PODRÓŻE GLOBTROTERA: WDZYDZE – NAD KASZUBSKIM MORZEM

„Jezioro Wdzydze zwane Kaszubskim Morzem – czytam na tablicy informacyjnej punktu widokowego „Krzyż Wdzydze” – jest niewątpliwie najpiękniejszym jeziorem nie tylko w rejonie kościerskim, ale na całych Kaszubach. Zarazem stanowi największy zbiornik wodny Pojezierza Wschodniopomorskiego o powierzchni 1445,3 ha i głębokości dochodzącej do 68 m. Jezioro ma niezwykły kształt, który zawdzięcza działaniu topniejących mas lodowych, które wyżłobiły dwie potężne rynny przecinające się na krzyż. Łączna długość ramion jeziora, rozpostartych na wschód i zachód, wynosi około 9 km; z północy na południe ramiona jeziorne ciągną się na długości ponad 11 km…”.

 

Z tym, dodam, że ramię północne tego wodnego krzyża stanowi jezioro Jelenie, zachodnie jezioro Radolne, a wschodnie jezioro Gołuń. A tylko jego największa, południowa cześć, to jezioro Wdzydze. Jest na nim 10 wysp, z których 8 znajduje się na obszarze projektowanego rezerwatu przyrody.

 

Na razie stanowi on tylko fragment Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. Brzegi tych jezior mają bardzo urozmaiconą rzeźbę i częściowo porośnięte są lasami wznoszącymi się na wysokość nawet do 10 m ponad lustro wody.

 

GATUNKI ŚCIŚLE CHRONIONE

 

Jeziora te stanowią zaś ostoję dwu gatunków wpisanych do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt jako zagrożonych wyginięciem i znajdujących się oczywiście pod ścisłą ochroną. Jest to tracz długodzioby – szlachar oraz troć jeziorowa zwana wdzydzką, będąca reliktem ostatniego zlodowacenia. Bytują tu również inne gatunki chronionych prawnie ptaków, m.in. cyranka, puchacz, tracz nurogęś, brodziec piskliwy.

 

Nad jeziorem Wdzydze znajduje się przystań jachtowa – meta spływu kajakowego na trasie Loryniec – Wdzydze Kiszewskie zorganizowanego przez Pomorską Regionalną Organizację Turystyczną w Gdańsku w ramach dziennikarskiej podróży studyjnej po Kaszubach, w której uczestniczę wraz innymi kolegami – członkami SD-P „Globtroter”.

 

Jest tu też, ciesząca się sporym powodzeniem, stanica kajakowa PTTK i popularne, zwłaszcza w sezonie letnim, miejsce wypoczynku. Ponadto zaś punkt widokowy. Wspinam się na kilkunastopiętrową masywną wieżę widokową stojącą na wzgórzu o wysokości 134 m n.p.m. Roztaczają się z niej piękne widoki na ten niezwykły zespół jezior i wpadających do nich rzeczek i strumieni. A także na Wdzydzki Park Krajobrazowy.

 

Po jeziorze pływają zaś, chyba zaprzyjaźnione z ludźmi, gdyż nie są przez nich niepokojone, białe łabędzie i rzadkie gatunki ptaków. We Wdzydzach Kiszewskich, wsi liczącej niespełna 200 stałych mieszkańców i połóżonej nad jeziorem Gołuń będącym wschodnim ramieniem jeziornego „Krzyża Wdzydze”, znajduje się także inna atrakcja turystyczna którą poznajemy: Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny.

 

NAJSTARSZY POLSKI SKANSEN

 

Jest to najstarszy skansen na ziemiach polskich, a zarazem największy w północnej części kraju. Założyli go w 1906 roku miejscowy nauczyciel Izydor (urodzony w 1874 r. w Iwicznie) i jego żona Teodora (z domu Fethke, ur. w 1860 r. w Małych Chełmach) Gulgowscy. Zafascynowani kulturą kaszubską gromadzili przedmioty sztuki ludowej, stare sprzęty gospodarcze itp.

 

Od lat jest to muzeum ich imienia. Tworząc je, zaczęli od kupienia od miejscowego gospodarza XVIII-wiecznej chaty tzw. gburskiej. Umieścili w niej zbiory kaszubskich haftów, obrazów malowanych na szkle i ceramiki. W 1929 roku Teodora, która owdowiała cztery lata wcześniej, sprzedała ją, wraz ze zbiorami, państwu polskiemu. Niestety, w trzy lata później chata ta padła pastwą pożaru.

 

Dawna właścicielka odbudowała ją więc w 1936 roku na własny koszt. Budynek, który dzisiaj oglądamy, stanowi dokładną kopię poprzedniego. Kontynuowała też zbieranie kaszubskich eksponatów etnograficznych. Po II wojnie światowej, w 1948 r., przekazała ona budynek i zbiory na rzecz Skarbu Państwa. Stały się one oddziałem Muzeum Pomorskiego w Gdańsku.

 

 Dopiero w sześć lat później rozpoczęto powiększanie kolekcji dokupując chałupę rybacką. W końcu lat 60-tych z inicjatywy społecznej powiększono obszar skansenu do 16 ha, stopniowo przenosząc do niego kolejne budynki. Przede wszystkim 40 obiektów z Kaszub Południowych i Zachodnich oraz Kociewia. W latach 80-tych skansen miał już aktualną powierzchnię 22 ha.

 

Obecną nazwę i status samodzielnego muzeum otrzymał w roku 2000. Stoi w nim 59 budynków mieszkalnych i gospodarczych, dwa wiatraki, również po dwa kościoły, dworki i zagrody szlacheckie, wiejska szkoła, karczma, warsztat kołodzieja, tartak oraz kuźnia.

 

BUDOWNICTWO I KOLEKCJE ETNOGRAFICZNE

 

Jest to prezentacja budownictwa niemal całych (poza pasem bezpośrednio nadmorskim) Kaszub. Muzeum posiada również kolekcje etnograficzne związane z życiem mieszkańców wsi kaszubskiej i kociewskiej od XVII do XX wieku. W dworkach oraz kilku kompletnych zagrodach chłopskich wyposażenie wygląda tak, jak gdyby mieszkańcy dopiero przed chwilą z nich wyszli.

 

Autentyzmu dodają m.in. oryginalne, a nie ich atrapy, wędliny, chleb i inne produkty eksponowane w spiżarniach. Wyposażenia wnętrz zmieniane są z okazji najważniejszych świąt. Bożego Narodzenia, Wielkanocy, Zielonych Świątek czy Bożego Ciała. Wiele obiektów „ożywa” podczas organizowanych w nich imprez, prezentacji, odpustów itp. W niektórych są stałe wystawy, bądź organizowane pokazy.

 

Np. w Chałupie Gburskiej z Wdzydz Kiszewskich z XVIII w. (jest ona, jak już wspomniałem, kopią – jedyną zresztą w skansenie – oryginalnej, która spłonęła w 1932 roku) tradycyjnego kaszubskiego mielenia tabaki. W Chałupie Gburskiej z Chrztowa z 1852 r. – wystawa poświęcona Teodorze i Izydorowi Gulgowskim.

 

W XVIII-wiecznej Chałupie Gburskiej z Piechowic – „Wdzydzkie rękodzieło artystyczne” i „Haft, malarstwo na szkle, kwiaty z papieru”. W Obejściu Zagrodnika ze Skorzewa z pocz. XIX w. – „Malarstwo artystyczne”.

 

XVII-wieczna zagroda szlachecka z Luzina jest miejscem trzech wystaw: „Historia dworu i folwarku w Luzinie”, „Czystość i porządek domowy w końcu XIX i na początku XX wieku” i „Polacy, Niemcy i Kaszubi. Życie codzienne, obyczaje i kultura ludowa w Prusach Zachodnich około 1900 r.”.

 

W Zagrodzie ze Szczodrowa z XIX w. można obejrzeć magiel skrzyniowy oraz wystawę „Wiedza i praktyka weterynarza ludowego. Życie robotników rolnych na Kociewiu w 20-leciu międzywojennym”. To tylko przykłady.

 

W NIEDZIELĘ NA MSZĘ DO SKANSENU

 

Jeden z kościołów, z Bożegopola Wielkiego – wcześniej zbór protestancki ufundowany z latach 1637-1658, z dzwonnicą z 1743 r. – jest tylko eksponatem. Natomiast w drugim, p.w. św. Barbary, przeniesionym tu ze wsi Swornegacie z ok. 1700 r., z ciekawymi wnętrzami od XVII do pocz. XX w. co niedzielę odbywają się msze.

 

Bardzo interesująca okazała się również Szkoła ze wsi Więckowy z lat 50-tych XIX w. W dwu głównych pomieszczeniach tego niewielkiego drewnianego budynku eksponowane są dwie wystawy: „Izba szkolna z okresu międzywojennego” i „Mieszkanie wiejskiego nauczyciela w okresie międzywojennym”. Stanowią one ogromny kontrast.

 

W jednej izbie wyposażonej w szkolne ławki z wpuszczonymi kałamarzami i gęsimi piórami do pisana oraz pomocami naukowymi na ścianach nauczyciel uczył dzieci równocześnie na poziomach dwu klas. Gdy jedna część miała zajęcia głośne, druga pracę cichą. Efekty takiego nauczania nie mogły więc być wysokie.

 

W klasie tej odbywają się obecnie dla turystów – również i my byliśmy na niej – prezentacje nauki języka kaszubskiego. Natomiast wyposażenie mieszkania wiejskiego nauczyciela zaskakuje relatywną zamożnością. Solidnymi, nie ustępującymi mieszczańskim, meblami. Dobrym dywanem, kilimem, wartościowym zegarem ściennym, mieszkowym aparatem fotograficznym na statywie, ładną porcelanową zastawą na stole itp.

 

Bardzo interesujące okazały się również inne budynki w tym skansenie, które zwiedziliśmy lub tylko zobaczyliśmy z zewnątrz przechodząc obok nich. A także oglądane wystawy. W dużym budynku przy wejściu, który mieści również karczmę „Pod wdzydzką trocią” uwagę zwracały XIX–wieczne ręczne sikawki strażackie na wozach konnych.

 

W muzeum organizowane są lekcje kaszubskiego haftu i wyplatania koszyków. Dodam, że we Wdzydzach odbywają się też ciekawe imprezy przyciągające licznych gości. W lipcu Jarmark Wdzydzki, a we wrześniu Święto Kartofla i plenerowa impreza „Z motyką na bulwy”.

 

Zdjęcia autora.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com