logo

 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
Nie tylko żubry PDF Drukuj Email
Autor: Ireneusz J. Wojciechowski   
Poniedziałek, 03 Sierpień 2009 19:18

Nie tylko żubry

Puszcza Białowieska to ostatni fragment pierwotnych lasów liściastych i mieszanych, które w Europie zajmowały niegdyś obszar od Atlantyku do Uralu. Celowa, trwająca ponad 500 lat ochrona puszczy, prowadzona konsekwentnie od czasów Jagiellonów aż do pierwszej wojny światowej,

jest pierwszym i jedynym w świecie przykładem skutecznej ochrony przyrody przez stulecia. Dzięki trosce władców Litwy, Polski i Rosji, Puszcza Białowieska położona na styku kultur różnych narodów jest wielkim dziedzictwem przyrodniczym i kulturowym całej Europy.

U

stalona w połowie ubiegłego wieku granica polityczna podzieliła Puszczę Białowieską na dwie nierówne części. Unikalny w skali Europy naturalny masyw leśny przegrodzony został szerokim pasem zaoranej ziemi i drutem kolczastym. Większa, licząca 670 kilometrów kwadratowych część, znalazła się w granicach Białorusi, mniejsza, o powierzchni 580 kilometrów kwadratowych pozostała przy Polsce. Naturze zadano gwałt i nic nie wskazuje na to, że puszcza zabliźn w najbliższej przyszłości szczególnie rażącą w obszarze ochrony przyrody ranę, chociaż na Białorusi tak samo jak w Polsce Puszcza Białowieska ogłoszona została rezerwatem i wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO i światową listę rezerwatów biosfery.

Od najdawniejszych czasów stanowiła Puszcza Białowieska tereny łowieckie, najpierw książąt ruskich i litewskich, a następnie królów polskich. W uroczysku Stara Białowieżą, w miejscu, gdzie miał być domniemany dwór myśliwski Władysława Jagiełły, rośnie grupa starych puszczańskich dębów nosząca imiona władców Litwy i Polski. Dla upamiętnienia łowów króla Augusta III Sasa w 1752 r. ustawiono pamiątkowy obelisk. W końcu XIX w. wybudowano tu rezydencję myśliwską carów Rosji, wokół której założono park krajobrazowy. Park się ostał, a pałac carski spłonął w 1944 roku.

W liczącej ponad 10 tys. ha części Puszczy funkcjonuje Białowieski Park Narodowy, którego początki sięgają 1921 r. Teren ten jest całkowicie wyłączony spod normalnej gospodarki leśnej. Składa się ze Ścisłego Rezerwatu Przyrody,Parku Botanicznego, muzeum i ośrodka hodowli dzikich zwierząt. Ośrodek podzielony jest na część hodowlaną i pokazową. W części pokazowej na rozległych wybiegach można podziwiać żubry i większe od nich żubronie będące krzyżówką żubra i krowy rasy limusine. W rezerwacie żyją też: para wilków, jelenie i łanie, koniki polskie i łosie. O ile żubry trzymają się z dala od zwiedzających, o tyle żubronie nic sobie nie robią z ludzkiej ciekawości. Ważące ponad tonę byki, pokryte ciemnobrązowym gęstym futrem ładniejszym niż żubrze, przeżuwają siano tuż przy siatce, którą ogrodzony jest obszerny wybieg. Do ogrodzenia podchodzą także wilki. Urodziły się one w niewoli, co nie znaczy, że natura nie ciągnie ich do lasu. Łosi w puszczy jest kilkanaście. Są przyjazne i ciekawe osobników poruszających się po drugiej stronie ogrodzenia. Jelenie, które teraz można podziwiać w rezerwacie czy przemykające wśród ostępów, nie są potomkami tych zamieszkujących pierwotny las od tysiącleci. Człowiek wybił je, głównie w XVIII i na początku XIX w. Gdy już nie było na co polować zatroszczono się o tę zwierzynę i w  końcu XIX w. sprowadzono do Puszczy Białowieskiej jelenie z Karpat. Obecnie żyje ich tu łącznie około 1400 sztuk.

Przed bramą prowadzącą do rezerwatu pokazowego swoje kramy rozkładają o każdej porze roku miejscowi rękodzielnicy oferujący drewniane łyżki, misy, fujarki, wyplatane ze słomy łapcie, garnuszki, chlebaki, pojemniki na owoce. Są tu drewniane budki dla ptaków wydrążone w pniu brzozy i zwieńczone słomianym daszkiem. Można też kupić miód z domowej pasieki i słynną aromatyczną trawę "żubrówkę". Wstawiona do szafy, nie tylko napełnia ją aromatem, ale także skutecznie odstrasza mole."

W Puszczy Białowieskiej żyją na wolności 44 gatunki ssaków, w tym tak rzadkie obecnie zwierzęta jak rysie, wilki czy bobry. Do częstych należą także spotkania z rzadkimi gatunkami ptaków ( jest ich ponad dwieście !), które znajdują właśnie tutaj swoje ostoje. Z ptaków osiadłych wymienić trzeba jarząbka, cietrzewia, kuropatwę, krogulca i gołębiarza, 9 gatunków sów (w tym najrzadsze: sowa mszarna, puchacz, włochata i sóweczka), 8 gatunków dzięciołów (w tym najrzdszy dzięcioł białogrzbietny i trójpalczasty), sikory. Z ptaków śpiewających do osiadłych należą czyż, dzwoniec i szczygieł. Najliczniejszą grupę stanowią przylotne ptaki lęgowe, jak skowronek, szpak, dzierlatka, lerka borowa, drozd śpiewak, droździk, kaczka krzyżówka, cyraneczka, słonka, pliszka, jaskółki (dymówka, oknówka i brzegówka), muchołówka, itd. Pospolity jest w tej grupie bocian biały , dość często spotyka się bociana czarnego. W zimie pojawia się 28 gatunków ptaków zalatujących tu, głównie z dalekiej północy. Najciekawsza z nich jest sowa śnieżka, gnieżdżąca się w okolicach koła podbiegunowego. Jej okaz możemy podziwiać w muzeum białowieskim. Latem zalatują do Puszczy: czapla purpurowa, orzeł przedni i kilka gatunków mew. Przelotnie trafiają się na polanach wrony, gawrony i kawki, nie zakładające tu jednak gniazd. Z przelotnych ptaków spotykamy sieweczkę rzeczną, czajkę towarzyską, biegusa zmiennego, tracza długodziobego, gęś białoczelną, łabędzia krzykliwego, itd. Nic więc dziwnego, że przyjeżdżają tu z lornetkami i aparatami fotograficznymi miłośnicy ptaków z całej Europy. Korzystają oni najczęściej z usług Biura Podróży KAMPIO w Warszawie ul. Maszynowa 9/2, tel. (0-22) 823 70 70, , fax (0-22) 823 71 44, e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.   które oferuje zarówno różnorodne miejsca zakwaterowania jak też wynajęcie specjalisty - ornitologa, który fachowo prowadzi wycieczkę połączoną

z podpatrywaniem ptaków.

O wiele większą, szybko wzrastającą grupę turystów, stanowią ludzie szukający dzikiej przyrody, spokoju i ciszy. Puszcza Białowieska przyciąga ich jak magnes. Każdy bowiem, kto kocha naturę i sielskie pejzaże, nie przekształcone przez człowieka, zawsze najdzie tu coś dla siebie. Ci, którzy pragną całkowitego oderwania od rzeczywistości znajdą kwaterę agroturystyczną lub leśniczówkę w głębi lasów. Mogą ukryć się gdzieś w puszczy i zaszyci w głuszy napawać się urokiem ciszy, wdychając krystaliczne powietrze i bez wątpienia pozostaną zauroczeni gościnnością oraz szczerością gospodarzy. Dookoła bowiem żyją ludzie przyjaźni, mieszkający w ładnie utrzymanych domach, przeważnie drewnianych z wymalowanymi okiennicami i narożnikami.

Podczas mojego ostatniego pobytu w tej krainie w lutym br. zatrzymałem się w pensjonacie "Sioło Budy"- wiejskiej zagrodzie składającej się z drewnianych budynków mieszkalnych z komfortowymi pokojami dla gości, starego budynku z sauną (ruską banią) oraz stodoły  -usytuowanym w sercu Puszczy Białowieskiej, na skraju wsi Budy, przy drodze przez Teremisko i Pogorzelce do Białowieży. Gdy  w czasie jednej z wieczornych zimowych pogawędek przy kominku zapytałem Piotra Kamińskiego, właściciela  obiektu, co skłoniło go do osiedlenia się w środku puszczy, usłyszałem długą opowieść o tym, jak każdy z nas, często przez całe życie, szuka miejsca, które byłoby "ziemskim rajem". "Podróżując po Polsce i świecie - mówił - podziwiałem wielokrotnie "najpiękniejsze widoki świata", ale były mi one obce. Często zastanawiałem się, dlaczego? W 1976 r. przyjechałem do Puszczy Białowieskiej po raz pierwszy. Zachwycił mnie bezmiar lasu. Każdego roku, najczęściej w grupach zagranicznych znawców przyrody, wracałem do tego niezwykłego miejsca. Jego urok zachwycał mnie coraz bardziej. W końcu zrozumiałem, że coś więcej mnie z nim łączy. Kupiliśmy z żoną mały domek w Białowieży. Świadomi niezwykłości przyrody i bogactwa kultury, postanowiliśmy cieszyć się wraz z naszymi gośćmi urokami Puszczy. Prowadzimy biuro podróży. Zbudowaliśmy w Budach pensjonat dla ludzi, którym to miejsce przyniesie wytchnienie i radość. Nasi goście, to najczęściej ludzie ciekawi świata, świadomi bogactwa tej wspaniałej okolicy. Odwiedzają nas i puszczę, traktując ją z wielkim namaszczeniem. Wracają

i cieszą się, że istnieje jeszcze tak niezwykłe miejsce na Ziemi - swoista świątynia przyrody". Nie opodal pensjonatu (Budy 41 tel. 085/6812978) powstał bardzo ciekawy skansen z XIX - wieczną zagrodą wiejską, na którą składa się chata drewniana z 1843 r. z oryginalnym stuletnim piecem i drewnianym kominem, chlewik (trójpomieszczeniowy budynek inwentarski dla konia, krowy i świnek, zbudowany na solidnym kamiennym fundamencie, by uniemożliwić podkopanie się wilków), stodoła wykonana z półbali świerkowych kryta strzechą oraz studnia z żurawiem.

Białowieża to niewątpliwie kraina stworzona do cichego wypoczynku biernego w kontakcie z naturą i życzliwymi ludźmi, niemniej ziemia ta zachęca do uprawiania turystyki aktywnej. Malownicze tereny leśne sprzyjają turystyce pieszej, rowerowej i konnej, a zimą mogą zachwycić miłośników narciarstwa biegowego. Popularny jest kulig, który ma także tutaj wielowiekową historię. Interesujące są zabytki. Bardzo ciekawym, a zarazem najpiękniejszym jest sławny Sobór Świętej Trójcy, mogący pomieścić równocześnie pięć tysięcy wiernych, z rzadko spotykanym ikonostasem ceramiczno - drewnianym oraz freskami wewnętrznymi namalowanymi przez greckiego artystę Dymitrosa Andonopoulosa i zewnętrznymi autorstwa bułgarskiego malarza Dymitra Grozdewa. W pobliżu Puszczy Białowieskiej, między Narwią i Zabłudowem położone są wsie Trześcinka, Puchły i Soce charakteryzujące się unikalną drewnianą architekturą. Dzięki środkom z Duńskiej Agencji Ochrony Środowiska odnowiono piękne, rzeźbione i malowane okiennice, pod- i nadokienniki, wiatrownice i węgły,

Tej atrakcji turystycznej nadano nazwę "Krainy Otwartych Okiennic". Do ciekawych poznawczo należy także przejażdżka przez puszczańskie uroczyska kolejką wąskotorową z Hajnówki do osady Topiło. Na trasie czekają na turystów niespodziewane atrakcje. Pasażerowie są "brani do niewoli" przez białoruskich pograniczników (oczywiście przebranych), którzy udowadniają im, że przekroczyli granicę. Mundury, broń oraz inne rekwizyty pochodzą ze zbiorów Wojciecha Rynarzewskiego - właściciela "Baru u Wołodii" w Hajnówce. W barze, którego wystrój inspirowany jest pamiątkami z czasów socrealizmu, każdy może sobie zrobić zdjęcie w mundurze radzieckiego oficera

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 

Szukaj hoteli:

Data zameldowania

Data wymeldowania

 

    

Wszelkie prawa zastrzeone - Globtroter - 2009 Projekt i wykonanie: StudioWWW.pl

Portal Turystyczny Szkoa Barmanw Etiopia