa portale romańskie, z których jeden z wstawionym ostrołukowym portalem gotyckim. Ponadto portal gotycko–renesansowy, ostrołukowy do kruchty północnej i renesansowy z kapitularza do wieży południowej.

A także dwa portale barokowe do zakrystii. Kolegiata do swoich najcenniejszych zabytkowi zalicza również romańską kropielnicę przy wejściu do nawy głównej oraz gotycką polichromię „Ukrzyżowanie” z około 1470-80 r.

Jak również gotycki krucyfiks z początku XV w., a w ołtarzu bocznym renesansowy obraz „Matka Boża z Dzieciątkiem” z XVI w., namalowany prawdopodobnie przez Timoteo z Urbino. Ponadto barokową polichromię oraz też w tym stylu ławki w nawie głównej, stalle kanonickie w prezbiterium i chór muzyczny.

Cenny jest ołtarz główny i sześć bocznych oraz konfesjonał w stylu regencji. I, oczywiście, kaplica grobowa Szydłowieckich z trzykondygnacyjnym nagrobkiem Krzysztofa zmarłego w 1532 r. Znajduje się w niej renesansowa płaskorzeźba „Lament opatowski” z roku 1541.

 

ZASŁUGI KRZYSZTOFA SZYDŁOWIECKIEGO

 

Przedstawia scenę opłakiwania kanclerza przez 41 postaci, wśród nich króla Zygmunta I Starego, dostojników państwowych, dworzan, muzyków i członków rodziny. Oczywiście wartych zobaczenia oraz uwagi dzieł sztuki, rzemiosła artystycznego oraz detali w kolegiacie jest o wiele więcej.

Bogatą przeszłość ma również miasto, w którym jest ona najważniejszym zabytkiem. Od XV wieku aż do utraty przez Polskę niepodległości Opatów był miejscem sejmików województwa sandomierskiego. W XV w. odbywały się w nim sądy ziemskie dla okolicznej szlachty, Miasto zostało niemal całkowicie zniszczone podczas najazdu Tatarów w 1502 r.

Po nim, jak już wspomniałem, kupił je oraz otaczające dobra Krzysztof Szydłowiecki. Ufortyfikował i doprowadził do rozwoju. Po jego śmierci kolejnymi właścicielami Opatowa byli Tarnowscy, Ostrogscy, Lubomirscy, Potoccy i Karscy.

Aż do 1864 r. miasto było własnością prywatną. Podczas Powstania Styczniowego 1863 r. stoczono pod nim bitwę między oddziałami II korpusu gen. Józefa Hauke-Bosaka z Rosjanami. Opatów kilkakrotnie przechodził wówczas z rąk do rąk.

 

KLASZTOR BERNARDYNÓW I OPATOWSKIE PODZIEMIA

 

Piękne karty jego mieszkańcy zapisali w czasie II wojny światowej w działalności podziemnej. Najsłynniejsze było zdobycie w nocy z 12 na 13 marca 1943 r. przez oddział „Jędrusiów” i miejscowych AK-owców więzienia i odbicie 82 więźniów. Po wojnie w mieście rozwinął się przemysł przetwórczo – rolny i włókienniczy.

Obecnie jest to spokojne, trochę senne miasteczko, ale jak już wspomniałem, bardzo zadbane. Wokół rynku – placu Obrońców Pokoju z zielenią stoją odnowione kamienice. Na jego przeciwległym, licząc od kolegiaty, krańcu jest odbudowany, gdyż oryginalny zniszczony został podczas II wojny światowej, XVI-wieczny Dom z Podcieniami, obecnie ratusz.

Poza już wymienionymi, są w Opatowie również inne zabytki i ciekawe miejsca. Przede wszystkim barokowy klasztor bernardynów z XIV-XV w. wybudowany na miejscu osady Żmigród. Wsławił się on bohaterską obroną podczas tatarskiego najazdu w 1502 roku, szczyci rokokowym ołtarzem głównym, iluzjonistycznymi bocznymi oraz malowidłami ściennymi.

Dużą atrakcję turystyczną stanowią opatowskie podziemia – trasa prowadząca przez dawne piwnice kupieckie wydrążone w lessowym gruncie pod rynkiem. Warto więc nie tylko zatrzymać się w Opatowie przejeżdżając przez to miasto, ale także wybrać się do niego specjalnie.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com