PRZEWODNIKI BEZDROŻY: IZRAEL

 

 

Wydawnictwo Helion opublikowało równocześnie w różnych seriach przewodników „Bezdroży” dwie pozycje tego samego autora poświęcone Izraelowi. Pierwszą – „Ziemia Święta” prezentującą miejsca i atrakcje związane z historią biblijną oraz wierzeniami trzech wielkich religii monoteistycznych nie tylko w tym kraju, ale również w Jordanii, Egipcie i Syrii – omówiłem już niedawno na tych łamach. Drugą, wydany w serii przewodników rekreacyjnych „Izrael. Ziemia trzech religii, trzech mórz i jednego słońca”, przedstawię obecnie.

 

Zgodnie z koncepcją tej serii, przewodnik ten zaczyna się od wstępu „Zaproszenie do Izraela” krótko prezentującego ten kraj. A następnie miejsca i obiekty uznane przez autora za jego hity. Za takie uważa on: 13 zabytków lub ich zespołów wpisanych na Listę Dziedzictwa UNESCO; 7 miejsc pielgrzymek żydów ( piszę z małej litery aby podkreślić, czego autor nie uwzględnia, że chodzi o wyznawców judaizmu, a nie Żydów – członków narodu izraelskiego bądź społeczności żydowskiej w różnych krajach), chrześcijan i muzułmanów; 6 cudów natury.

 

Ponadto przeżyć, do których autor zalicza możliwość zobaczenia życia skrajnie ortodoksyjnych żydów w dzielnicy Mea Szearim w Jerozolimie. A także odbycia nocnego rajdu po pubach, kawiarniach i klubach w Tel Awiwie oraz spaceru po bajecznie usytuowanym na zboczu góry ogrodzie sanktuarium bahaistów w Hajfie.

 

 

Wybór akurat tych „przeżyć”, chociaż zgadzam się, że propozycje zwłaszcza pierwszego i trzeciego trudno kwestionować, jest oczywiście subiektywny. Dla mnie „przeżyciem” tam był np. pobyt w jednym z kibuców oraz obejrzenie w jednej ze spółdzielni hodowli, podobno jedynej w całym kraju, świń. Na specjalnym drewnianym pomoście wyłożonym grubymi plastykowymi płachtami i tak zabezpieczonym, aby nic z tych „nieczystych” zwierząt nie mogło skalać świętej ziemi Izraela.

 

Wstrząsającym przeżyciem było dla mnie w Izraelu także przymusowe – bo wszystko odbywało się z zaskoczenia, na oczach obojętnie przyglądających się temu dorosłych i dzieci przywykłych do takich widoków – oglądanie rytualnego zarzynanie młodego byczka na zgodne z muzułmańska religią „czyste” mięso halal (w judaizmie koszerne) w jednej z arabskich wiosek na północy kraju. Do hitów tego kraju autor zaliczył również 9 potraw lub dań – specjałów miejscowej kuchni oraz 8 najciekawszych dorocznych festiwali i wydarzeń kulturalnych.

 

Zwięzłe, ale ważne są w tym przewodniku Informacje praktyczne. Zawierają zarówno fakty jak i ciekawostki, mogące niejednokrotnie stanowić zaskoczenie dla osób jadących do Izraela po raz pierwszy. O tym, że służby graniczne dosyć szczegółowo przepytują turystów przy wjeździe o cel podróży, ewentualne wcześniejsze kontakty z Arabami czy w ogóle muzułmanami itp., a przy wyjeździe także czy osobiście pakowane były bagaże oraz czy nie wiezie się czegoś od i dla osób obcych, polscy turyści i pielgrzymi na ogół wiedzą oraz są na to przygotowani.

 

Podobnie, jak o tym, że izraelskie służby graniczne mogą zażądać udokumentowania – nie dotyczy to uczestników zorganizowanych wycieczek – faktu posiadania po 100 $ na każdy dzień deklarowanego pobytu. Ale o tym, że izraelska SG czasami ogranicza przy wjeździe, zwłaszcza na granicznych przejściach lądowych i morskich, czas pobytu w kraju do miesiąca, a nawet 2 tygodni, zamiast standardowych 3 miesięcy, wiedzą już daleko nie wszyscy, którzy byli tam nawet po kilka razy.

 

Podobnie jak o kontrolach w pobliżu posterunków wojskowych na terenach nadgranicznych z Autonomią Palestyńską. Autor słusznie uprzedza, że posiadanie w paszporcie izraelskich pieczątek uniemożliwia wjazd do większości krajów arabskich. Szkoda, że nie dodał, iż praktyka taka działa i w drugą stronę. Wjazd do Izraela z paszportem, w którym są ślady pobytu w którymś z wrogich mu państw, np. Iranu czy Syrii, w najlepszym razie oznacza długie wypytywanie co się tam robiło, z kim i jakie miało kontakty itp.

 

Pamiętam, jak nieufnie zostałem potraktowany na izraelskiej granicy mając „arabizowany” polski paszport. Czyli z całostronicowym tłumaczeniem wszystkich danych osobowych z głównej strony dokumentu na język arabski, wymaganym przez niektóre kraje. Sprawę zamknęło wskazanie, że tłumaczenie wykonane zostało w Warszawie, co potwierdzała odpowiednia pieczątka. Na szczęście strażniczka nie zauważyła wewnątrz paszportu stempli libijskich – było to jeszcze w czasach reżymu Kadafiego – bo wówczas prawdopodobnie nie zostałbym wpuszczony.

 

Ważna jest też zawarta w przewodniku informacja, że na granicach lądowych i morskich pobierana jest 20-dolarowa opłata przy wyjeździe z Izraela. A także o podróży do Izraela różnymi środkami transportu z wykazem lądowych przejść granicznych. Dodam to tego, bo to tylko przykłady przydatnych informacji, że płacąc w hotelach i innych miejscach w euro lub dolarach, sporo możemy oszczędzić. Cudzoziemcy zwolnieni są bowiem z 16% podatku.

 

Autor ostrzega też przed wymianą walut na lotnisku Ben Guriona ze względu na horrendalne prowizje (znamy to z naszego Okęcia !) pobierane przez tamtejsze agencje banków. Pieniądze najlepiej wymieniać w… urzędach pocztowych, gdyż jest ich dużo. Natomiast kantory wymiany walut w dzielnicach handlowych co prawda nie pobierają prowizji, ale i nie wywieszają na ogół kursów walut. Podstawowa część przewodnikowa zawarta jest w Informacjach krajoznawczych.

 

Autor najpierw przedstawia charakterystykę geograficzno-przyrodniczą kraju, jego społeczeństwo i języki, religię i obyczaje oraz kuchnię. A następnie to, co warte jest zobaczenia i poznania w układzie: Jerozolima i jej okolice, w tym przede wszystkim Betlejem; Tel Awiw i Jafa; Wybrzeże północne, Galilea i Wzgórza Golan; Morze Martwe; Pustynia Negew i Ejlat. Informując o historii tych miast lub miejsc, zamieszczając mapki i plany, sugerując co warto zobaczyć itp. W przypadku większych miast proponując konkretne trasy zwiedzania: w Jerozolimie 4, w Tel Awiwie 3.

 

Z dosyć dokładnym omawianiem znajdujących się na lub przy nich zabytków, ciekawych miejsc i innych atrakcji. Poza tymi trasami autor sugeruje również poznanie niektórych obiektów. Np. w Jerozolimie i jego okolicach: Grobu w Ogrodzie, żydowskiej ortodoksyjnej dzielnicy Mea Szearin, klasztoru Krzyża Świętego, Muzeum Sztuki Islamu, Instytutu Yad Vashem, kościoła Nawiedzenia św. Elżbiety w Ein Kerem itp. Na końcu prezentacji każdego z miast są informacje praktyczne na temat zakwaterowania, wyżywienia, aktywnego wypoczynku itp. w nich.

 

W tekst przewodnika włamano sporo informacji pogłębiających wiedzę turysty. Są one przede wszystkim powtórzone za (lub odwrotnie) wspomnianym przewodnikiem „Ziemia Święta”. Np.: „Podróżowanie w czasie szabasu”, „Święta państwowe i religijne” (w sumie 13), „Jak spędzić w Jerozolimie 1 lub 3 dni, ewentualnie cały tydzień”, „Sen sułtana Sulejmana”, „Syjon za murami”, „Joannici i kawalerowie maltańscy”, „Zakon krzyżacki”, „Dlaczego Żydzi nie mogą wchodzić na Wzgórze Świątynne?”, „Jak Trzej Królowie ocalili bazylika) Narodzin Pańskich”, „Bezpłatne wycieczki z przewodnikiem po Tel Awiwie – Jafie”, „W górach Gilboa”, „Góra Hermon”.

 

Na końcu  znajduje się Słowniczek polsko – hebrajsko – arabski oraz Indeks. Jest to więc, jak reklamuje go wydawca na tylnej okładce, przewodnik rekreacyjny, oprowadzający po najciekawszych regionach i miastach nie do pominięcia na trasie podróży po Izraelu. Czyli – dodam – w sam raz dla turysty, który nie zamierza zbyt dokładnie poznawać dziejów kraju i jego regionów oraz miast, detali omawianych w nim zabytków, budowli, obiektów oraz innych ciekawych miejsc bądź atrakcji itp. Wart polecenia, co niniejszym czynię.

 

IZRAEL. ZIEMIA TRZECH RELIGII, TRZECH MÓRZ I JEDNEGO SŁOŃCA. Przewodnik rekreacyjny „Bezdroży”. Autor: Krzysztof Bzowski. Wydawnictwo Helion, wyd. I, Gliwice 2013, str. 208, cena 26,90 zł.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com