ROSJA: SOBORY PETERSBURGA

 

 

Północna Stolica Rosji, jak nazywa się Sankt Petersburg, szczyci się aż siedmioma soborami – prawosławnymi katedrami. Isakijewskim (św. Izaaka Dalmatyńskiego), Kazańskim (Ikony Matki Bożej Kazańskiej), Swjato-Troickim (Trójcy Świętej w Ławrze Aleksandro – Newskiej), Piotra i Pawła (w Twierdzy Pietropawłowskiej), Spaso-Preobrażenskim (Przemienienia Pańskiego) oraz Mikołajewskim (św. Mikołaja). Część z nich jest nadal tylko muzeami. Dwa pierwsze z tych soborów mają znaczenie szczególne. Po pierwsze ich architektura zupełnie nie przypomina tradycyjnych cerkwi prawosławnych.

 

 

Po drugie Sobór Isakijewski jest nie tylko największą świątynią w mieście, ale zarazem jedną z największych katedr chrześcijańskich w świecie. A jej wybudowanie kosztowało życie co najmniej 100 tysięcy ludzi. Natomiast Sobór Kazański wzorowany był na bazylice św. Piotra w Rzymie.

 

TAJEMNICE SOBORU KAZAŃSKIEGO

 

Stoi on przy głównej petersburskiej ulicy, Prospekcie Newskim i na rogu przecinającego go Kanału Gribojedowa wraz z jego nabrzeżami. Na pierwszy rzut oka frontonem zwrócony jest do Prospektu, w rzeczywistości bokiem, o czym za chwilę, bo to jedna z ciekawostek tej świątyni. Dziś głównej, prawosławnej katedralnej, w mieście. Zbudowano ją w latach 1801 – 1811, ale nie na pustym miejscu.

 

Wcześniej bowiem, w 1733 roku, położono tam kamień węgielny pod budowę kamiennej, ale z drewnianymi kopułą i dzwonnicą, przypałacowej cerkwi Rożdiestwa Preswiatoj Bogorodicy – Narodzin Najświętszej Bogurodzicy w stylu baroku. W poświęceniu tej cerkwi w cztery lata później uczestniczyła sama caryca Anna Joannowna.

 

W przeddzień tej uroczystości przeniesiono do niej kopię słynnej „cudownej” ikony Kazańskiej Matki Bożej, która według rosyjskich wierzeń pomogła wypędzić Polaków z Kremla i Moskwy w 1612 roku. Pisałem o tym szerzej przy okazji prezentacji moskiewskiego soboru Kazańskiej Ikony Matki Bożej. Więcej o niej na: http://www.globtroter.info/europa-artykuly-36/126-rosja/1847-rosja-moskiewskie-repliki-zabytkow.

 

W końcu XVIII wieku postanowiono nadać tej petersburskiej cerkwi bardziej reprezentacyjny wygląd. A ściślej postawić zupełnie nowy sobór na miejscu mocno podniszczonej świątyni. Konkurs ogłoszony w 1799 roku przez cara Pawła I nie przyniósł jednak rezultatu. Mimo, że wzięło w nim udział kilku znakomitych architektów krajowych i zagranicznych, żaden projekt nie zdobył uznania imperatora.

 

W rok później hr. Aleksander Stroganow przedłożył władcy projekt w stylu empiré utalentowanego architekta, swojego byłego chłopa pańszczyźnianego, Andreja Woronichina. Wykonany tak, jak wymarzył sobie car: na podobieństwo rzymskiej bazyliki św. Piotra. Z jedną istotną, a zarazem ważną różnicą.111-metrowej długości kolumnada przed petersburską świątynią złożona z 96 kolumn nie ma kształtu niemal zamkniętego kręgu jak w Rzymie, lecz tworzy półkole o bokach równoległych do Prospektu Newskiego biegnącego z zachodu na wschód.

 

ŚWIĄTYNIA WOJENNEJ SŁAWY

 

Usytuowanie soboru, a inne w tym miejscu było niemożliwe, było sprzeczne z kanonem prawosławia. Wymaga on bowiem, aby ołtarz główny skierowany był na wschód. I jest, bo sprytny architekt wejście do soboru usytuował pośrodku kolumnady, ale z bocznej, północnej strony. Zaś ikonostas znajduje się nie na wprost tego wejścia, lecz na lewo od niego.

 

Sobór z wysoką na 80 m kopułą wybudowano w ciągu 10 lat kosztem 4,7 mln rubli z kasy państwowej. I rozebrano równocześnie stojącą obok cerkiew, którą zastąpił. Od razu też, jej wzorem stał się on miejscem upamiętniania wojennej chwały Rosji. Okazja nadarzyła się szybko: zwycięstwo w wojnie z Napoleonem w 1812 roku. Złożono więc w niej łupy wojenne, m.in. zdobyczne francuskie sztandary.

 

Pochowano też wybitnego dowódcę w bitwie pod Borodino, kierującego następnie wypędzaniem Francuzów z Moskwy i Rosji, feldmarszałka Michaiła Kutuzowa. Później odbywały się w niej różne uroczystości, zwłaszcza wojskowe. Ale także msza żałobna po śmierci w 1893 roku kompozytora Piotra Czajkowskiego. Dramatyczny przebieg miały obchody w tym soborze w 1913 roku 300-lecia domu Romanowów. W tłoku, według oficjalnych danych, zadusiło się 34 ludzi.

 

Dekoracja wnętrza jest stosunkowo skromna. I to z założenia, a nie w rezultacie szkód jakie w nim spowodowali bolszewicy. W 1922 roku ograbili bowiem sobór z kosztowności, m.in. srebrnych koszulek ikon. W 1928 roku został on zamknięty, a w cztery lata później ponownie otwarty jako Muzeum Historii Religii i Ateizmu.

 

Byłem w nim kilkakrotnie w czasach sowieckich, oglądając w gablotach i na ścianach ówczesną ekspozycję, a przy okazji zachowane malowidła, ikonostas, ołtarze, ikony, rzeźby itp. Północne drzwi soboru odlano z brązu jako replikę sławnej Bramy Raju z XV wieku (dzieło Lorenzo Ghiberti’ego) w baptysterium we Florencji. Wewnątrz świątyni stoi 56 kolumn korynckich z różowego fińskiego granitu.

 

Zachowały się tylko dwie płaskorzeźby. Pozostałe, umieszczone na ścianach wcześniej usunięto już w 1814 roku. Od 1991 roku jest to ponownie czynna prawosławna katedra, chociaż początkowo zachowana w niej była ekspozycja muzealna. Na placu przed soborem od 1837 r. stoją pomniki feldmarszałków: Michaiła Kutuzowa i Michaiła Barclaya de Tolly.

 

NIEZWYKŁE DZIEJE SOBORU ISAKIJEWSKIEGO

 

Świątynia ta znajduje się na placu św. Izaaka nad Wielką Newą w pobliżu sławnego gmachu Admiralicji i ma niezwykle bogate dzieje. Dodam, że w jej pobliżu stoją dwa najznakomitsze petersburskie pomniki. Konne: cara Mikołaja I dłuta Piotra Kłodta, chyba jedyny tego władcy nie zniszczony przez bolszewików ze względu na walory artystyczne oraz „Jeździec Miedziany” – Piotra I Wielkiego, dłuta francuskiego rzeźbiarza Etienne Falconeta.

 

Niespotykane wezwanie soboru – św. Izaaka Dalmatyńskiego otrzymał on na życzenie cara Piotra Wielkiego, gdyż przyszły władca Rosji urodził się w dzień tego świętego, 30 maja (1672) według kalendarza juliańskiego. I to on polecił zbudować cerkiew Isakijewską w pobliżu stoczni Admiralicji, aby pracujący w niej ludzie – ponad 10 tysięcy – mieli gdzie modlić się. Miejsce było fatalne.

 

Na mokradłach, jak większość terenów powstającej nowej stolicy, oddalone zaledwie o kilkanaście metrów od brzegów jednego z kanałów oraz niespełna 50 m od Newy często wylewającej, zwłaszcza wiosną i jesienią, w rezultacie „cofek”. A więc cofania się wód tej rzeki w rezultacie zatrzymywania ich przez sztormowe fale Zatoki Fińskiej. Imperator kazał, zbudowano więc i poświęcono w 1707 roku tę pierwszą, drewnianą cerkiew.

 

Prostą, jak większość budowli wznoszonych pod panowaniem tego władcy. I marnej jakości. Już w dwa lata później Piotr I nakazał jej odnowienie. To w niej 19 lutego (1 marca) 1712 roku car ten poślubił Katarzynę Aleksiejewnę, przyszłą carycę Katarzynę I. Tylko w niej, na rozkaz cara, mogli składać przysięgę na wierność mu marynarze Floty Bałtyckiej oraz pracownicy Admiralicji.

 

Po 10 latach istnienia cerkiew ta jednak tak przegniła, że w 1717 roku rozpoczęto trwającą przez następne dziesięciolecie budowę kolejnej, kamiennej i większej na planie równoramiennego krzyża greckiego. Na miejscu, gdzie obecnie stoi pomnik Jeźdźca Miedzianego.

 

CZTERY ŚWIĄTYNIE

 

Z drewnianymi jednak stropami, oraz w kształcie podobnym do zachowanego do naszych czasów Soboru Piotra i Pawła. Z dzwonnicą, a zarazem wieżą zegarową, do której zegar z kurantami imperator przywiózł z Amsterdamu. Wewnątrz znajdował się m.in. rzeźbiony w drewnie i złocony ikonostas. Prace zakończono w 1727 roku, już po śmierci Piotra Wielkiego. Także i ta cerkiew miała pecha.

 

Wybudowano ją również na podmokłym terenie, fatalnie wpływającym na fundamenty. Dodatkowo w maju 1735 roku pożar wywołany przez uderzenie pioruna znacznie uszkodził świątynię. W 1761 roku zapadła więc decyzja o budowie już nie cerkwi, lecz soboru Isakijewskiego, podtrzymana przez carycę Katarzynę II, która objęła tron w następnym roku.

 

Ale i on nie miał szczęścia oraz nie zachował się do naszych dni. Dosyć szczegółowo dzieje budowy kolejno czterech petersburskich świątyń p.w. św. Izaaka Dalmatyńskiego opisuje rosyjska Wikipedia. Do niej więc odsyłam zainteresowanych szczegółami. Wspomnę tylko, że kamień węgielny pod trzecią położono w 1768 roku. Ale prace przerwano po śmierci Katarzyny.

 

Zmieniali się architekci, kontynuowanie budowy nakazał car Paweł I. Sobór poświęcono w 1802 r. To co jednak powstało, budziło ironiczny śmiech współczesnych. Sądząc z zachowanej makiety – uzasadniony. Już więc w 1809 roku ogłoszono konkurs na zbudowanie nowej, czwartej i jak miało okazać się, ostatecznej Isakijewskiej świątyni zachowanej do naszych dni.

 

Ale wszystkie projekty odrzucił, podobnie, jak efekty kolejnego konkursu w 1818 roku, car Aleksander I. Uznanie jego następcy, Mikołaja I, zdobył dopiero projekt francuskiego architekta Auguste Montferranda, który pracując nad nim uwzględnił uwagi ówczesnych najwybitniejszych architektów rosyjskich. Budowa trwała aż 40 lat.

 

KATORŻNICZA PRACA

 

Wokół miejsca wybranego pod ten gmach wyryto głębokie rowy odciągające wodę. W grunt wbijano pionowo, w sumie 10.762, sosnowe pale o średnicy 26-28 cm i długości 6,5 m. Wbijano je tak długo, dopóki nie trafiały na twardy grunt. A po zakończeniu tej katorżniczej pracy, w zimie po zamrożeniu ziemi obcięto przy niej pozostałe kawałki pali oraz przystąpiono do układania kamiennych fundamentów.

 

W sumie przez 5 lat budowy fundamentów pracowało przy tym 125 tysięcy (!) kamieniarzy, cieśli, kowali oraz robotników innych specjalności. Granitowe monolity dostarczano z kamieniołomów w okolicach Wyborga w pobliży Zatoki Fińskiej, co ułatwiało ich transport drogą wodną. W trakcie tym razem solidnej budowy zastosowano także ciekawe pomysły techniczne. Np. złożony system ocieplania świątyni.

 

Jej wznoszenie, również na planie krzyża greckiego, z czterema klasycystycznymi fasadami skierowanymi na wszystkie strony świata, zakończyło przykrycie centralnej części gmachu ogromną kopułą. Jej złocenie zajęło kolejne trzy lata: 1838 – 1841, przy czym odbywało się ono metodą tzw. ogniową. Wydobywające się w jej trakcie pary rtęci spowodowały śmierć co najmniej 50 mistrzów tej specjalności.

 

Łącznie przy budowie Soboru Isakijewskiego pracowało w ciągu tych 40 lat około 400 tysięcy (!!!) ludzi, z których w rezultacie wypadków i chorób zmarła co najmniej jedna czwarta. Ale sławną kopułę widać z daleka i jest ona – obok pomnika Jeźdźca Miedzianego, Iglicy gmachu Admiralicji oraz wież Twierdzy Pietropawłowskiej – jednym najbardziej znanych symboli Sankt Petersburga.

 

Opis każdej z czterech fasad soboru wymagałby sporo miejsca. Podobnie jak ogromnego, liczącego ponad 4 tys. m², wnętrza świątyni. Zainteresowanych szczegółami odsyłam więc do przewodników turystycznych, literatury z dziedziny architektury i wspomnianej już rosyjskiej Wikipedii. Dodam tylko, że są w niej trzy ołtarze. Główny poświęcony patronowi – Izaakowi Dalmatyńskiemu oraz dwa boczne: św. męczennicy Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Aleksandra Newskiego.

 

MODŁY W MUZEUM

 

Przy ozdabianiu wnętrza pracowało kilku znakomitych ówczesnych malarzy i rzeźbiarzy. Zaproponowany wizerunek zmartwychwstałego Zbawiciela w lunecie ołtarza głównego zatwierdził sam Święty Sobór oraz osobiście car Mikołaj I. Na ścianach i stropie świątyni powstały monumentalne dzieła, w sumie około 150: malowidła ścienne, obrazy, mozaiki i witraże o tematyce religijnej.

 

Tylko jedno z nich, Matka Boska na tronie w kopule, namalowana przez znakomitego artystę Karla Briułłowa, ma powierzchnię 816 m² ! Ikonostas udekorowany jest malachitowymi i lazurytowymi kolumnami. Wewnątrz są także bogato zdobione kaplice oraz m.in. płaskorzeźba św. Izaaka błogosławiącego bizantyjskiego cesarza Teodozjusza i jego żonę Flacilę. Jest to dzieło Iwana Witalego.

 

Na zewnątrz podziwach można płaskorzeźby fasad oraz wspaniałe drzwi południowe. Wyrzeźbiono je w drewnie dębowym ozdabiając brązem. Przedstawiają sceny z życia Jezusa i świętych, a wśród nich m.in. Aleksandra Newskiego. Świątynia oddana została do użytku w 1858 roku, już za panowania cara Aleksandra II. Ma ona, wraz z kopułą, 101,5 m wysokości, a na szczycie galerię widokową, z której przy dobrzej pogodzie roztacza się wspaniała panorama na miasto, Newę i inne petersburskie rzeki, rzeczki oraz kanały i mosty.

 

Ciężar tego soboru, usadowionego, przypomnę, na grząskim gruncie, obliczono na ponad 300 tys. ton. Po bolszewickim puczu 1917 roku nazywanym Wielką Rewolucją Październikową świątynię rozgrabiono. Zrabowano z niej wiele złotych i pozłacanych przedmiotów i detali oraz artefaktów srebrnych o łącznej wadze ponad 2 tony. A jej zwierzchnika Leonida Bogojawleńskiego aresztowano.W 1928 r. Sobór Isakijewski zamieniono w muzeum, otwarte w 1931 r. dla publiczności jako Muzeum Budowy Soboru.

 

Podczas II wojny światowej i oblężenia Leningradu przez wojska niemieckie został on mocno uszkodzony przez ostrzał artyleryjski oraz bombardowania. W 1948 roku otwarty został ponownie jako muzeum i jest nim po dziś dzień. Z tym, że w 1990 roku wiernym pozwolono odprawiać w nim msze i modły w ważne święta. Trwają też kolejne prace renowacyjne. M.in. ostatnio na swoje miejsce na północnym portyku wróciły odnowione posągi św. św. Piotra i Jana. Ale część gmachu nadal otaczają rusztowania.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com