GOŚCIE GLOBTROTERA: MIODY SĄDECKIE I APITERAPIA

Niezwykle ciekawie rozpoczął się tegoroczny cykl spotkań w Stowarzyszeniu Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter”. Na pierwszym styczniowym Gośćmi Globtrotera było Gospodarstwo Pasieczne „Sądecki Bartnik” i jego menadżer Czesława Adamik oraz lekarze – specjaliści w dziedzinie apiterapii, prof. dr hab. Ryszard Czarnecki z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego i dr n. med. Arkadiusz K. Kapliński. Przy licznej frekwencji oraz dużym zainteresowaniu uczestników spotkania przedstawili oni – z masą nowych, lub mało znanych faktów – ogromne znaczenie, jakie dla zdrowia i kondycji ludzi ma miód oraz naturalne produkty pochodzące od pszczół. A także rozległą działalność znanej nie tylko w Polsce rodzinnej firmy pszczelarskiej.

 

 

ZACZĘŁO SIĘ OD FASCYNACJI PSZCZOŁAMI

 

Jej założyciel, Janusz Kasztelewicz, był już gościem Globtrotera podczas prezentacji Nowosądecczyzny w grudniu 2011 roku i krótko przedstawił „Sądeckiego Bartnika” oraz miody regionu. Tym razem choroba uniemożliwiła mu przyjazd.

 

Ale reprezentująca go oraz firmę Czesława Adamik w świetnie przygotowanej prezentacji audiowizualnej przedstawiła zarówno fascynację szefa pszczołami, jego interesującą drogę do pszczelarstwa, jak i działalność oraz miody i inne produkty pochodzenia pszczelego wytwarzane w Stróżach koło Grybowa w woj. małopolskim, gdzie jest siedziba firmy.

 

Działalność gospodarczą prowadzi ona w kilku obszarach. Podstawowym są pasieki – łącznie ponad 1500 rodzin pszczelich – rozmieszczone, co podkreśliła, na ekologicznych wzniesieniach i w dolinach. Pozyskiwany z nich miód oraz inne produkty wytwarzane przez pszczoły: pyłek, pierzga, wosk, mleczko pszczele, propolis są odpowiednio pakowane lub przetwarzane.

 

Przy czym są to miody różnych rodzajów. Obok tak popularnych i znanych jak wielokwiatowy, lipowy, gryczany czy spadziowy, także mniszkowy – o zapachu mniszka lekarskiego, rzepakowy, akacjowy i wrzosowy. Ponadto ziołomiody – produkty pszczele powstałe z ekstraktów lub naparów ziołowych przetworzone przez pszczoły. Także różnych rodzajów, stosowanych w leczeniu różnych schorzeń.

 

Są to ziołomiody: pokrzywowy, głogowy, sosnowy, aroniowy i aloesowy. Pszczoły wytwarzają też, a pszczelarze je zbierają i sprzedają, również inne produkty, bardzo pomocne w leczeniu, a zwłaszcza profilaktyce. Pyłki z kwiatów roślin zawierają np. dużo witamin z grupy B, cukrów oraz aminokwasów, w tym argininę stosowaną w profilaktyce i leczeniu choroby wieńcowej, mającą również działanie przeciwzakrzepowe.

 

CO NA KTÓRĄ CHOROBĘ ?

 

Szczególne zastosowanie ma także w rekonwalescencji, przy awitaminozie, schorzeniach układy pokarmowego, wątroby i prostaty. Mniej znana jest pierzga. To również zebrany przez pszczoły pyłek kwiatowy, ale zmieszany przez nie z miodem i wydzieliną gruczołów ślinowych oraz złożony w komórkach plastra pszczelego i poddany w gnieździe fermentacji beztlenowej.

 

Pierzga polecana jest – i skuteczna – w leczeniu chorób jelit, anemii, nadciśnienia, w stanach wyczerpania, chorobach układu nerwowego, a także schłodzeniach wieku starczego, łuszczycy oraz zaburzeniach wzroku. Mleczko pszczele jest wydzieliną gruczołów gardzielowych młodych pszczół. Wytwarzany w oparcie o nie preparaty stosowane są w schorzeniach wieku starczego oraz zaburzeniach rozwoju i równowagi hormonalnej.

 

I w kosmetyce. Korzystnie wpływają na przemianę materii i procesy odnowy tkanek, regulują ciśnienie krwi. Szczególnie zalecane jest to mleczko w rekonwalescencji po ciężkich i wyniszczających chorobach oraz zabiegach chirurgicznych. Natomiast propolis, zwany też kitem pszczelim, jest substancją balsamiczno – żywiczną zbieraną przez pszczoły z pączków topoli, brzozy i innych drzew.

 

Ma działalność bakteriobójczą i odtruwającą, regeneruje tkankę kostną, chrzęstną, nabłonek skóry, zapobiega powstawaniu blizn. Szczególne zastosowanie ma w leczeniu odleżyn, oparzeń, owrzodzeń i trudno gojących się ran oraz wrzodów żołądka i przewlekłych schorzeniach przewodu pokarmowego.

 

Ponadto przy chronicznych nieżytach gardła, anginach itp. Ale – uwaga ! – niektóre osoby mają uczulenie na propolis. Nie wolno więc stosować go przed przeprowadzeniem na to testu. Wystarczy przed pierwszym zastosowaniem rozprowadzając propolis w zgięciu ramienia. O ile nie wystąpi zaczerwienienie, wszystko jest w porządku.

 

PRODUKCJA, POPULARYZACJA, SUKCESY

 

„Sądecki Bartnik” korzysta nie tylko z własnych pasiek, ale miody i produkty pszczele kupuje w innych, a następnie rozlewa bądź w inny sposób konfekcjonuje. Przy czym każda partia miodu, obojętne, własnego czy skupionego, jest dwukrotnie badana w doskonale wyposażonym laboratorium. Gospodarstwo prowadzi też hodowlę matek pszczelich, sprzedaje sprzęt pszczelarski, preparaty oraz środki ochronne i odżywcze dla pszczół.

 

Produkuje również miody pitne: trójniaki, dwójniaki i półtoraki. A także pierniki, ciasteczka itp. na bazie miodu. Poważne miejsce w działalności firmy zajmują szkolenia i upowszechnianie wiedzy o pszczołach i historii pszczelarstwa. Doroczne, od ponad 20 lat, organizuje „Biesiady u Bartnika".

 

Wydaje publikacje i produkuje filmy specjalistyczne i popularnonaukowe o tematyce pszczelarskiej – w tym o apiterapii. Posiada własne, prywatne Muzeum Pszczelarstwa Polskiego oraz Skansen im. Bogdania Szymusika. Urządza plenery rzeźbiarskie w trakcie których powstają monumentalne ule figuralne, a także plenery malarskie, karykaturzystów, konkursy fotograficzne itp.

 

O jakości wytwarzanych w firmie produktów świadczy fakt, że „Sądecki Bartnik” od 2006 r. ma, stale odnawiane, prawo posługiwania się godłem promocyjnym „Teraz Polska” dla kilku rodzajów miodów. Trudno nie wspomnieć również o firmowej agroturystyce. „Wymusili” ją goście i klienci, a środki na ten cel wygospodarowano z zysków na działalności podstawowej.

 

Prowadzi więc restaurację „Bartna chata”, hotel – Dom Gościnny „U Babci Marysi” oraz sklepik firmowy „Miodowa Spiżarnia”. Więcej na temat „Sądeckiego Bartnika” można przeczytać w Internecie na: www.bartnik.pl, a o ofercie handlowej sklepu internetowego, na www.sklep.bartnik.pl . Nasi goście przywieźli zresztą na sprzedaż sporo miodów, miodów pitnych i innych produktów pszczelich.

 

ZDANIEM NAUKOWCÓW

 

Cieszyły się one sporym zainteresowaniem. Była również degustacja miodów pitnych i innych produktów. O apiterapii, czyli wykorzystywaniu produktów pszczelich w profilaktyce, leczeniu chorób i rekonwalescencji, mówili dwaj wybitni specjaliści w tej dziedzinie. Prof. Ryszard Czarnecki zajmuje się nią od ponad 25 lat, jest autorem wielu publikacji na ten temat, kilka swoich broszur podarował zainteresowanym tą tematyką dziennikarzom. 8 prowadzonych przez niego leków opartych na darach pszczół znajduje się w aptekach.

 

Miód i inne produkty z uli – powiedział profesor – są u nas ciągle niedocenianie. O ile np. statystyczny Amerykanin czy Niemiec zjada średnio 4 kg miodu rocznie, zaś mieszkańcy krajów Beneluksu około 2,5 kg, to u nas jego spożycie wynosi zaledwie 25 dkg. Ministerstwo Zdrowia nie zgadza się, aby wiedzę na temat walorów jakie mają w profilaktyce i leczeniu środki naturalne, w tym pochodzące od pszczół, przekazywać studentom medycyny chociażby w podstawowym zakresie. Lekarze nic więc, lub niewiele, wiedzą na ten temat.

 

A walory lecznicze m.in. pszczelego mleczka czy jadu pszczół trudno przecenić. Stwierdził, że osiągnęliśmy już apogeum w korzystaniu z farmaceutyków, które przyjmowane w nadmiarze nie leczą, lecz szkodzą. Bez ograniczeń reklamowane są też takie, jak np. pyralgina przedstawiana jako „cudowny” środek przeciwbólowy, która, jego zdaniem, powinna być stosowana tylko w przypadku chorób nowotworowych.

 

Rejestrowane i powszechnie dostępne w Polsce są środki odrzucone przez służby farmakologiczne i medyczne innych krajów. Jako przykład przytoczył gripex – amerykański środek nie zarejestrowany w kraju, w którym powstał. Żaden z jego trzech podstawowych składników – stwierdził profesor – nie ma, wbrew reklamie, żadnego wpływu na leczenie grypy. Tylko bowiem tłumi kaszel i ogranicza katar.

 

DARY PSZCZÓŁ

 

Alternatywnymi, naturalnymi środkami dysponuje apioterapia. Stosowane profilaktycznie przedłużają one ludziom życie, nie dopuszczają do powstania, lub łagodzą przebieg chorób. Produkty pszczele mają bowiem niepodważalne walory. Ich podstawowe składniki w 99% wchłaniane są do krwi człowieka, ponieważ są takie same jak te w jej surowicy.

 

J – podkreślił – po odpowiednim spreparowaniu, wstrzykiwane są dożylnie. Regulują one m.in. poziom potasu. Obniżają nadpobudliwość, mają właściwości regulujące. O ile jakiegoś składnika – a w miodzie już rozpoznano ich 450 – jest za mało, podnoszą go. Gdy za dużo, obniżają jego poziom. Produkty pszczele są jedynymi, których nie można przedawkować.

 

Pyłek kwiatowy jest jedynym kompletnym środkiem odżywczym występującym w przyrodzie. Przy czym – stwierdził – choroby są zdeterminowane nie na poziomie narządów człowieka, lecz komórek jego organizmu. Pyłek zapewnia każdej z nich to, co potrzebuje do normalnego funkcjonowania.

 

Choroba powstaje przede wszystkim, gdy w organizmie brak których z niezbędnych składników. Natomiast propolis jest naturalnym antybiotykiem XXI wieku. Temat ten kontynuował dr A. Kapliński. Podkreślił, że produkty pszczele pochodzą ze środowiska naturalnego. Zbierane są przez pszczoły w określonych ekosystemach. Przy czym nie ma np. dwu miodów identycznych pod względem składu.

 

Pochodzą bowiem z kwiatów różnych roślin, gromadzone są w odmiennych warunkach i okresach roku, nie mówiąc już o latach. Bo przecież miód odpowiednio przechowywany, w pojemnikach ciemnych, najlepiej kamionkowych i szczelnie zamkniętych, przez dziesięciolecia zachowuje swoje walory nie tylko smakowe i odżywcze, ale i lecznicze.

 

NIGDY ZA DUŻO

 

Służy do regulowania funkcji organizmu, dociera do tych komórek, którym jest potrzebny i przywraca im normalne funkcjonowanie. A człowiek jest przecież zbiorem około 15 miliardów komórek. Niektóre informacje przekazane przez doktora były trochę zaskakujące. Np. stwierdzenie, że dobrze jest spożywać systematycznie po kilkadziesiąt gramów miodu codziennie.

 

Zaś w przypadkach niektórych chorób lub rekonwalescencji po nich, lekarz – specjalista może zalecić nawet kilogram tygodniowo – i to odpowiedniego rodzaju. Niezbędne wręcz jest spożywanie miodu w okresie ciąży. Chociaż dla organizmu największe znaczenie profilaktyczne i lecznicze mają pszczele mleczko i pyłki kwiatowe oraz propolis. Miód rzepakowy oczyszcza np. naczynia krwionośne. Zaś każdy miód ma właściwości konserwujące.

 

Do tego stopnia, że umieszczony w nim natychmiast odcięty palec, dłoń czy ręka, mogą być przyszyte przez chirurga nawet po upływie wielu godzin od wypadku. Pomimo iż prezentacje były dłuższe niż zazwyczaj, także po ich zakończeniu wielu uczestników spotkania starało się uzyskać jeszcze dodatkowe informacje od obu lekarzy. A także dowiedzieć czegoś więcej o „Sądeckim Bartniku”, jego produktach i działalności.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com