FRANCJA: TAJEMNICE AWINIONU

Gdy papież Klemens V, uprzednio arcybiskup Bordeaux Bertrand de Got, przenosił się w 1309 roku, po przegranej walce politycznej z królem francuskim Filipem IV Pięknym i wobec niepokojów społecznych w Rzymie, "chwilowo" do Awinionu w ojczyźnie, nie przypuszczał zapewne, że zapoczątkowuje 68-letnią tzw. "niewolę awiniońską papieży”, a zarazem przyszłą sławę z tego tytułu miasta nad Rodanem w Prowansji.
 
Zbudowany przez niego i jego ośmiu następców, ze szczególnymi zasługami na tym polu Jana XXII i Benedykta XII, Pałac Papieży, największa dziś tego typu gotycka budowla w Europie jest, obok „mostu do nikąd” nad Rodanem i średniowiecznych murów obronnych, głównym magnesem ściągającym tu co roku miliony turystów i gości.
 
 
 
 
Najpiękniejszy widok – panorama Awinionu – roztacza się z zachodniego brzegu rzeki, z wyspy Ile de la Bartelasse należącej już do miasteczka Ville-neuve-lés-Avignon, byłego miasta kardynałów, którzy w nim pobudowali swoje pałace. Widok jest rzeczywiście wspaniały, zwłaszcza w blasku popołudniowego słońca.
 
Na pierwszym planie jest, urwany na czwartym przęśle sławny Point Saint-Bénézet – Most Awinioński. Łączył on niegdyś Awinion z Villeneuve, powstał w XII wieku początkowo jako drewniany. Gotycka kamienna budowla miała 22 przęsła i długość 900 metrów. Większość z nich zmyta została przez powódź w połowie XVII wieku.
 
Pozostałe cztery przęsła stały się z czasem wielką atrakcją turystyczną i miejscem spacerów, jak nadmorskie molo. A także tematem sławnej piosenki, z refrenem „Tańczą panowie, tańczą panie na moście w Awinion…”
 
Na temat tych tańców można tu usłyszeć dwie wersje. O zabawach możnych oraz… hulankach półświatka, dziwek i rabusiów, którzy rozgrzani winem i tańcem świętowali pod przęsłami mostu zdobycze.
 
Jak było na pewno już się nie dowiemy, ale odcięty gotycki most widziany z drugiego brzegu Rodanu, na tle jego ciemnego nurtu, robi wrażenie. Zwłaszcza, że zaraz za nim są średniowieczne mury miasta oraz wysoki i potężny masyw Pałacu Papieży oraz sąsiadującej z nimi katedry. Inny widok na mostu, z "lotu ptaka", roztacza się z ogrodów papieskich na wysokim, wschodnim brzegu Rodanu.
 
Zaś na kompleks pałacowy – spod Małego Pałacu, wzniesionego w XIV-XV w dla tutejszych biskupów i arcybiskupów – dziś wspaniałej galerii malarstwa religijnego mistrzów włoskich z XIII-XVI w, z dziełami m . in. Carpacciego, Boticellego, Giovanni di Paolo. Warowny pałac papieży, wzniesiony w XIV w, ciekawy jest przede wszystkim jako zabytek architektury.
 
Poza interesującymi włoskimi freskami nie ma wewnątrz niczego szczególnego. To, czego nie wywieźli papieże przenosząc się (po legalnych, działali tu jeszcze trzej antypapieże) w 1377 roku z powrotem do Rzymu, rozgrabiono w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Po niej, aż do roku 1906, pałac służył jako wojskowe koszary.
 
Warto jednak zobaczyć ogromne sale, dziedzińce, krużganki, przejścia, a przede wszystkim organizowane w lecie wystawy tematyczne. Dobrze zachowane średniowieczne mury Awinionu, nie robią dziś takiego wrażenia jakie musiały robić w przeszłości, gdy zasypane później fosy podwyższały mury o kilka metrów. Gdyby je odkopano – na ich miejscu są skwery i ulice – Awinion zyskałby kolejny powód do chwały. Chociaż nie brak ich i obecnie.
 
Do atrakcji należą liczne uliczki i zaułki starego miasta, do którego prowadzą wejścia przez bramy w zabytkowych murach. Wewnątrz nich wspomniana już, gotycka, z XII w. katedra Notre-Dame-des-Doms oraz stare domy mieszczańskie.
 
Ale i nowsze, ba, także nowoczesne, zharmonizowane z otoczeniem budowle. Z nieodłączną ostatnio w wielu miastach Francji zabytkową karuzelą na bulwarze koło gmachu teatru.
 
Zdjęcia autora

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com