| GOŚCIE GLOBTROTERA: MALTA |
|
|
|
| Autor: Cezary Rudziński | |||
| Środa, 09 Marzec 2011 13:18 | |||
|
Prezentacja tego niewielkiego kraju – wszystkie 6 składających się nań wysp, z których 3 są niezamieszkane, mają łącznie 316 km kw. powierzchni i 380 tys. mieszkańców oraz jego przedstawicielami: J.E. Ambasadorem Godwinem Montanaro i dyrektorem Ośrodka Informacji Turystycznej Malty w Warszawie Andrzejem Puchaczem, była tematem pierwszego marcowego spotkania w SD-P „Globtroter”.
Jego Ekscelencja Pan Ambasador przedstawił liczące 7 tysięcy lat, niezwykle burzliwe dzieje państwa, które reprezentuje w Polsce, jego gospodarkę – z ponad 25% wpływami do budżetu z turystyki, religię – w 60 r. wylądował na Malcie jako rozbitek w drodze do Rzymu św. Paweł i wprowadził tam chrześcijaństwo – oraz walory turystyczne.
Równocześnie niewielka odległość – zaledwie 290 km od kontynentu afrykańskiego oraz strategiczne położenie w centrum ówczesnego świata wysp Malta i Gozo, bo trzecia z zamieszkanych – Comino liczy zaledwie… 4 – 6 stałych mieszkańców, powodowały zainteresowanie nimi różnych najeźdźców. Przez ponad 5 wieków, od ok. 750 do 200 r. p.n.e. władali nią Fenicjanie.
Po nich Kartagińczycy, Bizantyjczycy oraz Rzymianie. Zaś przez 220 lat – od 870 do 1090 r. n.e. Arabowie. Ustępując miejsca kolejno: Normanom, Hiszpanom, Francuzom, Joannitom – zakonowi rycerzy maltańskich św. Jana oraz Brytyjczykom, którzy panowali tam przez ostatnie 150 lat przed uzyskaniem w 1964 r. przez Maltę niezależności.
A także założonej przez Joannitów i nazwanej La Vallettą od nazwiska ich wielkiego mistrza ( 1557 – 1568 ) Jeana Parisot de la Vallette, współczesnej stolicy, czy cytadela na wyspie Gozo. A jest to przecież kraj również wspaniałych, zwłaszcza barokowych, budowli sakralnych i świeckich. Tylko kościołów i kaplic w tym w 90% katolickim, dosyć ortodoksyjnym pod względem religijnym kraju – niedopuszczalne są w nim np. rozwody, najwyżej separacja, jest ponad 360.
A także liczne pałace, gmachy użyteczności publicznej oraz zabytkowe domy mieszkalne. Nie brak – o czym także mówił ambasador Montanaro – wybitnych dzieł sztuki. Wśród wielu innych np. obrazu „Ścięcie św. Jana” Michelangela Caravaggia i dzieł Albrechta Dürera w katedrze, czy wnętrz i wyposażenia Pałacu Wielkiego Mistrza.
Poza możliwością zwiedzania zabytków, poznawania kultury i sztuki, należy do nich również morze z, podobno najbardziej w Europie, czystą wodą. Plaż piaszczystych jest co prawda zaledwie kilka: na północnym zachodzie Malty Paradise Bay, Armier Bay, Melleha Bay, Golden Bay i Ghajn Tuffieha, zaś na wyspie Gozo Ramla Bay, ale do potrzeb amatorów plażowania i kąpieli morskich dostosowane są również dominujące na wyspach plaże skaliste.
Ciepły klimat powoduje, że można z nich korzystać przez wiele miesięcy w roku. Zaś ze sportów wodnych: żaglówek i jachtów, windsurfingu, nurkowania do którego znakomite warunki są zwłaszcza na wodach obok wyspy Comino oraz golfa, tenisa, squash, polo, jazdy konnej itp. – praktycznie przez cały rok. Malta jest także, co podkreślił prezentując atrakcje turystyczne Malty dyr. Andrzej Puchacz, popularnym miejscem nauki języka angielskiego.
Głównego na niej, przy czym nauka ta odbywa się w warunkach bardziej kameralnych, niż np. na Wyspach Brytyjskich, a równocześnie bezpiecznych, gdyż Malta należy pod tym względem do światowej czołówki. Z miejscowości turystycznych poza stołeczną La Vallettą szczególnie polecane są: Bugibba, Mdina-Rabat, Mosta, Qawra i Victoria. Amatorów ma również kuchnia maltańska z wpływami kuchni arabskiej, sycylijskiej i francuskiej.
Natomiast paniom, chociaż nie tylko, można polecić 25% regionalny likier z owoców kaktusa „Bajtra”. Warto też spróbować popularnego na miejscu orzeźwiającego napoju „Kinnie” z gorzkich pomarańczy i ziół. Nic więc dziwnego, że Malta cieszy się dużym zainteresowaniem zagranicznych turystów. Zwłaszcza Brytyjczyków, Niemców, Włochów, Francuzów i Skandynawów.
Polaków odwiedza ją o wiele za mało, jak na atrakcje, które wyspy te zapewniają. Są tam – o czym nie wszyscy wiedzą – również poloniki z lat II wojny światowej. Wówczas to stacjonowały na Malcie polskie okręty wojenne podlegające brytyjskiemu dowództwu tamtejszej bazy morskiej, m.in. ORP „Sokół”. A nasi marynarze brali udział w obronie wyspy, co przypomina tablica pamiątkowa na murze koło wejścia do Muzeum II Wojny Światowej w La Valletcie. 8 listopada 1942 roku na wyspie podejmowano też z honorami premiera rządu RP i naczelnego wodza gen. Władysława Sikorskiego w trakcie jego podróży inspekcyjnej na Bliski Wschód.
Warto więc wstawić ten kraj do kalendarza planowanych wyjazdów urlopowych lub naukowych ( kursy języka angielskiego ). Zwłaszcza, że w br. samoloty Air Malta będą latać z Warszawy na Maltę od 7 czerwca do 4 października w każdy wtorek, a już od 27 marca w każdy poniedziałek i czwartek z Krakowa tanie linie lotnicze Ryanair. Zaś wycieczki lub wyjazdy językowe do tego kraju proponuje kilka biur podróży działających w Polsce.
Więcej o atrakcjach turystycznych Malty dowiedzieć się można ze stron: www.visitmalta.com lub w Ośrodku Informacji Turystycznej Malty w Warszawie przy ul. Kasprowicza 57, tel. (22) 835 99 15.
Zdjęcia: Grzegorz Micuła.
|










„W sercu Morza Śródziemnego czeka na Ciebie archipelag pełen niewiarygodnych skarbów – zapewnia Malta Tourism Authority – Urząd ds. Turystyki Malty w wydanym po polsku folderze, z którego ilustrację z widokiem wysp i najważniejszych ich atrakcjach przedstawiamy obok. Wyruszysz w niezwykłą podróż przez wieki, która zaczyna się teraz, na pasjonujących, tętniących życiem wyspach. Tutaj, jak nigdzie indziej historia łączy się z teraźniejszością i w połączeniu ze śródziemnomorską radością życia gwarantuje bogactwo wakacyjnych przyjemności.”
Ci, którzy jak wyżej podpisany mieli okazję poznania Malty, wiedzą jak bardzo jest ona atrakcyjna. Już żyjące na niej ludy epoki kamiennej o samodzielnej kulturze i religii pozostawiły po sobie – najstarsze zachowane na świecie – budowle sakralne z kamienia. Pierwsi osadnicy przybyli na nią około 5 tys. lat temu z Sycylii oddalonej o 90 km.
Wpływy tak licznych i różnorodnych kultur pozostawiły po sobie ślady nie tylko w języku – maltański jest drugim, obok angielskiego, oficjalnym na wyspach, ale niezliczone materialne w postaci zabytków. Wiele z nich trafiło na Listę Dziedzictwa UNESCO. Szczególnie cenne są prehistoryczne świątynie, podziemne neolityczne hypogeum, zabytki średniowiecznej stolicy Malty – Rabatu–Mdiny.
Czymś niezwykłym są na Malcie dzieła największego architekta – przyrody. Wspaniałe formacje skalne, „bramy” nad morzem, wrzynające się w ląd zatoki oraz w morze skaliste półwyspy, tworzą fascynujące widoki. Do tego trzeba dodać chociażby jeszcze miejscowe, bardzo różnorodne, zwyczaje i festyny ludowe, czy imprezy nawiązujące do rycerskiej przeszłości wyspy. Atrakcji turystycznych jest tam zresztą więcej.
Powodzeniem u smakoszy cieszą się m.in. potrawy z królika oraz ryby – zwłaszcza lampuka i owoce morza. Od siebie dodam, że z kuchni międzynarodowej najsmaczniejszego w życiu łososia z grilla z sosem pieprzowym, frytkami i różnorodną zieleniną, jadłem właśnie w La Vallettcie, w restauracji obok Pałacu Wielkiego Mistrza. Panowie chętnie orzeźwiają się lokalnym piwem „Cisk”.
Według statystyki maltańskiej, obejmującej tylko turystów nocujących na wyspach – a wielu przybywa tam tylko na jeden dzień bez noclegu, w latach 1998 – 2010 liczba zagranicznych gości wzrosła z 1.182.240 do rekordowej w ub. r. 1.332.086. Polaków też odwiedza Maltę coraz więcej, ale ciągle są to liczby symboliczne: 5.585 w 1998 i 12.071 w 2010.