Abdul Wahhab Al. Wahab - wspomnienie.
Poznałem Abdula Wahhab Al. Wahab na początku lat 80 - tych,
handlował wtedy z Polską różnymi towarami. Marzył aby otworzyć
biuro podróży i przybliżyć Polakom Syrię (swoją ojczyznę). Niestety,
prywatnego biura podróży nie można było wtedy zarejestrować.
Za to udało mu się stworzyć pierwszą w Polsce restauracje arabską
o niezapomnianym klimacie "Szecherazdę". Była lokalem niezwykłym
bo potrafiła wyczarować kolorowy świat w szarej rzeczywistości
tamtych lat. Później był właścicielem restauracji "Ugarit", na
placu MDM, prowadził piekarnię arabską, organizował wycieczki
do Syrii. Zabrał do siebie około 50 dziennikarzy, słowo "do siebie"
jest jak najbardziej na miejscu gdyż odwiedziliśmy jego rodzinny
dom w Aleppo.
Biznesmanem był jednak przy okazji. Przede wszystkim był wielkim przyjacielem
Polski, wyjątkowo bezinteresownym człowiekiem. Wszyscy którzy go odwiedzali
zawsze byli traktowani z prawdziwie arabską gościnnością. Był doskonałym
"ambasadorem" Syrii w naszym kraju. Potrafił także zespolić diasporę
Syryjczyków w Polsce (był Przewodniczącym Arabskiego Stowarzyszenia Syryjczyków
w Polsce).
Miał jednak jedną wadę i to wielką, palił kilka paczek papierosów dziennie.
Odkąd go pamiętam zawsze spowijały go kłęby dymu.
Ten cichy zabójca nie
dał mu szans.
Odszedł do raju po ciężkiej chorobie.
Dziennikarze z SDP
"GLOBTROTER" będziemy Ciebie, Abdul pamiętali, bo szczerych serc się
nie zapomina.
Sławek Bawarski
Warszawa 9 marca 2009 r.