ARMENIA: TATEW – KOLEJKĄ LINOWĄ DO KLASZTORU

 

 

Z drugiej strony doliny ten klasztor obronny stojący nad skalistym, niedostępnym urwiskiem, wygląda jak twierdza. Trzeba dopiero znaleźć się nad tą doliną, aby zobaczyć, że prowadzi do niego również droga. Kręta, nad przepaściami, nadal dostępna tylko dla samochodów terenowych lub koni.

 

Pokonanie jej wymaga sporo czasu i wysiłku. Dlatego do niedawna ten zabytkowy zespół architektoniczny klasztoru Tatevvank o kilkunastowiekowej tradycji był stosunkowo rzadko odwiedzany przez pątników i turystów. Zmieniło się to w 2010 roku wraz z oddaniem do użytku kolejki linowej „Skrzydła Tatewu”, nazywanej powietrznym tramwajem.

 

5752 METRY – NAJDŁUŻSZA W ŚWIECIE

 

Jej trasa prowadzi z Alidżaru – wzgórza po jednej stronie doliny, na jej drugi kraniec – niewielki płaskowyż na którym stoi monastyr, ze stacją zlokalizowaną nieco ponad nim. Dlatego zaraz po wyjściu z kolejki widzi się, poprzez drzewa sadu, klasztorny kompleks z murami obronnymi, basztą, kościelną wieżą oraz kopułą głównej świątyni.

 

Kolejka ta jest najnowszym słowem techniki. Zbudowana została przez firmę austriacko – szwajcarską. Ma najdłuższą (!!!) linię poziomą w świecie: 5752 metry. Wspartą na trzech oporach. 60-metrowej na wysokości 1089 m, 58-metrowej na 1708 m i 25-metrowej na 2709 m n.p.m. Kursują nią, równocześnie w obie strony mijając się w połowie drogi, tylko dwa wagony. Zabierające po 25 pasażerów i pokonując całą trasę w czasie 12-15 minut.

 

Maksymalna przepustowość tej kolejki wynosi 200 pasażerów na godzinę. A najwyżej położony punkt, z którego roztaczają się przepiękne widoki, m.in. na Diabelski Most, znajduje się na wysokości 320 m ponad Worotańską Doliną, której dnem przepływa rzeczka. Dla osób z lękiem przestrzeni stanowi to spore wyzwanie.

 

APOSTOŁ JUDA I JEGO UCZNIOWIE

 

Monastyr Tatew położony w linii prostej o 170, zaś drogą o 250 km od Erywania, ma długie, bogate, lecz także burzliwe dzieje. Powstał w wiekach IX – XIII, ale na miejscu już znacznie wcześniej z przeszłością sakralną. Według przekazów to na tym wzgórzu pochowany został św. Eustathius (Eustachy), jeden z 70 uczniów apostoła Tadeusza Judy, który głosił wiarę chrześcijańską na ówczesnych ziemiach Armenii.

 

W IV w, gdy religia ta stała się, w pierwszym kraju świata, oficjalną państwową, wybudowano w tym niemal niedostępnym wówczas miejscu pierwszy kościół. Według przekazów poświęcił go sam chrzciciel Armenii, św. Grzegorz Oświeciciel. Od V wieku kościół ten był miejscem pielgrzymek. Na tablicy informacyjnej w pięciu językach czytam, że w końcu VIII w. Tatew stał się siedzibą biskupa. W roku 839 biskup Dawid otrzymał od księcia sjunickiego Filipa otaczające jego siedzibę wsie.

 

Zaś w 844 roku książę podarował klasztorowi wieś Tatew z sąsiednimi ziemiami. Za oficjalną datę założenia monastyru przyjęto rok 906. Ale budowano go, a równocześnie kościół (sobór katedralny) p.w. św. św. Pogosa – Petrusa (Piotra i Pawła), od 895 r. za środki księcia Aszota, jego żony Szuszan, herakulnickiego księcia Gregora (Grzegorza) Supana II i księcia Bałka Dzagika.

 

10 TYSIĘCY ŚREDNIOWIECZNYCH MANUSKRYPTÓW

 

Także inni lokalni władcy wspomagali hojnie klasztor tworząc z niego centrum religijne oraz kulturalne regionu. Jak bardzo ten monastyr rozkwitał i jakimi bogactwami dysponował, może świadczyć fakt, że w X wieku mieszkało w nim około tysiąca mnichów i uczniów szkoły klasztornej. W 1087 r. wzniesiono kościół Astvatsatsen (Matki Bożej). Klasztor rozkwitał.

 

W bogatym matanadaranie (bibliotece) posiadał około 10 tys. manuskryptów. Przedmiotem dumy monastyru był wielki srebrny Krzyż Babneński „wzrostu człowieka”. Z umieszczoną w nim drzazgą z krzyża Jezusa, a także relikwiami św. św. Jana Chrzciciela, Stefana, Rypysme i Gajane. W „Złotym wieku” klasztoru, do najazdu na Armenię w 1170 r. Seldżuków, należało do niego 264 wsi położonych w 10 okręgach kraju.

 

Podczas tego najazdu biblioteka wysłana dla bezpieczeństwa do bardzo wówczas silnej twierdzy Baghabendu, została jednak przejęta i spalona przez muzułmanów. Rozgrabili oni także monastyr i jego bogactwa.

 

Na przełomie XII i XIII w. ks. Zakartan Orbeliani odbudował zniszczenia Tatewu oraz zwrócił klasztorowi jego wcześniej posiadane ziemie. Zaś duchowym przywódcą monasteru został Stefanos Orbeliani, który przywrócił mu potęgę i znacznie.

 

 

UNIWERSYTET TANEWSKI

 

Zbudował też, w 1293 r., trzeci kościół – św. Grzegorza Oświeciciela. Polecił też odlać dwa duże dzwony. W XIII w. klasztor zbierał podatki już z 680 należących do niego wsi. W XIV w. wzniesiono dzwonnicę, a klasztor stał się jednym z najważniejszych centrów nauki i oświaty w Armenii, oddziaływującym także na okoliczne klasztory.

 

W końcu XIV w. Hovghanes Worotnetsi (1315-1388) założył w Tanewskim monastyrze Uniwersytet – największy na południowym Kaukazie. Wykładano w nim filozofię, teologię, gramatykę, fizykę, matematykę i astronomię, kaligrafię, język ojczysty, literaturę, historię i architekturę.

 

Nauczano też malowania miniatur i fresków, podstaw malarstwa oraz techniki oprawiania ksiąg. Przygotowywano urzędników, kaznodziejów, pedagogów i specjalistów przepisywania rękopisów. Przy czym nauka trwała 7-8 lat. Oprócz około 500 mnichów i słuchaczy uniwersytetu, w klasztorze mieszkali również filozofowie, muzycy, pisarze i artyści.

 

Jego absolwenci byli m.in. wybitnymi teologami epoki. W rozwoju tej placówki znaczną rolę odegrał kolejny rektor, Grigor Tatewaci (1346-1409). Wspaniały rozwój tej uczelni przerwał w roku 1435 najazd wojsk Timura – Tamerlana.

 

Konnica dowodzona przez jego młodszego syna i następcę Szachrucha zdobyła i spaliła klasztor. Do XVIII w. nie działał on zupełnie.

 

 

 

PROJEKT „ODRODZENIE TATEWA”

 

Później zbudowano w nim szkołę z 16 izbami lekcyjnymi, w monastyrze mieszkało kilkudziesięciu mnichów, biskupi i diakoni. Klasztor znowu posiadał dochody z 70 wasi, ale pod koniec wieku ich liczba drastycznie zmalała. Kolejne szkody poczynili na początku lat 20-tych XX wieku Turcy i bolszewicy. Zaś w 1931 roku trzęsienie ziemi.

 

I chociaż najstarsze i najcenniejsze zabytki ocalały, to odbudowa klasztoru trwa nadal. Ostatnio dosyć intensywna, dzięki projektowi „Odrodzenie Tatewa” realizowanmu od 2010 roku w ramach partnerstwa publiczno – prywatnego, z inicjatywy przedsiębiorcy Rubena Wardanjana.

 

Jego celem jest pełna rekonstrukcja średniowiecznego klasztoru oraz stworzenie w okolicy infrastruktury turystycznej. To w ramach tego projektui zbudowano „powietrzny tramwaj”, a wszystkie zyski z jego eksploatacji przeznaczane są na realizację innych zadań. Uruchomienie go spowodowało wielokrotne zwiększenie ruchu pielgrzymkowego i turystycznego do wcześniej tak trudno dostępnego klasztoru.

 

W 2012 roku odwiedziło go niemal 70 tys. ludzi. Zaś w odległym o 20 km od kolejki linowej mieście Goris już otwarto 10 nowych hoteli. Zakończenie realizacji tego projektu przewidziane jest w 2017 roku. Na razie w wielu miejscach widać trwające prace budowlane i rekonstrukcyjne.

 

CENNE ZABYTKI

 

Chociaż do zobaczenia już jest dużo. Przede wszystkim wspomniany już główny kościół (wcześniej katedra) św. św. Piotra i Pawła, zbudowany w latach 895-906 w stylu ormiańskich bazylik z VII w. Bez ozdób na ścianach zewnętrznych (wewnętrzne freski i malowidła praktycznie nie zachowały się), ale z dobudówkami traktowanymi jako okres przejściowy w armeńskiej architekturze sakralnej.

 

Wewnątrz, po prawej stronie od absydy, znajduje się grobowiec ostatniego zaliczonego do świętych Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, wspomnianego już mnicha - rektora tutejszego uniwersytetu Grigora Tatewaci. Nad wejściem do kaplicy grobowej wisi jego portret w otoczeniu świętych i modlących się zakonników.

 

Jest to jedna z nielicznych ozdób wnętrza tej świątyni. Przylega do niej trzypoziomowa dzwonnica zbudowana w XVII wieku, zakończona okrągłym szpiczastym dachem. Od strony południowo – wschodniej do soboru katedralnego przyległa mniejszy kościół p.w. św. Grzegorza Oświeciciela (Surob Gregor Łusaworicz).

 

Zbudowano go w końcu XIII w. na miejscu wcześniejszej świątyni wzniesionej w latach 836-848 przez sjunikskiego księcia Piliposa (Filipa), zburzonej podczas trzęsienia ziemi w roku 1138. A dalej na zachód od niego zachowały się resztki dawnej galerii.

 

NIEZWYKŁA „TAŃCĄCA KOLUMNA”

 

Cały ten zespół czterech jak gdyby zrośniętych ze sobą budowli stoi pośrodku otoczonego murami terenu klasztornego. Przy murze obronnym, w narożniku, stoi trzecia i najmniejsza z tutejszych świątyń, Surb Astwacacin – Najświętszej Matki Bożej, wzniesiona w latach 80-tych XI w. Z trzech stron do murów klasztornych przylegają od wewnątrz liczne budowle.

 

M.in. refektarz, pomieszczenia mieszkalne i obsługi – w tym część wykutych w litej skale, także tajnych. To w nich odbywają się obecnie prace remontowe i rewaloryzacyjne. Na terenie klasztoru znajduje się również kilka bardzo ciekawych chaczkarów – charakterystycznych dla Armenii steli zwanych kamiennymi krzyżami.

 

Niezwykle ciekawy jest też, chociaż na pierwszy rzut oka dosyć niepozorny, stojący na placyku między refektarzem oraz centralnym zespołem architektonicznym: katedrą-kościołem-galerią-dzwonnicą, tak zwany Gawazan. Jest to unikalna, 8-metrowej wysokości „tańcząca kolumna” wzniesiona w 904 roku. Na jej szczycie stoi ażurowy chaczkar.

 

Słup ten zbudowany został z małych kamieni tak ustawionych, że nie tylko utrzymują one równowagę, ale cała kolumna porusza się pod wpływem nawet nieodczuwalnych przez człowieka ruchów tektonicznych. Sygnalizując w ten sposób nadchodzące trzęsienie ziemi. Podobnie zachowywała się, gdy ziemia drżała podczas zbliżania się nieprzyjacielskich wojsk.

 

LEGENDA O POCHODZENIU NAZWY

 

Reaguje zresztą także na dotknięcie np. ręką ludzką, szybko wracając później do pionu. W jednym z pomieszczeń klasztornych koło obecnego wejścia, w historycznej tłoczarni oleju z XVII w., zachowały się używane w tym celu duże kamienne żarna. Pozwoliło to zrekonstruować tę olejarnię. Oliwki i inne surowce najpierw podgrzewano na wolnym ogniu, następnie miażdżono w żarnach.

 

Zaś spływający olej odcedzano, filtrowano i przeznaczano do celów spożywczych oraz gospodarczych. Olejarnia była pierwszym, już całkowicie zrealizowanym obiektem w ramach projektu Odrodzenie Tatewa. Na uwagę zasługuje również tutejsza legenda o pochodzeniu nazwy klasztoru. W tłumaczeniu z języka ormiańskiego znaczy ona „Daj skrzydła”.

 

Podobno jego budowniczy po zakończeniu pracy stanął na brzegu urwiska, przeżegnał się i powiedział: Togh astvats indz ta-tew. Niech mi Duch Święty da skrzydła! I rzucił się w przepaść.

 

W tym momencie podobno rzeczywiście wyrosły mu one, a klasztor nazwano Ta-tew. Od tego określenia wywodzi się zresztą także oficjalna nazwa kolejki linowej „Skrzydła Tatewa”, którą dotarłem do klasztoru i wróciłem z niego.

 

Zdjęcia autora

 

Autor uczestniczył w podróży studyjnej po Armenii zorganizowanej przez warszawskie biuro podróży „Bezkresy” i Seven Days Travel Company z Erewania.