Między morzem a krasem

Położony między wapiennym płaskowyżem a wodami Adriatyku Triest ukazuje się zwiedzającym jako miasto pełne szczególnej urody, która bierze się z zetknięcia bieli skał, błękitu morza i zieleni otaczających go wzgórz.

 

Fot.: Andrzej Zarzecki
Basen portowy w Trieście
Na bogatej jego historii piętno odcisnęło położenie. Rzymianie nazwali zajęte w 178 r. p.n.e. miasto Tergeste. Cezar wyniósł je do rangi kolonii rzymskiej, zaś konsul Ottavian kazał opasać grubymi murami. W epoce Trajana na Wzgórzu Kapitolińskim (Colle Capitolino) wzniesiono: bazylikę na forum, perystyl, propyleje, poza murami, w pobliżu morza - teatr, z kolei wzdłuż riwiery barkolańskiej - liczne wille. Wodę miastu dostarczały aż trzy akwedukty, a port dawał możliwość handlu. Długi okres prosperity trwał do upadku Imperium Rzymskiego.

Chrześcijaństwo, wprowadzone przez Kościół Akwilejski, wniknęło w społeczeństwo w II w n.e. W ten sposób narodził się kościół tergesteński, który miał wielu męczenników, między innymi Justusa obranego później patronem miasta. W średniowieczu miasto było podbijane przez Gotów, Longobardów, Bizantyjczyków i Franków.

 

{mosgoogle}

 

Z powodu ekspansjonizmu weneckiego w 1382 r. Triest, zachowując autonomię miejską, znalazł protekcję u Leopolda III Habsburga. Na początku XVIII stulecia ogłoszony został wolnym portem i uzyskał wtedy znaczącą rolę w ekonomii i kulturze.

Mądre działania Marii Teresy Austriackiej, która udzielając zwolnień od podatków i ceł, przyciągała kupców i przedsiębiorców z całej Europy owocowały dla Triestu dobrobytem. Cesarzowa była też inicjatorką rozbudowy jego centrum. Masywna neoklasycystyczna i barokowa architektura od jej imienia nazwana została borgo teresiano. Po okresie najazdów francuskich miasto powróciło do Cesarstwa Austriackiego, które rozwijało w nim port, przemysł i towarzystwa żeglugowe.

Okres rozkwitu skończył się w Trieście w 1918 r., kiedy to przeszedł w ręce Włoch. Po zawieszeniu broni w 1943 r. i na skutek wojennych konsekwencji przez dziesięć lat miasto było odseparowane od kraju i administrowane przez Aliancki Zarząd Wojskowy. Spór o Triest trwał do 1954 r., kiedy to powrócił do Włoch wraz z łączącym go z krajem odcinkiem wybrzeża, tracąc jednakże swe istriańskie zaplecze gospodarcze. Do ostatecznego ustalenia granic doszło dopiero w 1975 r. Wówczas marszałek Tito zachował w jugosłowiańskim posiadaniu półwysep Istria.

Dziś Triest sąsiaduje ze Słowenią. Dawną historią przesycone jest w Trieście przede wszystkim wzgórze San Giusto (św. Justusa) z zamkiem i bazyliką, która powstała z połączenia dwóch istniejących wcześniej kościołów. W okazałym i masywnym zamku (Castello) odbywają się wystawy sztuki, a na Dziedzińcu Gwardii - przedstawienia pod gołym niebem. Zajrzeć warto też do zbrojowni (Armeria). Oprócz tego na wzgórzu znajdują się: kolumna poświęcona cesarzowi Ferdynandowi I Habsburgowi, wielki Pomnik Poległych i Ołtarz III Armii. Colle di San Giusto, z którego roztacza się wspaniały widok na Triest i okolice, otoczone jest cienistym i pełnym zieleni Parkiem Pamięci poświęconym poległym w I i II wojnie światowej. Na jego obrzeżach, przy via Capitolina, wznosi się zaś monumentalny kościół św. Apolinarego.

Na przeciwko bazyliki ma swoją siedzibę Miejskie Muzeum Historii i Sztuki, mieszczące zbiory zdobyte na całym świecie: himalajską rzeźbę, egipskie manuskrypty i rzymskie szkło. Za nim znajduje się Orto Lapidario - przyjemne miejsce z fragmentami rzeźb klasycznych, wazami i inskrypcjami pośród miniaturowych palm. W jego obrębie znajduje się nagrobek upamiętniający twórcę współczesnej archeologii -J.J. Winckelmanna. Został on zamordowany w Trieście przez człowieka, któremu nieopatrznie pochwalił się zbiorami antycznych monet. Nad tunelem Sandrinellego, który łączy wzgórze św. Justusa z położonym poniżej Placem Goldoniego, górują efektowne Schody Olbrzymów. Najważniejsze muzeum w Trieście to Revoltella. Mieści się ono w pięknym XIX-wiecznym pałacu w stylu wiedeńskim i jest ważną galerią sztuki współczesnej. W innym z pałaców znajduje się interesujące Muzeum Miejskie Morpurgów. W rezydencji baronów Morpurgo de Nilma zachowało się całe, nienaruszone wyposażenie z lat 80. minionego wieku. Fotografie w barwach sepii i inne pamiątki powodują, iż nie przypomina ona muzeum, lecz opustoszałe na krótko mieszkanie.

Najstraszniejszy rozdział współczesnej historii ucieleśnia Ryżownia (Risiera di San Saba). Na terenie łuskarni ryżu hitlerowcy urządzili w 1943 r. jedyny we Włoszech obóz koncentracyjny, który od 31 lat wraz z przyległym muzeum jest Pomnikiem Narodowym.

Jednym z najciekawszych, a przy tym największym, we Włoszech placów jest Plac Zjednoczenia Włoch. Piazza Unita d`Italia z trzech stron otoczony jest ciekawymi budowlami: ratuszem z eklektyczną fasadą, pałacami - Modello i Stratti z Kawiarnią Luster, Rządu, Pitteri, secesyjnym hotelem Duca d`Aosta i Pałacem LLoyd Triestino. Na ogromnej przestrzeni, zwróconej czwartą stroną na morze, wznoszą się także: Fontanna Czterech Kontynentów, która była końcowym odcinkiem akweduktu z czasów Marii Teresy, kolumna z posągiem z brązu Karola VI Habsburga oraz dwa artystyczne maszty (Pili). Niedaleko, przy placu Verdiego wznosi się - wzorowany na La Scali - teatr noszący imię wielkiego kompozytora włoskiego. W jego sąsiedztwie warto zobaczyć Wielki Kanał, który wykopany został na Przedmieściu Terezjańskim w końcu pierwszej połowy XVIII w.

W Trieście warto pospacerować nadmorskim bulwarem, przy którym znajdują się liczne mola, Dworzec Morski z Centrum Kongresowym, targ rybny. Na centralnie położonym placu Oberdan znajduje się pętla tramwaju do Opiciny. Linia, działająca od 1902 r. i odrestaurowana w latach 70., łączy miasto z krasowym płaskowyżem, który rozciąga się na wysokości 348 m. Po krótkim przejeździe ulicami rozpoczyna się odcinek kolejki linowej. Pochyłość na nim wynosi 26 proc., by powrócić do 8 proc. nachylenia, kiedy to lokomotywa po pozostawieniu podwozia linowego kontynuuje podróż aż do zabudowań Opiciny.

Z niej autobusem dotrzeć można do Borgo Grotta Gigante, czyli największej dostępnej na świecie jaskini zwanej Grotą Olbrzymią. Ma ona ponad 100 m wysokości, 65 m szerokości i 280 m długości, zaś temperatura w jej wnętrzu wynosi zawsze ok.11-12 ° C. Bogata w konkrecje wapienne jaskinia mogłaby pomieścić Bazylikę Świętego Piotra. Za główną atrakcję turystyczną regionu uchodzi jednak bieluteńki zamek Miramare, który wznosi się na cyplu skalistego przylądka 7 km za Triestem. Arcyksiążę Maksymilian Habsburg wykupił cypel, na który zniósł go szkwał i postanowił wybudować na nim zamek dla siebie i żony Charlotty.

Wnętrza wyłożonej jasnym kamieniem budowli uchodzą za kiczowate i są przykładem dekadencji w królewskim stylu. Wokół Miramare rozciąga się piękny park z rzadkimi gatunkami roślin rozsiewających armomatyczne olejki. Latem odbywają się w nim widowiska "światło i dźwięk" zatytułowane "Maksymilian meksykański: tragedia cesarza". Arcyksiążę nie dożył zakończenia budowy zamku, bo przyjął od Napoleona III tron cesarza Meksyku i w 1867 r. został stracony przez republikanów. Charlotta postradała z kolei zmysły. Stąd zrodziła się legenda, że źle kończy każdy, kto spędzi noc w Miramare.

 

{mosgoogle}


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com