RUMUNIA: PAŁAC GŁĘBOKO WKOPANY W ZIEMIĘ

Spacerując po Bukareszcie nie sposób przejść obojętnie obok jednej z największych współczesnych atrakcji turystycznych miasta. Jest nią z pewnością jest Pałac Parlamentu (pierwotna nazwa to Pałac Ludowy). Oglądających go z zewnątrz przytłacza on swoją gigantyczną wielkością i monumentalizmem. Jego ogrom stanowi doskonałą zachętę do zwiedzenia wnętrz. Jest to możliwe tylko z przewodnikiem, gdy zbierze się odpowiednio liczebna grupa. Powierzchnia zabudowy Pałacu Parlamentu wynosi 65 tys. m² i klasyfikowała go pod tym względem w momencie budowy na drugim miejscu na świecie. Dzięki swoim monumentalnym rozmiarom bukaresztański pałac znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa.

Jeszcze bardziej niż informacja o jego ogromnej powierzchni szokuje wiadomość, którą można usłyszeć od przewodnika, że aż 40 % budynku znajduje się pod ziemią. Pałac Parlamentu ma 84 m wysokości (od poziomu ziemi) w tym 12 kondygnacji naziemnych i aż 8 kondygnacji podziemnych, z których 4 podziemne piętra nie są do tej pory zagospodarowane. W pałacu znajduje się 6 tys. pomieszczeń o łącznej powierzchni 330 tys. m², z czego udostępnionych do zwiedzania jest zaledwie kilkanaście.

I całe szczęście, bo ile czasu i sił trzeba mieć, żeby obejść 6 tys. pokoi i sal ? Pałac Parlamentu to praktycznie odrębne, wyizolowane miasto zamknięte w jednym budynku, w którym realizowane miały być wszystkie funkcje życiowe dla dużej rzeszy partyjnego estabilshmentu komunistycznego państwa. Od pracy po rozrywkę. Obecnie w pałacowych wnętrzach mieści się 440 biur i 30 wielofunkcyjnych sal. Największa z nich, Sala Zjednoczenia, ma 16 metrów wysokości, kubaturę 2200 m³ i jest w stanie pomieścić 1100 osób.

Charakteryzuje się ona wyjątkowym przepychem. Na turystach oglądających tę salę największe wrażenie robi wiszący tu ok. trzytonowy, kryształowy żyrandol z siedmioma tysiącami żarówek. Ponadto w pałacu znajdują się m.in. 4 restauracje, 3 biblioteki, dwa parkingi podziemne i jedna sala koncertowa. Pomysłodawcą stworzenia gigantycznej budowli był rumuński dyktator Nicolae Ceauşescu. Pałac miał być siedzibą jego rodziny oraz aparatu partyjnego.

Budowę rozpoczęto w 1983 r. i trwała ona do czasu śmierci dyktatora w 1989 r. Po rewolucji prace budowlane wstrzymano na pewien czas i zastanawiano się co dalej zrobić z tą kontrowersyjną budowlą. Ostatecznie zdecydowano się dokończyć jej budowę i oddać pałac do użytku. Obecnie mieszczą się w nim obie izby rumuńskiego Parlamentu, Międzynarodowe Centrum Konferencyjne, a także Muzeum Narodowe Sztuki Współczesnej.

Kilkanaście sal udostępniono do zwiedzania dla turystów. Pałac Parlamentu, o czym z dumą informuje przewodnik, wykonany został w całości z materiałów pochodzących z Rumunii. Do jego wykończenia użyto wyłącznie krajowych materiałów, m.in. marmury z Transylwanii, parkiety, drzwi, okna i meble z miejscowego drewna, podobnie kryształy i ponad 200 tysięcy m² przepięknych rumuńskich dywanów.

 

Zdjęcie autora.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com