| PODRÓŻE GLOBTROTERA: KONECKIE – PATRZYŁO NA NAS 200 MILIONÓW LAT |
|
|
|
| Autor: Cezary Rudziński | |||
| Wtorek, 12 Lipiec 2011 10:58 | |||
|
Przy czym świadczą one, że pozostawione zostały w różnych sytuacjach, także zachowania stadnego, dotychczas nie znanego wśród tych wymarłych zwierząt. Jesteśmy w Rezerwacie przyrody Gagaty Sołtykowskie w Nadleśnictwie Stąporków, w powiecie koneckim.
Nas, czyli 12 uczestników kolejnego wyjazdu studyjnego Stowarzyszenia Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter”. Tym razem na zaproszenie Starostwa Powiatowego w Końskich w woj. świętokrzyskim, na „Kuźnice Koneckie – 2011”.
W ciągu trzech dni zdążyliśmy poznać, a część z nas po kilkuletniej przerwie odświeżyć wrażenia, sporo najciekawszych miejsc tego regionu kraju. Zaczęliśmy od, położonego obok szosy wiodącej do stolicy powiatu, Dworu Korytków. W przeszłości rzeczywiście dworu, a w latach powojennych szkoły doprowadzonej do stanu ruiny.
Do tego samego właściciela należą również 3 inne podobne obiekty w woj. świętokrzyskim. Wśród nich Centrum Konferencyjno – Szkoleniowe „Markiz” w Końskich, do którego również wpadliśmy na chwilę. Głównymi punktami naszego programu w tym mieście była jednak kamienna gotycka kolegiata św. św. Mikołaja i Wojciecha z ponad 500 – letnim rodowodem, chociaż zbudowana w trzech etapach, z których ostatni powstał po długiej przerwie, już w czasach nam stosunkowo bliskich.
Dzięki czemu nie grozi likwidacja szkole i przedszkolu wybudowanym po wojnie w parku, możliwa jest też jego kompleksowe zagospodarowanie. W skrzydłach pałacu mieści się Miejsko – Gminny Dom Kultury, Biblioteka, Ośrodek Informacji Turystycznej i inne placówki użyteczności publicznej. We wnętrzach zachowały się m.in. piękne, wielkie i stare piece kaflowe.
Obejrzeliśmy również w podmiejskich Modliszewicach, gdzie zostaliśmy zakwaterowani w hotelu Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, tamtejsze dobrze zachowane ruiny murowanego dworu obronnego z dwiema bastejami. Wybraliśmy się również do pobliskich znanych, sąsiadujących ze sobą wsi Piekło i Niebo.
Po drodze w jednym ze sklepików trafiliśmy na wino „Pokuta” z niecodzienną etykietą, które, oczywiście sfotografowałem. Nie wiem, czy – biorąc pod uwagę cenę: 3,80 zł – nadaje się ono do picia, ale do kolekcji butelek i ciekawych nalepek na pewno. W okolicach Końskich jest jeszcze jedno Piekło. Ściślej Rezerwat przyrody Skałki Piekło pod Niekłaniem w gminie Stąporków.
Zdążyliśmy również, chociaż dopiero następnego dnia, wpaść na chwilę do innego rezerwatu przyrody w gminie Stąporków – Górna Krasna. Przejść drewnianym pomostem nad bagnami do wieży widokowej oraz obejrzeć z góry tamtejszą przyrodę. Wcześniej w Stąporkowie sfotografowaliśmy się pod niezwykłym pomnikiem Wielkiego Kaloryfera typu, który produkowany był niegdyś w tamtejszych zakładach i nadal służy mieszkańcom wielu polskich miast i wsi.
W zabytkowej kuźni wodnej w Starej Kuźnicy uczestniczyliśmy w jubileuszu 50-lecia udostępnienia zwiedzającym, jako muzeum, najstarszego zabytku tego typu w Polsce. W Maleńcu – m.in. w pokazie kucia żelaza w zabytkowym Zakładzie Hutniczym. Zaś w Sielpi, w tamtejszym muzeum, nie tylko zwiedziliśmy je, ale i zobaczyliśmy jak pracuje, specjalnie uruchomione na tę okazję, ogromne, największe zachowane w Europie żelazne koło wodne napędzające inne urządzenia.
W Maleńcu uczestniczyliśmy też w briefingu prasowym z udziałem starosty Bogdana Sobonia, na którym poznaliśmy genezę i ideę „Kuźnic Koneckich”. Po nim, już bez naszego udziału, gdyż równocześnie odbywało się kilka imprez, specjaliści spotkali się i dyskutowali na temat „Między tradycją a nowoczesnością. Narzędzia promocji regionu i ich wykorzystanie przez samorząd” podczas Eksperckiego panelu naukowo – samorządowego.
Na Jarmarku prezentowały się gminy powiatu koneckiego, przeważnie w sposób atrakcyjny, pokazując swoje walory gospodarcze i turystyczne oraz częstując gości miejscowymi przysmakami. Swoje dzieła oraz produkty do kupienia wystawiali miejscowi artyści ludowi, m.in. Czesław Seweryński ze wsi Odrowąż duży wybór glinianych figurek i naczyń. Można było nabyć rzeźby, obrazy, ceramikę, szydełkowane obrusy i serwety, kozie sery i twarogi, miód z własnych pasiek wystawców, chleb i inne wypieki itp.
W Maleńcu odbyła się również Gala pod hasłem: „Nikt nie jest dobry przez przypadek”, podczas której powołano Klub Przyjaciół Kuźnic oraz przyznano tytuły i wręczono nagrody: „Marka Konecka”, „Alchemik Konecki”, „Kowal Losu” oraz „Wydarzenie Roku 2010”. W przerwach grał zespół muzyczny „Sweet Combo”.
A na zakończenie dnia Koncert gwiazdy – zespołu Katarzyny Gärtner, po nim zaś „Dry Ice” – promocja płyty „Such a Life”. My zdążyliśmy ponadto pospacerować po, dynamicznie rozwijającym się ośrodku wypoczynkowym nad zalewem w Sielpi Wielkiej oraz odwiedzić jeden z tamtejszych nowych hoteli „Eljot”.
Potwierdzający, że przy odpowiedniej inicjatywie i wysiłku można organizować ciekawe imprezy łączące wypoczynek i rozrywkę ze zwiedzaniem zabytków, ciekawych obiektów oraz przyciągające tysiące uczestników i widzów.
Zdjęcia autora.
|










Prostokątny fragment skały chroni przed warunkami atmosferycznymi wiata. Tylko wprawne oko naukowca mogło dostrzec, że nierówności powierzchni tej skały powstały nie tylko w procesie naturalnej erozji, ale są śladami wielkich dinozaurów roślinożernych – zauropodów, teropodów, allozaurów i dilofzaurów.
Oprócz utrwalonych w kamieniu śladów i tropów dinozaurów, są w tej okolicy również gagaty – smolistoczarna, błyszcząca i muszlowo łupiąca się, jak określa się ją fachowo, odmiana węgla brunatnego wykorzystywana w jubilerstwie. I możemy powiedzieć, parafrazując znane słowa Napoleona Bonapartego wygłoszone do żołnierzy pod piramidami w Gizie, w Egipcie: 200 milionów lat patrzy na nas!
Podróży bardzo udanej mimo nieco kapryśnej pogody. Było to zasługą gospodarzy, ale również i naszej klubowej koleżanki Marzeny Kądzieli, tamtejszej dziennikarki kieleckiego „Echa Dnia” oraz redaktorki jego portalu internetowego:
Kupionej wraz z otaczającym ją parkiem, wyremontowanej i przekształconej w hotel z możliwością organizowania w nim bankietów, szkoleń, konferencji i imprez okolicznościowych. Dysponuje on bowiem nie tylko restauracją na 120 osób, salą bankietowo – konferencyjną, kortem tenisowym, ale także 28 miejscami hotelowymi w apartamencie i pokojach 1-2 osobowych. Więcej informacji na jego temat znaleźć można na:
W świątyni tej pochowany został m.in. kanclerz wielki koronny Jan Małachowski. Z jego rodem, później zaś hr. Tarnowskich, związany był także zespół pałacowo – parkowy, drugi z obiektów zwiedzonych przez nas. Jego ostatni właściciele przed przejęciem przez państwo odzyskali niedawno ten zespół oraz odsprzedali miastu.
Nie obyło się bez żartów gdy próbowaliśmy ustalić, jak należy określać mieszkanki tych wsi. Co do tego, że drugiej z nich niebiankamii, nie było wątpliwości. Wystąpiły one jednak w przypadku pierwszej. Jak mówić o paniach i pannach z Piekła: pieklanki czy piekielnice? Na szczęście zainteresowane o tym nie wiedziały, gdyż o obrazę nie było trudno.
Malowniczy zakątek lasu ze skalistym wzgórzem i liczącymi około 200 milionów lat piaskowcowymi formacjami skalnymi o kształcie ambon, grzybów, stołów i progów wysokich do 7 m. Oraz o niezwykłych nazwach: „Jama Agi”, „Tomkowa Dziura” czy „Schronisko Sympozjalne”. Po rezerwacie tym oprowadzał nas miejscowy leśniczy.
Zaproszenie do powiatu koneckiego otrzymaliśmy na, organizowane już po raz 12-ty, „Kuźnice Koneckie”. Bo jest to przecież Zagłębie Staropolskie, region w którym od XVII do XX wieku wytapiano i obrabiano żelazo przy wykorzystaniu energii wodnej. Dziś jego zachowane obiekty i wyposażenie, w tym unikatowe w skali światowej, stanowią oddziały Muzeum Techniki NOT w Warszawie.
Program „Kuźnic Koneckich 2011” okazał się bardzo bogaty i urozmaicony. „Obdzielono” nim dwie miejscowości: Maleniec i Sielpię. Przy czym dwa cieszące się największym zainteresowaniem bardzo licznie przybyłych gości punkty tego programu: Inscenizacja historyczna „Powstanie Styczniowe 1863 r. oraz Jarmark, zostały powtórzone w obu z nich.
W Inscenizacji historycznej „Powstanie Styczniowe 1863 r.” udział wzięły grupy rekonstrukcyjne w historycznych mundurach i ze starą, ale strzelającą bronią: pistoletami, strzelbami, armatkami, a także szablami i kosami. Polska – w roli powstańców oraz białoruska jako oddziały armii rosyjskiej. Dzięki rozkazom i komendom wydawanym w dwu językach, pojedynkach, starciach oraz strzelaninie, udało się odtworzyć chociaż trochę realia wydarzeń sprzed blisko 1,5 wieku.
Natomiast w niedzielę, drugiego dnia „Kuźnic” odbywających się w Sielpi, oprócz, jak już wspomniałem, Jarmarku i Inscenizacji, dominował program estradowy. Złożyły się nań odtwarzane mechanicznie „Szlagiery Naszej Ery”, I Powiatowy Festiwal Folklorystyczny „Kuźnice Folk Fest – Sielpia 2011”, Festiwal Piosenki Katarzyny Gärtner „Kuźnice Talentów – Sielpia 2011” z Nagrodą Grand Prix „Diamentowa Kaśka”.
I spróbować trochę lokalnych przysmaków: pierogów, dań z ziemniaków, serów, a także dwu rodzajów świetnej maślanki z Mleczarni Koneckiej. Był to więc kolejny, bardzo udany krajowy wyjazd „Globtrotera”.