NIEMCY: WERNIGERODE - U STÓP GÓR HARZ

Zamek widoczny jest niemal z każdego miejsca. Kolorowe kamienice z pruskiego muru powodują zawrót głowy, a liczba kafejek i restauracji z regionalnymi daniami jest wręcz nieprawdopodobna. To Wernigerode – 34-tysięczne niemieckie miasto w powiecie miasto u stóp gór Harz.

 

Podobno nie znajdzie się tu dwóch takich samych kamienic budowanych metodą ryglową, zwaną też szachulcową czy pruskim murem. Spacer kolorowymi uliczkami przyozdobionymi zwisającymi z okien i słupów pelargoniami to prawdziwa przyjemność. Wśród kamienic można znaleźć nawet te pochodzące z XVI wieku i, co ciekawe, nie są one muzeami lecz zwykłymi domami mieszkalnymi.

 

 

Właścicieli obowiązuje zachowanie starej bryły i wszelkich zewnętrznych oryginalnych detali, ale w środku pomieszczenia urządzone są zależnie od upodobań mieszkańców. Jednym z najchętniej odwiedzanych domów jest „Kleinste Haus” z 1792 roku – najmniejszy dom w mieście. Kolorowy wąski budynek o szerokości niespełna trzech metrów i długości 4,20 m ma trzy kondygnacje.

 

W mikroskopijnych kuchni, salonie i sypialni na strychu mieszkało dziewięć osób. Obecnie domek wciśnięty między inne, znacznie większe kamienice jest muzeum, w którym oprócz maleńkich pomieszczeń można oglądać wyposażenie dawnych domowych gospodarstw.

 

KOTLETY Z JELENIA, PASZTETY Z DZIKA I STRZELECKIE PARADY

 

Nie sposób nie zauważyć ogromnej oferty kulinarnej, jaką dla miejscowych i turystów, których co roku przybywa tu około 2 mln, przygotowują restauratorzy. Aż trudno uwierzyć, że w 34-tysięcznym mieście znajdziemy ponad 170 lokali, w których królują sznycle, kotlety z jeleni, pasztety z sarny czy dzika, grzyby, ziemniaki. Niektóre, jak Cafe Wien, działają od XVI wieku! Dania są przepyszne i niestety... bardzo kaloryczne.

 

 Mieszkańcy Wernigerode i powiatu Harz chyba się kalorycznością potraw zbytnio nie przejmują. A można to było zaobserwować podczas święta, na jakie przypadkiem trafiliśmy. W lipcu odbywało się w mieście podsumowanie strzeleckiego roku. W powiecie Harz istnieje mnóstwo związków strzeleckich, których członkowie doskonalą swe umiejętności z strzelaniu z różnego rodzaju broni palnej, łuków, kusz. A tradycja związków sięga XV wieku i wciąż jest kultywowana zarówno przez starszych jak i młodzież.

 

Co roku wybierani są król i królowa strzelców, a także król dziecięcy. Mistrzowie od władz miasta i powiatu otrzymują piękny łańcuch, który z dumą noszą na wszelkich miejskich uroczystościach. Na domach mistrzów zawisa tabliczka informująca, że tu mieszka król czy królowa strzelców. Defilady odbywające się w centralnym punkcie miasta, przed ratuszem, którego początki sięgają XIII wieku, pokazują różnorodność związków, orkiestry dęte oklaskiwane przez widownię.

 

SKARBY NA PODWÓRKU STAREJ KSIĘGARNI

 

Kultywowanie tradycji widać także w sklepach. Dosłownie wszędzie można kupić symbol gór Harz – czarownicę na miotle, podobną do naszej świętokrzyskiej. Można też dostać pasztety z dziczyzny, miody, swojskie kiełbasy i nalewki. Właściciel jednej z najstarszych księgarni w mieście, prowadzonej prze jego rodzinę od pokoleń, zaprosił nas na podwórko.

 

Tam pokazał, co udało mu się zrobić ze zrujnowanego kiedyś podwórka, Wąziutki placyk tonie w zieleni i kwiatach, a budynki zdobi niezwykła kolekcja – starych drzwi i okien. Księgarz opowiada z pasją o tym, że każdy właściciel kamienicy za punkt honoru przyjmował, by jego drzwi były inne od tych u sąsiada. Stąd drzwi z Wernigerode stały się prawdziwymi dziełami sztuki rzemieślniczej.

 

ZAMEK JAK Z BAJKI

 

Zamek zbudowany na wzgórzu w Wernigerode w Saksonii – Anhalt widoczny jest z daleka. Można do niego dojechać turystyczną kolejką lub z centrum Wernigerode dotrzeć pieszo. Po zakupieniu biletów i przejściu obok kasy znajdziemy się na chłodnym dziedzińcu, z którego ozdobione różnymi figurami schody prowadzą do zamkowych wnętrz. W środku oglądając makiety możemy prześledzić kolejne etapy rozbudowy zamku, którego pierwsze mury postawiono w XII wieku.

 

Ze średniowiecznego zamku, gdzie podczas polowań w lasach Gór Harz zatrzymywali się niemieccy cesarze, zmieniał się dzięki kolejnym właścicielom, takim jak w XVII wieku graf Ernst von Stolberg – Wernigerode czy w drugiej połowie XIX wieku hrabia Otto von Stolberg, który dla swej żony Anny wprowadził tu wiele udogodnień.

 

Hrabina uzdolniona plastycznie z okien swej pracowni malarskiej mogła podziwiać nie tylko położone w dole miasteczko Wernigerode, ale i całe pasmo Gór Harz z jego najwyższym szczytem Brocken (1142 m n.p.m.) Od 1930 roku część zamku jest udostępniona do zwiedzania, choć potomkowie dawnych właścicieli mieszkający w zachodniej części Niemiec wciąż procesują się o odzyskanie dawnych włości.

 

Podobno jeden z właścicieli przed wojną stracił majątek w kasynie w Monte Carlo i nie mogąc już dłużej utrzymywać służby przeniósł się do znacznie skromniejszej posiadłości. Zamek uważany jest za jedno z najlepszych muzeów dawnych wnętrz w Niemczech. Turyści mogą zwiedzać kilkadziesiąt pomieszczeń wyposażonych w dawne meble, obrazy, kolekcje porcelany.

 

W dawnym gabinecie grafa Ottona von Stolberg – Wernigerode ma się wrażenie, że graf tylko na chwilę wyszedł z pomieszczenia pozostawiając biurko, fotel i swoje popiersie. Podobne wrażenie towarzyszy mi w sypialniach oraz w ogromnej jadalni, gdzie na długim stole stoi gotowa do przyjęcia gości zastawa. A za czasów grafa Ottona bywali tu tacy goście jak choćby Otto Bismarck, zwany Żelaznym Kanclerzem, który tu napisał kilka swoich ustaw.

 

POWIAT HARZ W MINIATURZE

 

Zanim ruszymy na podbój niemieckiego powiatu Harz, który łączy z powiatem koneckim partnerska umowa, złóżmy wizytę w Miniaturenpark „Kleiner Harz” w Wernigerode. Będziemy wtedy wiedzieć, jak bogata w zabytki jest okolica i co musimy zwiedzić koniecznie. Modele rozpoczęto budować w 2006 roku, wszystkie w skali 1:25. W pracowni powstają wciąż nowe budowle, a park na półtorahektarowym terenie zapełnia się także licznymi miniaturowymi drzewami i krzewami.

 

Przy każdej miniaturze znajduje się tabliczka informująca, co przedstawia budowla i jak daleko od Wernigerode wznosi się jej oryginał. Co zobaczymy w parku „Kleiner Harz”? Powędrujemy pomiędzy cudownymi, kolorowymi budowanymi z pruskiego muru kamienicami Wernigerode czy Quedlinburga, obejrzymy ze wszystkimi detalami pałace i kościoły, między innymi z Goslar czy Falkenstei, kościoły na przykład w Haberstadt, czy ratusz w Wernigerode.

 

Gdy odpowiednio ustawimy się przed zamkiem w Wernigerode, obejrzymy zarówno miniaturę jak i oryginał widoczny na horyzoncie. Znajdziemy tu także kolejkę wąskotorową wwożącą turystów na najwyższy szczyt gór Harz – Brocken (1142 m n.p.m.), zbudowaną pod koniec XIX wieku. A w pobliżu – same budowle, jakie znajdują się na szczycie z wieżą stacji nadawczej i schroniskiem. Znajomy, który był kilkakrotnie na Brocken, oglądając miniatury stwierdził, że po raz pierwszy mógł zobaczyć, co naprawdę jest na szczycie, bowiem dotąd, podczas jego wizyt, góra otoczona była mgła, albo tonęła w deszczu.

 

Zdjęcia autorki.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com