SZWAJCARIA: MUZEUM KOLEJOWE ALBULA

 

 

Nie ma tu praktycznie prawie niczego, co przede wszystkim spotykamy w innych muzeach kolejnictwa, chociażby w nas w Polsce, lub przyciąga od razu uwagę. A więc zabytkowych, wysłużonych lokomotyw parowych, z silnikami Diesla, czy elektrowozów. Jak również innego taboru na szynach. Przeważnie nadal sprawnego, gotowego do ruszenia na żelazne szlaki. Tu, w Bahnmuseum Albula – Muzeum Kolejowym Albula w szwajcarskiej wsi klimatycznej Bergün w kantonie Gryzonia (Graubünden), wyjątek stanowi lokomotywa elektryczna z 1926 roku „Kroki – Loki” – Krokodil o numerze 407.

 

PODRÓŻE Z MUZEALNĄ LOKOMOTYWĄ

 

Po z górą 50 latach służby na szlakach i trzech dekadach „robienia za pomnik”, stała się jednym z najważniejszych, przy czym nadal żywym, eksponatem otwartego tu w 2012 roku muzeum Kolei Retyckich – Rhätische Bahn (RhB). W sezonie letnim, od początku czerwca do początku września, wyrusza ona co niedzielę z toru przed wejściem do tej placówki muzealnej aby ciągnąć nostalgiczny pociąg specjalny.

 

Na historycznej trasie tych kolei, obchodzących w br. 125 – lecie działalności: z Landquart przez Chur i Bergün do Sanki Moritz i powrotem. Aby odbyć taką podróż, trzeba do posiadanego biletu 2 klasy na tę trasę dopłacić 10 CHF, a dzieci 5 CHF. Na tym jednak rola tego eksponatu nie kończy się. Wewnątrz tego „Krokodyla” nr 407 znajduje się symulator jazdy maszynisty.

 

Siadając przy nim można więc poczuć się najważniejszą osobą w pociągu jadącym po sąsiednich trasach. Malowniczych i trudnych, przez niezliczone tunele, wiadukty, mosty, półki skalne i zakręty.

 

W pobliżu tej lokomotywy na bocznym torze niewielkiej stacji kolejowej Bergün, stoi jeszcze stary i podniszczony wagon pasażerski, ale nie wiadomo, czy i on należy do muzeum.

 

NA TRASACH LISTY DZIEDZICTWA UNESCO

 

Dodam, że stacja ta znajduje się na trasach dwu najsłynniejszych szwajcarskich pociągów panoramicznych. Bernina Express jeżdżącego z włoskiego Tirano do St. Moritz i Chur, wpisanego wraz z odcinkiem kolei Albula i jej sławnymi wiaduktami oraz tunelami na Listę Dziedzictwa UNESCO. 

 

A także Glacier Express – Ekspresu Lodowcowego ze St. Moritz, przez Chur i wiele innych miejscowości, do słynnego ośrodka narciarskiego i letniego turystycznego Zermatt w kantonie Wallis, w pobliżu granicy włoskiej. Brak w tutejszym muzeum kolejowym tradycyjnego taboru nie oznacza, że nie warto go odwiedzić.

 

Mieści się ono bowiem w dużym, trzypoziomowym budynku ze strychem na czwartym, gdzie urządzono dwie obszerne sale konferencyjno – seminaryjne. Cała powierzchnia pomieszczeń muzealnych zajmuje 1300 m², a eksponowanych na niej jest ponad 600 obiektów używanych przez RhB na przestrzeni już ponad stu lat. Szczególnie interesująca nie tylko dla dzieci i laików, ale także miłośników modelarstwa i w ogóle kolejnictwa, jest duża sala na parterze.

 

MODELE WYKONYWANE PRZEZ DZIESIĘCIOLECIA

 

Znajdują się w niej modele linii kolejowych, dworców, tuneli, wiaduktów i innej kolejowej infrastruktury RhB oraz ich pociągów według stanu na lata 1950 – 1960-te. Jest to dzieło życia Bernharda Tarnutzera, który pracował nad nim przez dziesięciolecia.

 

Wszystko to nie tylko można oglądać w stanie spoczynku oraz ruchu, ale także samemu, lub przy pomocy instruktora ożywiać, wykonane zostało ze szwajcarską precyzją w skali 1:45.

 

Z reguły codziennie popołudniu, poza poniedziałkami, gdy muzeum jest zamknięte, znajduje się w ruchu. W sumie autor zminiaturyzował w ten sposób 18 fragmentów najważniejszych i najciekawszych odcinków tras kolejowych RhB, dworców, tuneli, wiaduktów itp. Od dworca kolejowego Cinuos-chel/Brail w Engadynie, poprzez wiadukt Valverde w tej samej dolinie, odcinek trasy Filisur – Davos i kilka innych oraz stalowy most Saaser Alpbach w Prättigau.

 

I dziesięć fragmentów kolei Albula, w tym galerię Maliera, tunel Schlossberg, wylot i portal najsłynniejszego Tunelu Albula, wiadukt Muttertobel. Po osobno stojącą, jako obiekt nr 18, dużą dioramę Furka Bergstrecke z mostem przez rzekę i stacją Münster.

 

HISTORIA KOLEI RETYCKICH

 

Do tutejszych stałych ekspozycji należy też historia Kolei Retyckich od czasów pionierskich po niemal współczesność. W układzie zarówno chronologicznym, jak i tematycznym, z niezliczonymi oryginalnymi eksponatami, zdjęciami, dokumentami itp. Można więc zapoznać się ze sposobem torowania sobie przez RhB drogi przez Alpy. Pierwszymi lokomotywami parowymi na tych szlakach oraz epoką elektryfikacji.

 

Dziejami Kolei: Albula (Albulabahn) i Bernina (Berninabahn). Budową tuneli przy pomocy belgijskich i austriackich specjalistów itp. Ale także latami kryzysu w latach I wojny światowej, w której Szwajcaria nie uczestniczyła, ale jej skutki gospodarcze odczuła boleśnie. Czy nowymi perspektywami, jakie powstały po roku 1945 w związku z demokratyzacją oraz upowszechnianiem się wyjazdów urlopowych. Kolejowymi warsztatami dającymi zatrudnienie setkom ludzi w regionie.

 

Typami budynków stacyjnych. Ochroną przed zagrożeniem lawinowym. A wreszcie, chociaż to nie ostatni temat, punkt 12 zwiedzania: „Na szlakach”, w którym można dowiedzieć się i obejrzeć jak te koleje dysponujące tylko 384 kilometrami torów, co roku pokonują trasy równe 275 okrążeniom Ziemi. W muzeum organizowane są także wystawy okresowe i specjalne.

 

LOKOMOTYWA INSTRUMENTEM MUZYCZNYM

 

Np. Andy Guhl przedstawiany jako mistrz dźwięku ze St. Gallen pokazuje jak można w tym celu wykorzystać ważące 65 ton i o mocy 2400 koni mechanicznych części lokomotywy. I połączyć je z falami świetlnymi. W roku jubileuszowym dużym zainteresowaniem cieszy się wystawa fotografii „Rolling Stock”.

 

Ich autor Gian Brüngger, kolejarz RhB w trzecim pokoleniu, przepracował na nich 45 lat – ostatnio odpowiadając za planowanie i rozwój tych linii. Napisał kilka książek o Kolei Albula, przygotował też dossier dla UNESCO, które odegrało istotną rolę we wpisaniu tych kolei, a także linii Bernina Ekspresu, na Listę Dziedzictwa Ludzkości. Od początku lat 60-tych XX w. dokumentował też wszystko, co związane było z Kolejami Retyckimi.

 

A właśnie wybór tych zdjęć złożył się na jubileuszową, ciekawą wystawę. Na najniższym poziomie muzeum – jego budynek usytuowany jest na zboczu tak, że główne wejście do niego znajduje się na poziomie drugim, wystawiono kilkaset eksponatów – kolejowych i związanych z kolejnictwem przedmiotów, urządzeń, akcesoriów itp.

 

DLA LAIKÓW I MIŁOŚNIKÓW KOLEI

 

M.in. zabytkowe urządzenia stacyjne, sygnalizacyjne, kolejarskie mundury i czapki, trąbki i latarki itp. A także fragmenty szyn, kolejowe drezyny i wiele innych obiektów, których przeznaczenie znają tylko specjaliści. Opisy są po niemiecku, angielsku i włosku. Teksty francuskie można otrzymać w kasie.

 

Natomiast przewodnicy oprowadzają na życzenie grupy do 25 osób także w kilku innych językach. Trwa to około godziny – na dokładniejsze poznanie całego muzeum jego kierownictwo radzi bardziej zainteresowanym szczegółami przeznaczyć 2,5 godziny.

 

Organizowane są także specjalne wycieczki dla dzieci trasą edukacyjną. Od 17 listopada do 11 grudnia br. muzeum będzie zamknięte. Więcej o nim można przeczytać w Internecie na www.bahnmuseum-albula.ch.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com