UKRAINA: SKIT MANIAWSKI

 

W niewielkiej, otoczonej porośniętymi lasami dolinie na przedgórzu wschodnio – karpackich Gorgonów i w pobliżu 3-tysięcznej wsi Maniawa w obwodzie (województwie) Iwano-Frankiwskim (d. Stanisławów), znajduje się dawny skit, obecnie klasztor Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego. Skit, określenie pochodzące z greki, oznacza miejsce odprawiana pokutnej ascezy, czyli pustelnię. Tutejszy od wsi nazywany jest Maniawskim i ma bardzo ciekawą historię, kilka tajemnic oraz dosyć szokujący mnie miejscami wygląd.

 

KOSZMARNA MODA

 

To ostatnie stanowi rezultat prowadzonej od 1998 roku odbudowy w modnym obecnie, przynajmniej w tej części Ukrainy, kiczowatym jednak stylu. Przyzwyczajony do wspaniałej surowej architektury sakralnej Rusi Kijowskiej zachowanej w nielicznych egzemplarzach zwłaszcza w Kijowie i Czernihowie, a także oryginalnego, mniej dekoracyjnego niż zachodni ukraińskiego baroku, nie tylko w tych dwu, ale co najmniej kilkudziesięciu innych miastach i miejscowościach, jakie zdążyłem poznać, aż wzdrygam się patrząc zarówno na tutejsze budowle, jak i wiele innych nowych cerkwi jakie poznaję podczas tej podróży po Ukrainie zachodniej.

 

Z kopułami, dachami i innymi elementami budowli krytymi błyszcząca, jaskrawo złotą blachą przypominającą tandetny tombak. Nierzadko łączoną z drewnem, a nawet z dachami krytymi gontami. Lub – także ścianami cerkwi i dzwonnic – obijanymi blachą w kolorze ołowiu.

 

Albo dla kontrastu, jaskrawo pomalowanymi ścianami oraz bębnami wieżyczek i cebulowatych kopuł. Tak jest właśnie w Skicie Maniawskim. Otoczonym zrewitalizowanymi murami obronnymi z wieżami i basztami, mieszczącymi wewnątrz cerkwie, kaplice, refektarz w osobnym budynku, obiekty mieszkalne, magazyny itp.

 

XIII CZY XVII WIEK ?

 

Wszystkie znane mi źródła polskie i ukraińskie zawierają informację, że tutejszy skit powstał na początku XVII wieku i założył go mnich, z pochodzenia mieszczanin z Tyśmienicy, Hiob – Jan Knihinicki (1550-1621). Wcześniej przez 12 lat przebywał w jednym z klasztorów w słynnym greckim państwie mnichów na górze Athos.

 

I postanowił na jego wzór stworzyć prawosławny ośrodek religijny na Rusi, wówczas w składzie I Rzeczypospolitej. Ale na oficjalnej tablicy informacyjnej klasztoru, tylko w wersji ukraińskiej, przeczytałem, że powstał on w II połowie… XIII wieku. Gdyż to wówczas rzekomo w tutejsze góry przybyli pierwsi mnisi aby szerzyć wiarę chrystusową.

 

Przy czym jest to informacja bez powołania się na jakikolwiek fakt mogący potwierdzać tak starą metrykę. Wręcz przeciwnie. Dalej czytam bowiem, że pierwsza wzmianka pisana o tym skicie pochodzi z roku 1608 (inne źródła, dodam, wymieniają rok 1612).

 

A jego założycielami byli przybyli ze Świętej Góry Athos mnisi Iwan Wyszenski i Hiob Kniahynicki. Na informację o pierwszym z nich nie natrafiłem nigdzie indziej. Natomiast potwierdzona w innych źródłach jest wzmianka o przywileju, jaki skit otrzymał w 1621 r.

 

STAUROPIGIA I ZWIERZCHNICTWO NAD 556 KLASZTORAMI

 

Chociaż w interesującym i nieźle udokumentowanym „Przewodniku dla gości” Iwano-Frankiwska wydanym w 2014 roku, wymieniony jest rok 1620. Wówczas to klasztor ten otrzymał od patriarchów Konstantynopola i Aleksandrii przywilej stauropigii, czyli bezpośredniego podporządkowania patriarsze konstantynopolskiemu.

 

A w 1628 roku skit został protem, a więc zwierzchnikiem wszystkich pozostałych, a było ich aż 556, prawosławnych monasterów województw: podolskiego, bielskiego i ruskiego I Rzeczypospolitej. Ten XIII wiek w klasztornej informacji wydaje się więc być tylko chęcią postarzenia i wzbogacenia historii tego miejsca.

 

Niepotrzebną, bo i bez tego jest ona ciekawa. Wiadomo, że do 1612 roku Hiob przy pomocy innych mnichów wzniósł tu cerkiew i budynek mieszkalny z celami dla zakonników – ascetów. Reguła skitu była bardzo surowa.

 

Mnisi mieszkali w nieogrzewanych celach, nie jedli mięsa ani nabiału, tylko rzadko spożywali olej. W 1640 było ich już około 200. Monastyr otoczony był murami obronnymi. Na jego dziedzińcu znajdowały się piwnice, które prowadziły do podziemnych tuneli w otaczających skit górach.

 

PRZECIWKO UNII BRZESKIEJ, ALE WIERNI POLSCE

 

Podczas ówczesnych sporów religijnych prawosławno – katolickich klasztor opowiedział się przeciwko Unii Brzeskiej. Równocześnie pozostając wiernym polskim królom i nie wspierając powstania kozackiego Bohdana Chmielnickiego. Za co pochwalony został w uniwersale Jana Kazimierza w 1653 roku.

 

Dodam, że wcześniej i później od kilku polskich królów klasztor otrzymał szereg przywilejów, m.in. zwolnienia z myta pobieranego na rogatkach miast, drogach, brodach i mostach, w rezultacie czego sporo zarabiał na handlu solą i bogacił się.

 

W 1676 roku tureckie wojska pod dowództwem Ibrahima Paszy zniszczyły całą okolicę, spaliły skit i wyrżnęły większość mnichów oraz okolicznej ludności. Z pomocom „braciom w wierze” przyszedł moskiewski car Fiodor Aleksiejewicz darowując klasztorowi część relikwii Krzyża Świętego – od tamtej pory jest on pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego.

 

A w 1680 roku car zobowiązał się wypłacać monastyrowi co 5 lat po 300 rubli. Ofiarował mu też księgi cerkiewne, szaty liturgiczne oraz materiał na ubrania dla mnichów. W 1785 roku – już po pierwszym rozbiorze Polski – austriacki cesarz Józef II Habsburg skasował Skit Maniawski.

 

PRZESZŁOŚĆ I WSPÓŁCZESNOŚĆ

 

Mnisi przenieśli się do innych klasztorów prawosławnych na Bukowinie. Księgi religijne trafiły do biblioteki Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Wspaniały ikonostas z klasztornej cerkwi, dzieło Hioba Kondzielewcza, najpierw trafił do cerkwi w Bohorodczanach, a z nich do Muzeum Narodowego we Lwowie, w którym nadal jest jednym ze szczególnie cennych eksponatów.

 

Natomiast „relikwie” z krzyża Jezusa przekazano prawosławnemu monastyrowi w Suczawie na rumuńskiej Bukowinie. Przez niemal 200 lat opuszczone klasztorne budynki, mury i baszty niszczały. Chociaż ich odbudowa rozpoczęła się w latach 80-tych XX wieku, jeszcze niedawno wiele obiektów było w ruinie.

 

Obecnie jest to bardzo zadbany i ładnie utrzymany klasztor UPC Patriarchatu Kijowskiego, chociaż, jak już wspomniałem, w rażącym nie tylko mnie detalami stylu. Bogato wyposażona jest klasztorna cerkiew.

 

Uwagę zwraca jej czteropiętrowy złocony ikonostas, dwa podobnie zdobione ołtarze oraz wiele innych elementów wyposażenia wnętrza, liczne ikony itp. Na terenie monastyru są także inne cerkwie, m.in. p.w. Świętych Męczenników Borysa i Gleba, kaplice, wspomniany już refektarz, klasztorne pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze itp.

 

KLASZTORNE TAJEMNICE

 

„Skit Maniawski – czytam we wspomnianym już „Przewodniku dla gości” – kryje w sobie dużo tajemnic. Na odległości jednego kilometra od mostu na rzece Maniawce, obok jeziora klasztornego, leży Błogosławiony kamień. Największą jego zagadką, którą do dziś nie mogą rozwiązać naukowcy, są właściwości lecznicze wody z jaskini, powstałej w olbrzymim kamieniu położonym na wzgórzu w pobliżu klasztoru.”

 

I dalej, że tryska z niego czyste źródło cudownej wody porównywanej z tą z Lourdes. Inną tajemnicą klasztoru są potężne strumienie pozytywnej energii płynącej z drewnianego krzyża stojącego przy wejściu do klasztornej cerkwi.

 

I to te „tajemnice” oraz pobliski, najwyższy (14 m) w Karpatach wschodnich Wodospad Maniawski, stanowią, poza wiarą, magnesami przyciągającymi tutaj zarówno wiernych, jak i turystów. Chociaż droga dojazdowa jest dosyć koszmarna. Co jednak w tej części Ukrainy nie stanowi, niestety, czegoś wyjątkowego.

 

Dodam, że na terenie klasztoru pochowani są m.in. święci apostołowie Podkarpacia Hiob i Teodozjusz. A także ukraiński hetman Iwan (Jan) Wyhowski (? – 1664), przywódca propolskiego stronnictwa kozackiej starszyzny i jeden z twórców Unii w Hadziaczu (1658), którego nowy pomnik stoi pod murem obronnym.  

 

Zdjęcia autora

 

Autor uczestniczył w wyjeździe studyjnym na Huculszczyznę i w Karpaty Wschodnie zorganizowanym dla Stowarzyszenia Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter” przez warszawskie biuro turystyczne „Bezkresy”.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com