| Bezpieczniej w górach |
|
|
|
| Autor: Grzegorz Micuła | |||
| Środa, 26 Styczeń 2011 15:57 | |||
|
Po zgłoszeniu wypadku na numer 601 100 300; informacja dociera bezpośrednio do Centrum Koordynacji (są dwa takie centra w Rabce i zakopanym) które wysyła służby do akcji a ratownicy i poszkodowany dostają ciągle bieżącą informację o sytuacji. Odwiedziliśmy takie Centrum Koordynacji Ratownictwa Górskiego w Rabce przy okazji wręczenia przedstawicielom GOPR-u siedmiu nowych quadów Yamaha Grizzly 550, zakupionych za 175 tys. złotych ze środków Fundacji Grupy Vodafone. Będą one wykorzystywane w pracy ratowników górskich. - „Te czterokołowe pojazdy są niezastąpione w czasie prowadzenia akcji i wypraw poszukiwawczych powiedział naczelnik Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jacek Dębicki, umożliwiają szybkie i skuteczne przeszukiwanie dużych kompleksów leśnych, szybkie dotarcie ratowników wraz ze sprzętem na miejsce zdarzenia i podjęcie działań ratowniczych. Dziś już trudno sobie wyobrazić działania ratowników górskich bez tych czterokołowych pojazdów. Quady trafią do każdej z 7 Grup Regionalnych GOPR”.
GOPR było pierwszą instytucją w Polsce wykorzystującą w pracy pojazdy czterokołowe. Wprowadzenie do działań ratowniczych quadów, wyposażonych w przyczepki do transportu poszkodowanych, pozwoliło na szybsze dotarcie do poszkodowanego, zwiększyło komfort i bezpieczeństwo jego transportu. Tam gdzie kończy się droga dojazdu samochodu terenowego, ratownicy przesiadają się na czterokołowce i dojeżdżają do miejsc gdzie dotarcie do poszkodowanego możliwe jest wyłącznie na nogach, czyli jak mawiają ratownicy „na bucie”.
Czterokołowce niejednokrotnie są jedyną możliwością, z wyłączeniem skuterów śnieżnych w okresie zimowym, dotarcia z zaopatrzeniem do dyżurek ratowniczych położonych wysoko w górach. „Ten sprzęt skraca czas dotarcia do poszkodowanego oraz skraca dowiezienie go do szpitala – mówi naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR Mariusz Zaród. Dotychczas 18 km odległość z Rabki na Turbacz grupa pokonywała piechotą w około 5 godzin, obecnie dojazd quadem trwa tylko godzinę, W znacznie krótszym czasie poszkodowany turysta trafia też do szpitala”.
Jest to już kolejne wsparcie finansowe GOPR-u przez Fundację Vodafone, Do tej pory zakupiony już został specjalistyczny sprzęt medyczny i ratowniczy m.in. do działań lawinowych oraz sprzęt do nawigacji satelitarnej dla wszystkich zawodowych ratowników GOPR i TOPR. W styczniu rozpoczęła się też instalacja nowoczesnego systemu informacji wizualnej dla turystów w 25 miejscach wskazanych przez GOPR. Są to 42 calowe monitory na których wyświetlane będą aktualne warunki turystyczne, informacje o zagrożeniach atmosferycznych oraz komunikaty ratowników górskich. Każda z grup regionalnych GOPR-u będzie we własnym zakresie aktualizowała treści pojawiające się na monitorach znajdujących się na terenie jej działania.
System taki funkcjonuje już od ubiegłego roku w Tatrach. Jak powiedział Dariusz Matuszak Dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej Polkomtel SA - „Wszystkie działania podejmowane przez operatora sieci Plus mają na celu poprawę bezpieczeństwa w górach zarówno przez promowanie turystyki i bezpiecznych zachowań, jak i ułatwianie pracy oraz przyspieszenie akcji ratunkowych górskich służb ratunkowych.”
Zdjęcia: Grzegorz Micuła
|










Już od 10 lat Polkomtel – operator sieci telefonów komórkowych Plus współpracuje z górskimi służbami ratowniczymi. Sieć Plus uruchomiła telefon ratunkowy – 603 100 300 na który należy zadzwonić w razie wypadku w górach i który bezpośrednio łączy z dyżurnymi placówkami GOPR-u. Numer ratunkowy w górach działa w całym paśmie polskich gór oraz na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Jest to właściwie cały system bezpieczeństwa o nazwie Zintegrowany System Ratownictwa w górach.