ROSJA: CHRAM CHRYSTUSA ZBAWICIELA – GŁÓWNA ŚWIĄTYNIA KRAJU

 

 

Kilkaset metrów na południowy zachód od murów moskiewskiego Kremla, na lewym brzegu rzeki Moskwy wznosi się największa, a zarazem obecnie główna prawosławna świątynia Rosji: Sobór Katedralny Chrystusa Zbawiciela. Jej pięć kopuł, zwłaszcza wielka centralna, widocznych jest z wielu punktów miasta. Oglądałem je z odległych Wróblich Wzgórz, murów Kremla, Zamoskworzecza – prawobrzeżnej części centrum stolicy, no i oczywiście z bliska. Jest to bowiem budowla imponująca, chociaż pod względem architektonicznym przynajmniej mnie nie powalająca na kolana. Wewnątrz może pomieścić 10 tys. wiernych. Zbudowana została na planie równoramiennego krzyża o bokach 85 metrowej szerokości, a szczyt krzyża na wielkiej kopule znajduje się na wysokości 103 metrów nad ziemią.

 

 

Także ten sobór jest repliką – o dwu innych na obrzeżach Placu Czerwonego: Bramie Zmartwychwstania i Soborze Ikony Kazańskiej Matki Bożej już pisałem – wcześniej istniejących budowli. I w tym przypadku także o ciekawej historii. Opisanej dosyć dokładnie w rosyjskiej Wikipedii, z niektórych faktów i danych której korzystałem pisząc tę relację.

 

SYMBOL TRYUMFU NAD NAPOLEONEM

 

Pomysł aby zbudowaniem specjalnej świątyni uczcić wypędzenie wojsk Napoleona z Moskwy w 1812 roku oraz poległych rosyjskich żołnierzy i oficerów w tamtej wojnie powstał już w trakcie odwrotu Wielkiej Armii Francuzów, w grudniu tamtego roku. Wyraził ją generał P.A. Kikin należący do kręgu zaufanych cara Aleksandra I.

 

Tradycje budowania świątyń, a przynajmniej kaplic na miejscach zwycięskich bitew, miała w Rosji stare tradycje jeszcze od czasów Rusi. Projekt ten nie miał jednak od początku szczęścia. W 1814 roku przeprowadzono międzynarodowy konkurs na budowę świątyni, która już wówczas otrzymała obecne wezwanie.

 

12 października 1817 roku, w 5-tą rocznice wycofania się Francuzów z Moskwy, położono w obecności cara kamień węgielny pod budowę tego soboru według projektu architekta Karla Witberga. Ale nie na ostatecznym miejscu jakim stał się później brzeg rzeki, lecz na Wróblich Wzgórzach.

 

Prace budowlane nie szły jednak zbyt szybko mimo udziału w nich 20 tys. chłopów pańszczyźnianych. Pod rządami następnego cara – Mikołaja I, zostały przerwane. Stwierdzono nadużycia, wobec winnych zapadły nawet wyroki skazujące na gigantyczne grzywny. A projektant i zarazem główny budowniczy za brak nadzoru zesłany został do Wiatki.

 

Do pomysłu budowy soboru wrócono w 1831 roku. Już bez nowego konkursu, gdyż car – jedynowładca zdecydował, że ma on być w stylu rosyjsko – bizantyjskim. Zaś świątynia wzniesiona na nowym miejscu: na Czertolu (Wołchonce) nad rzeką Moskwą.

 

Aby uzyskać odpowiednio wielki teren, trzeba jednak było nie tylko zburzyć istniejące tam budynki, ale także Aleksiejewski monastyr żeński, pomnik architektury XVII wieku. Moskiewska wieść gminna powtarzała, że przeorysza klasztoru przeklęła to miejsce i przepowiedziała, że nic na nim długo nie postoi.

 

NA PRZEKLĘTYM MIEJSCU

 

Projekt architekta Konstantyna Tona spełnił oczekiwania cara, chociaż później wybitny rosyjski malarz Wasilij Wiereszczagin z przekąsem mówił, że bezdarny Ton tylko skopiował sławny grobowiec Tadż Mahal w Agrze w Indiach. Rzeczywiście można dopatrzyć się pewnego podobieństwa.

 

Chociaż w moskiewskiej budowli brak lekkości i artystycznej finezji tego, jednego z cudów świata, nad rzeką Jamuną. Widać natomiast elementy architektury bizantyjskiej oraz ruskiej suzdalsko–włodzimierskiej. Ponownie kamień węgielny – ten sam, co na Wróblich Wzgórzach – wmurowano z udziałem Mikołaja I, metropolity Filareta i innych notabli, w sierpniu 1837 roku, w 25 rocznicę Bitwy pod Borodino.

 

Budowa rozpoczęta faktycznie dopiero w 1839 roku, trwała aż 44 lata i kosztowała ogromną wówczas kwotę 15 milionów rubli. Ściany wewnętrzne świątyni malowidłami pokrywali tak znakomici malarze rosyjscy, jak Wasilij Surikow, Iwan Kramskoj, Wasilij Wiereszczagin i inni z Imperatorskiej Akademii Sztuki.

 

W 1880 roku sobór otrzymał na utrzymanie dużą stałą państwową dotację w kwocie 66.850 rubli rocznie. Uroczyście poświęcono go 26 maja 1883 roku. Kroniki odnotowały, że oprócz wydarzeń religijnych, w świątyni tej odbyło się m.in. prawykonanie sławnej Uwertury „Rok 1812 ” Piotra Czajkowskiego.

 

A soborowy chór był jednym z najlepszych w Moskwie. Uroczyście obchodzono też w niej carskie koronacje, święta państwowe, jubileusze cerkiewne i świeckie itp. Przejęcie w listopadzie 1917 roku władzy w kraju przez bolszewików zmieniło sytuację.

 

Od 1 stycznia 1918 roku wstrzymano dotowanie soboru z kasy państwowej. 5 czerwca 1931 roku biuro polityczne partii bolszewickiej podjęło decyzję o zburzeniu go w ramach planu rekonstrukcji Moskwy. 13 lipca tegoż roku odpowiednią decyzję w tej sprawie podjęła formalna władza: Centralny Komitet Wykonawczy.

 

ODBUDOWA OD PODSTAW

 

Przystąpiono do rozbiórki świątyni, szła ona jednak niemrawo. 5 grudnia 1931 roku wysadzono więc ją dwoma wybuchami. Ale samo usuwanie ruin zajęło kolejne półtora roku. Część zdemontowanych dzieł sztuki przeniesiono do Dońskiego Monastyru, w którym utworzono muzeum architektury.

 

 W 1937 roku na miejscu soboru Zbawiciela rozpoczęto budowę gigantycznego Pałacu Rad. Jak miał wyglądać, wiadomo z zachowanych projektów oraz… wydanych wówczas znaczków pocztowych. Ale do momentu wybuchu wojny z Niemcami zdołano wykonać niewiele prac. Zgromadzone do montażu stalowe konstrukcje przerobiono wówczas na zapory przeciwczołgowe broniące Moskwy.

 

Po wojnie były pilniejsze sprawy. W rezultacie w 1960 roku pojawił się na tym miejscu otwarty basen pływacki „Moskwa”. Przetrwał do 1994 roku. Klątwa przeoryszy spełniła się po raz kolejny… Do idei odbudowy, a ściślej budowy od podstaw repliki soboru, wrócono w 1988 roku.

 

Zaś do wznoszenia jej według projektu grupy architektów pod kierownictwem M. Posochina i A. Denisowa w 1995 roku. Środki pochodziły z darowizn, m.in. banków i instytucji oraz ze stołecznej kasy. Dolną część świątyni, Chram Spaso – Preobrażeński (Przemienienia Pańskiego) poświecił 6 sierpnia 1996 roku patriarcha Aleksji II.

 

Część górną otwarto 31 grudnia 1999 roku dla zwiedzających. W nocy z 6 na 7 stycznia 2000 roku patriarcha Moskwy i Całej Rusi Aleksij II w towarzystwie innych duchownych odprawił w niej po raz pierwszy liturgię Bożonarodzeniową transmitowaną przez telewizję. Oglądałem ją, była ogromnym wydarzeniem z udziałem prezydenta Rosji i innych osobistości.

 

Oficjalne sobór poświęcono dopiero 19 sierpnia 2000 roku. Od tej pory odbywają się w nim nie tylko msze i modły, ale także ważne wydarzenia cerkiewne. Sobory Arcybiskupie, kanonizacje świętych, msze żałobne za: zmarłego patriarchę Aleksja II oraz wybitne osoby, m.in. prezydenta Rosji Borysa Jelcyna, światowej sławy wiolonczelisty Mścisława Rostropowicza, uznanych pisarzy, aktorów itp.

 

JEST CO OGLĄDAĆ

 

A także wybór i intronizacja nowego patriarchy Cyryla. Wystawiane są wielkie i ważne dla prawosławia relikwie itp. W odróżnieniu od starego soboru, zewnętrzne ściany i wieże nowego wyłożone są nie piaskowcem lecz białym marmurem. Liczne zewnętrzne płaskorzeźby i kompozycje figuralne początkowo wykonano z polimerów, ale w 2010 roku wymieniono je na odlewy brązowe.

 

Pod świątynią znajduje się dwupoziomowy parking na ponad 300 samochodów. Jest też w tym zespole sala konferencyjna i inne pomieszczenia użytkowe. Na dolnym poziomie, z wejściami od strony rzeki lub schodami od ulicy Wołchonki, stoi m.in. pomnik cara, a zarazem prawosławnego świętego, Mikołaja II z dwoma ogromnymi lwami.

 

Górną, podstawową część soboru, otacza wyłożony kamiennymi płytami plac. Od strony południowej stoi niewielka kaplica w tym samym stylu, z wieża zakończoną złoconą kopułą. Od wschodu, z poziomu placu, przerzucono nad rzeką Moskwą stalowy most dla pieszych na Zamoskworzecze.

 

Dzięki czemu łatwy jest dostęp do soboru i z tamtej strony, a także ruch w tej części miasta. Z placu otaczającego sobór oraz z mostu roztacza się rozległa panorama Moskwy oraz widok na rzekę i świetnie widoczny w całej okazałości Kreml. Wejście do wnętrza soboru wymaga poddania się kontroli antyterrorystycznej. Torby i plecaki należy zostawić w przechowalni. Fotografowanie jest absolutnie wykluczone.

 

A byłoby co fotografować, gdyż setki metrów kwadratowych ścian, kolumn i stropów pokrytych jest malowidłami. Wart nie tylko zobaczenia ale i uwiecznienia na zdjęciu jest również ikonostas, ikony oraz wiele detali wnętrza. Mimo iż jest to tylko replika, a malowidła nie umywają się podobno do tych ze starego soboru, warto będąc w Moskwie odwiedzić i Chram Chrystusa Zbawiciela.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com