MALTA – SKARBY VALLETTY

Między Placem Zwycięstwa, ulicą Merchant, uliczką i placem św. Jana oraz ul. św. Łucji w stolicy Malty, stoi potężny gmach katolickiej ko-katedry św. Jana Chrzciciela – St. John’s Co-Cathedral.

 

O surowym, obronnym portalu z dwiema wieżami zegarowymi, ze wspaniałymi, barokowymi wnętrzami, należy ona do budowli rangi światowej.

 

Wchodzi się do niej od Republic Street, aby po przejściu przez bogato zdobioną rzeźbami, płaskorzeźbami i obrazami kaplicę joannitów niemieckich oraz obok monumentalnego pomnika Wielkiego Mistrza Zondalari, znaleźć się w ogromnej nawie głównej.

 

Świątynia ta zbudowana została w latach 1572 – 1581 według projektu wspomnianego już, głównego budowniczego twierdzy La Valletta Gerolamo Cassara.

 

 

Przez ponad dwa wieki była kościołem rycerskiego zakonu joannitów. Początkowo, podobnie jak jej fasada, o surowym wnętrzu. Dopiero w blisko wiek po jej konsekracji kalabryjski malarz Mattia Preti przekształcił je w arcydzieło baroku.

 

Poczynając od pokrytych przez niego freskami sklepień nawy głównej oraz dwu bocznych, a także wielu kaplic, poprzez ściany i kolumny oraz ołtarze po posadzkę, trudno znaleźć dosłownie centymetr kwadratowy nie ozdobiony przynajmniej płaskorzeźbami lub złoceniami.

 

Na sklepieniu Preti namalował sceny z życia św. Jana Chrzciciela. Przy czym okazał się mistrzem efektów iluzjonistycznych. Gdy ogląda się nawę główną, którą zamyka przepyszny ołtarz z rzeźbą przedstawiającą, oczywiście, scenę chrztu Jezusa przez Jana Chrzciciela, dzieło wybitnego artysty Giuseppe Mazzuoli’ego, jej sklepienie wypełnione freskami przedzielonymi bogato zdobionymi wyrzeźbionymi i pozłoconymi motywami roślinnymi łukami, ambonę po lewej stronie, filary oraz łuki przejść do bocznych naw i kaplic, można dostać oczopląsu.

 

A przecież po obu stronach ołtarza głównego są jeszcze niewielkie, ale piękne organy, a nad nim baldachim. Nawet chodzenie po posadzce aby lepiej zobaczyć poszczególne fragmenty wystroju świątyni, budzi zahamowania zwiedzających, a przynajmniej moje. Stąpa się bowiem też po dziełach sztuki. Cała posadzka składa się z prostokątnych, dokładnie dopasowanych do siebie nagrobnych płyt marmurowych upamiętniających pochowanych pod nią co znamienitszych rycerzy – joannitów.

 

Podobnie jak w opisanej już przeze mnie w sierpniu katedrze św. św. Pawła i Agaty w Rabacie, ozdobionej zresztą częściowo również przez Mattia Pretiego, wykonane zostały one jako wielobarwne marmurowe intarsje przedstawiające nie tylko herby oraz różne symbole, często śmierci, ale i bohaterskie czyny, ich religijność itp. Równie bogato zdobione są nawy boczne oraz znajdujące się w nich – łącznie osiem – kaplice.

 

Z jednym wyjątkiem, Maryjnej, są to byłe kaplice narodowych grup rycerzy: wspomniana już niemiecka, ponadto włoska, francuska, prowansalska, anglo-bawarska pod którą znajduje się krypta Wielkich Mistrzów, owernijska, aragońska oraz kastylijsko-leońsko-portugalska. Wypełnione obrazami, arrasami, rzeźbami z marmuru i brązu, płaskorzeźbami, freskami, o kapiących od złota dekoracjach nie wspominając.

 

Są wśród nich także malowidła Pretiego. M.in. „Święty Jerzy pokonujący smoka” w kaplicy aragońskiej i „Mistyczne zaślubiny Św. Katarzyny” oraz „Święty Jeremiasz” Caravaggia. Do katedry przylega z prawej strony, obok głównego wejścia, najsławniejszy obiekt tego zespołu architektonicznego: Oratorium. Niestety, fotografowanie w nim jest absolutnie zabronione. W czasach władzy joannitów była to prywatna kaplica Wielkich Mistrzów.

 

Obecnie głównymi dziełami przyciągającymi uwagę wiernych i turystów, są dwa wielkie obrazy Michelangelo Merisiego ( 1571–1610 ), znanego jako Caravaggio. Ten genialny, nowatorski malarz łamiący obowiązujące wówczas w sztuce kanony, zwłaszcza piękna, był równocześnie przestępcą i ściganym zabójcą. Na Malcie, gdzie się schronił, namalował w 1608 roku swoje największe, nie tylko rozmiarami, i jedyne podpisane dzieło – „Ścięcie Świętego Jana”.

 

Zajmuje ono, dominując w nim, niemal całą szczytową ścianę Oratorium. Na lewej, bocznej ścianie wisi drugi, mniejszy, ale również wspaniały obraz tego malarza, „Święty Hieronim”. Do katedry przylega też Muzeum – katedralny skarbiec na piętrze, z dużą srebrną płaskorzeźbą głowy Chrystusa na bocznej ścianie schodów. Eksponowane są w nim złote i srebrne naczynia i sprzęty liturgiczne, świeczniki itp.

 

Szczególnie cenne są flamandzkie gobeliny wykonane według projektów Petera Paula Rubensa i Nicolasa Poussina. A także przepiękna monstrancja z pozłacanego brązu – dzieło Ciro Ferri’ego, z relikwiami św. Jana Chrzciciela. Uwagę przyciągają również bogato iluminowane inkunabuły oraz inne dzieła sztuki. Jako ciekawostkę przytoczę, że zwiedzając to muzeum przechodzi się m.in. przez oszklony balkon, z którego roztacza się widok na przebiegającą niżej ulicę.

 

Wystarczy minąć jedną przecznicę, aby znaleźć się na placu Pałacowym, przed drugim najcenniejszym skarbem wyspy, Pałacem Wielkiego Mistrza. Jest to kolejna historyczna budowla Valletty zaprojektowana przez Gerolamo Cassara w 1571 i oddana do użytku w 1576 roku. Aż do końca rządów joannitów na wyspie w 1798 r. była siedzibą Wielkiego Mistrza Zakonu. Od 1800 roku – oficjalną rezydencją brytyjskich gubernatorów. Zaś w niepodległej Republice Malty – siedzibą jej prezydenta i parlamentu.

 

Byłem w niej już dwukrotnie, gdyż można ją zwiedzać, chociaż tylko z przewodnikiem. Poprzednio również w Sali obrad parlamentu. Na dwu pałacowych dziedzińcach, które w przeszłości były połączone, jest sporo ciekawych obiektów i miejsc. Dominantą większego, centralnego, jest posąg Neptuna, dzieło prawdopodobnie Leone Leoniego. Mniejszy, księcia Alfreda, zajmują palmy oraz bardzo popularne na Malcie ogromne, stare drzewo z gatunku Jacaranda.

 

Zwiedzać można korytarze z bogato zdobionymi sklepieniami oraz ścianami, pod którymi stoją też średniowieczne zbroje rycerskie. Salę Tapiserii, która w czasach joannitów była Salą Rady, wypełnia kolekcja ogromnych gobelinów ze scenami z krajów egzotycznych: Ameryki Południowej, Karaibów, Afryki i Indii. Podarował ją w 1710 roku wielki mistrz Ramon Perellos.

 

Natomiast ściany Sali Tronowej, nazywanej też salą św. Michała i św. Jerzego, wypełnia cykl 12 fresków przedstawiających oblężenie Malty w 1565 roku przez flotę i wojsko sułtana Sulejmana Wspaniałego, namalowanych przez Mattea Pereza d’Aleccio. Podkreśla się tu, że wcześniej pomagał on Michałowi Aniołowi w malowaniu fresków w Kaplicy Sykstyńskiej Watykanu. Jak na nazwę tej Sali przystało, stoi w niej zabytkowy tron.

 

Przechodzi się z niej do Jadalni, w której uwagę przyciągają wspaniałe żyrandole z XVII wieku oraz galeria królów brytyjskich. Podwójną nazwę: Ambasadorów lub Czerwona – ta druga pochodzi od dominującej barwy jej dekoracji – ma kolejna sala wypełniona meblami w stylu Ludwika XV oraz freskami przedstawiającymi sceny z początków zakonu na fryzie.

 

Nie mniej interesująca jest, mieszcząca się również w tym pałacu Zbrojownia. Posiada ona około 6 tys. egzemplarzy oręża i zbroi należących w przeszłości do joannitów. Najwspanialszymi eksponatami są: inkrustowana złotem zbroja wielkiego mistrza Alofa de Wignacourta oraz zbroja Jeana Jacques’a De Verdelin. Warte zobaczenia są również inne eksponaty z XVI – XVIII wieku. Sztylety, rapiery, halabardy, pistolety i krucice, różnego kalibru i rodzaju działa oraz zbroje. Wśród nich również zdobyte na Turkach hełmy, złocone tarcze i miecze, bojowe topory itp.

 

Reportaż ten, podobnie jak poprzednie z Malty, jest plonem dziennikarskiej podróży studyjnej na jej wyspy zorganizowanej w lipcu br. przez Ministerstwo Turystyki Malty przy pomocy ambasady tego kraju oraz przedstawicielstwa Malta Tourism Authority w Warszawie i maltańskich linii lotniczych Air Malta.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com