GOŚCIE GLOBTROTERA: SPOTKANIE Z TUNEZJĄ

Drugie październikowe spotkanie w cyklu „Goście Globtrotera” poświęcone zostało Tunezji. Tym razem odbyło się w nieco zmienionej formule. Przedstawicielstwo w Polsce Tunezyjskiego Urzędu ds. Turystyki zapewniło udaną dekorację sali plakatami i banerami z najbardziej znanymi zabytkami i miejscami tego popularnego u nas kraju oraz znakomite tunezyjskie wino i słodycze. Natomiast prezentację jego walorów turystycznych, leczniczych i kuchni przedstawili „globtroterowcy”.

Spotkanie zaszczycił J.E. ambasador Tunezji w Polsce Pan Bechir Chebaane, który przedstawił stan oraz zamierzenia – dotyczące także rynku polskiego – turystyki tunezyjskiej. Był na nim również dyrektor Tunezyjskiego Urzędu d/s Turystyki w Warszawie Khemiri Saad z gronem współpracowników. A wśród gości nasz stary tunezyjski przyjaciel związany z Polską od czasów studenckich, pierwszy – i znakomity – dyrektor TU d/s T w Polsce, a obecnie wiceprezes Biura Podróży Exim Tours, Abdelfettah Gaida.

 

J.E. ambasador Bechir Chebaane wyrażając zadowolenie, że kilka swoich spostrzeżeń dotyczących rozwoju tunezyjskiego sektora turystycznego może przedstawić w gronie osób, z których wiele dobrze zna jego kraj, powiedział, że Tunezja dokonała głębokich zmian w sferze turystyki. Najważniejsze z nich, to zróżnicowanie oferowanych produktów i postawienie na wzrost wartości dodanej w tym sektorze, który stanowi ważny element gospodarki narodowej kraju.

 

Strategia opracowana na najbliższe lata ma na celu wprowadzenie dalszych zmian. Przekształcą one turystykę tunezyjską w sektor zupełnie inny, niż ten sprzed pół wieku, gdy kraj zaczynał zajmowanie się nią. – Już zresztą obecnie – podkreślił – Tunezja jako cel podróży nie kojarzy się jedynie z masową turystyką nadmorską. Goście z Europy i innych zakątków świata nie przyjeżdżają tylko po to, aby korzystać ze słońca i pięknych plaż na liczącym 1300 km śródziemnomorskim wybrzeżu.

 

Mają bowiem do wyboru – i cieszą się one rosnącą popularnością – wiele innych produktów turystycznych. Ważnym wśród nich jest turystyka kulturowa. W Tunezji bowiem, jak wiadomo, istnieje wiele ważnych miejsc, świadków mieszania się kultur i dawnych cywilizacji. Spotykały się one na przestrzeni wieków i wzajemnie przenikały. Najstarsze pojawiły się 3 tysiące lat temu. Nie mówiąc już o bogactwie kulturowym zakorzenionym w tradycji kraju.

 

Niezwykły, zupełnie inny od życia miejskiego świat, pozwala odkrywać turystyka saharyjska na południu kraju. Można nie tylko poznawać tamte regiony i życie ich mieszkańców, ale również uczestniczyć aktywnie w innych działaniach, np. w polowaniach. Coraz większym powodzeniem cieszy się turystyka golfowa. Przez cały rok czynnych jest 10 pół golfowych, z których jedno jest bardzo nietypowe, gdyż znajduje się na skraju pustyni w Tozeur. Wkrótce przybędzie kolejnych 10 pół.

 

Inną popularną dziedziną jest turystyka kongresowa, a jej atutami doskonałe położenie geograficzne Tunezji i jej dobra infrastruktura. Nowość w ofercie turystycznej, ocenianą jako bardzo perspektywiczna, stanowi turystyka bardziej kameralna, w mniejszych pensjonatach. Sprzyja jej fakt, że Tunezja jest krajem stabilnym, bezpiecznym i o dobrej jakości życia. Potwierdza to fakt sklasyfikowania jej w 2009 pod tym względem przez organizację „International Living” na pierwszym miejscu w Afryce i całym świecie arabskim.

 

Mocną pozycję i bardzo dawne tradycje ma też turystyka medyczna i zdrowotna. Tunezja jest po Francji drugim na świecie centrum thalassoterapii liczącym 41 ośrodków. Przyjmują one rocznie po 300 tys. klientów z Europy, regionu Maghrebu oraz innych części Afryki. Wiele biur podróży wyspecjalizowało się już w tej dziedzinie. Oferują pakiety zawierające transport, zabiegi, pobyt, a nawet organizują rekonwalescencję w sprzyjającym jej środowisku. Dynamicznie rozwija się również turystyka żeglarska, której sprzyja fakt, że kraj posiada wiele portów przeznaczonych do uprawiania tego sportu. To tylko najważniejsze przykłady – podkreślił ambasador, gdyż innych dostępnych w Tunezji form turystyki jest więcej.

 

Kraj odnotował w 2008 roku rekordową liczbę turystów, którzy go odwiedzili: 7 milionów gości, którzy skorzystali z 38 milionów noclegów. Turystyka stanowi obecnie 6,5% PKB kraju. Stworzono w niej 400 tys. miejsc pracy. Swoje usługi oferuje gościom 800 hoteli. W infrastrukturze jest również 7 portów lotniczych z perspektywą całkowitego otwarcia w ciągu najbliższych 2 lat przestrzeni powietrznej kraju, 8 portów morskich, dobra sieć dróg.

 

Atutem jest również doskonałe położenie w regionie Morza Śródziemnego. A także wspomniana już jakość życia oraz stan środowiska, stabilność polityczna, spokój społeczny, nowoczesne i otwarte społeczeństwo tunezyjskie, tolerancja i różnorodność kulturowa. A więc czynniki mające podstawowe znaczenie dla rozwoju turystyki.

 

– Dlatego, pomimo niewielkiego spadku ruchu turystycznego w br., spowodowanego przez światowy kryzys finansowy i gospodarczy, jesteśmy dobrej myśli – podkreślił ambasador. W najbliższych latach spodziewamy się dalszego rozwoju turystyki tunezyjskiej. Dotyczy to również Polski, odległej zaledwie o 2,5 godziny lotu. Między naszymi krajami – kontynuował – istnieje wiele pokrewieństw i bardzo starych więzi między Tunezyjczykami i Polakami.

 

W ub. roku gościliśmy 208 tysięcy polskich turystów, co uplasowało Polskę pod tym względem na 5 miejscu wśród krajów europejskich. Mimo iż w br. przewidujemy lekki spadek liczby przyjazdów, to liczymy, że w przyszłym nastąpi ożywienie w branży turystycznej w rezultacie poprawy sytuacji gospodarczej. Już wkrótce mamy zamiar gościć po 500 tysięcy polskich turystów rocznie. Pracujemy także – podkreślił – nad osiągnięciem znacznie ważniejszego celu: stworzenia prawdziwego partnerstwa w sektorze turystycznym. Prowadzenia wspólnych projektów polegających na kształceniu, stażach, zarządzaniu, transferze technologii itp., co na pewno pomoże w rozwoju współpracy między naszymi krajami.

 

Po bardzo dobrze przyjętym przez uczestników spotkania wystąpieniu ambasadora Bechira Chebaane, główne poruszone przez niego kwestie rozwinęły i przybliżyły nasze koleżanki oraz kolega. Anka Zaborska przedstawiła, przede wszystkim na przykładzie dwu dobrze jej znanych hoteli w Hammamecie i Tunisie, tunezyjskie Spa. Sięgnęła jednak także w przeszłość aż do czasów rzymskich, a posługując się slajdami – mówiła o bogactwie tunezyjskiej oferty w tej dziedzinie.

 

Nina Januszewska, również opierając się na własnych doświadczeniach, opowiedziała – pokazując na ekranie smakowicie wyglądające potrawy – o tunezyjskiej kuchni. Z jej różnorodnością, elementami arabskimi, śródziemnomorskimi i europejskimi. Dała przegląd najpopularniejszych potraw, podkreśliła, że tunezyjska kuchnia jest najostrzejsza w całym Maghrebie. Mówiła o słodyczach i łakociach, herbatach, kawie oraz winach wytwarzanych z gron zbieranych na 23 tys. ha winnic. W przypadku win sięgnęła zresztą aż do czasów kartagińskich.

 

Natomiast zabytki oraz inne ciekawe miejsca w Tunezji, przede wszystkim, chociaż nie tylko, najmniej znane: Bizetę, Mahdię, Tabarkę z jej pięknymi skałami, ksary – dawne obronne spichlerze na południu kraju, rzymskie kamieniołomy marmuru, ale również Kartaginę, Sus, Dżerbę itd. przedstawił, posługując się własnymi zdjęciami, Grzegorz Micuła.

 

Po zakończeniu prezentacji ambasador odpowiadał na pytania dotyczące m.in. stosunków narodowościowych i religijnych w Tunezji, a także perspektyw rozwoju turystyki tunezyjskiej do Polski. Stwierdził, że zdołał już nieźle poznać nasz kraj od morza po góry. Jest w nim wiele wspaniałych zabytków i miejsc, które na pewno mogą zainteresować Tunezyjczyków. Ale ich przyjazdy zależą od władz polskich oraz wydawanych przez nie wiz.

 

Spotkanie tunezyjskie zgromadziło chyba rekordową liczbę uczestników, gdyż sala wypełniona była po brzegi. Było zarazem jednym z najciekawszych oraz najbardziej udanych w cyklu „Goście Globtrotera” w br.

 

Zdjęcia autora.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com