TT WARSAW 2015

W Centrum Targowo – Kongresowym MT Polska w Warszawie rozpoczęły się – potrwają do soboty, 28 listopada – XXIII Międzynarodowe Targi Turystyczne TT Warsaw 2015. W br. uczestniczy w nich blisko 450 wystawców z 47 krajów. Z których ponad połowa zorganizowała stoiska narodowe. Różnej zresztą wielkości i wystroju. Obok dużych, zwracających uwagę i bogato zaopatrzonych w bezpłatne wydawnictwa oraz materiały promocyjne, są bardzo skromniutkie. Ładnie prezentuje się stoisko tegorocznego gościa honorowego targów, Autonomii Palestyńskiej, zwłaszcza na tle sąsiedniej oferty Izraela. Jeszcze bardziej efektowne są stoiska afrykańskich krajów arabskich: Algierii, Egiptu, Maroka i Tunezji.

 

Z państw europejskich wyróżnia się Łotwa, po raz pierwszy z tak dużą ofertą turystyczną zarówno całego kraju, jak i jego poszczególnych regionów. Tradycyjnie ciekawe jest stoisko Rumunii. I, jak zawsze, bardzo dobre, z bogactwem oferty i atrakcji, Słowacji. Turcję reprezentuje Biuro Kultury i Turystyki Ambasady Republiki Tureckiej w Warszawie, Turkish Airines oraz kilka miejscowości i hoteli.

Skromniejsza niż w latach poprzednich jest reprezentacja turystyki włoskiej. Już niemal ostatniego z popularnych wśród polskich turystów europejskich nadmorskich krajów urlopowych. Zabrakło, nie po raz pierwszy, może poza pojedynczymi hotelami czy miejscowościami, ewentualnie ofertą biur organizujących do nich wyjazdów, m.in. Austrii, Chorwacji, Cypru, Czech, Francji i Hiszpanii.

Symbolicznie reprezentowana jest Grecja, która niegdyś też nadawała tonu i kolorytu tym targom. Z krajów europejskich warto odnotować natomiast udział Albanii, Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny, Malty i, w dużym stoisku, Słowenii.

Z naszych sąsiadów, poza wspomnianą już Słowacją, skromnie, ale chyba z powodzeniem, Ukrainę reprezentuje Ziemia Lwowska. Z ciekawą ofertą oraz dobrze mówiącymi po polsku lwowiankami.

Białoruś, to białowieskie Kamieniuki oraz dwa sanatoria. Litwę tylko, tradycyjnie, Druskienniki. Praktycznie zabrakło też Niemiec poza ekspozycją Berlina. O Rosji nawet nie wspominam, bo poza stoiskami nielicznych hoteli, nie prezentową się ona, o ile pamiętam, nigdy. Przynajmniej w stoisku narodowym.

Z przyjemnością oglądałem natomiast stoiska, przywiezione materiały i oferty oraz rozmawiałem z przedstawicielami coraz popularniejszych u nas krajów Zakaukazia – Armenii i Gruzji. Z dalszych stron zaś Meksyku, o wiele skromniejszych niż niegdyś stoiska Malezji i Tajlandii, Indii, Iranu, Japonii oraz Meksyku i kilku innych państw.

Właściwie z krajów „zamorskich” wyróżnia się tylko Dominikana. Znaczne zmniejszenie zainteresowania tymi targami dotyczy również regionów polskich. Oprócz dużych i bogato zaopatrzonych stoisk Mazowsza, Warszawy i Małopolski, swoją ofertę, przeważnie skromną i niekiedy dotyczącą tylko wybranych miejscowości, przedstawiły m.in. Kielecczyzna, Lubelszczyzna, Łódzkie, Podkarpacie i Ziemia Lubuska.

Zauważalny jest zwłaszcza brak reprezentacji Śląska, zarówno Górnego i Dolnego jak Opolszczyzny. Podobnie Wybrzeża, Wielkopolski oraz Warmii i Mazur. Pomijam ew. jakieś hotele czy firmy z tamtych regionów. Ale ci, którzy przyjechali na tegoroczne TT Warsaw starali się, przeważnie z powodzeniem, przyciągać uwagę zwiedzających i branży turystycznej.

Np. oryginalną ekspozycją – Podkarpackie wystawą obrazów, kilka osobami w strojach ludowych lub regionalnych, ciekawostkami itp. A z zagranicy, m.in. Algieria i Tunezja oraz Słowacja występami orkiestr i zespołów ludowych, skrybami piszącymi teksty hieroglifami (Egipt), ciekawą ceramiką (zwłaszcza Algieria), wyrobami rzemiosła artystycznego i wieloma innymi magnesami.

Tradycyjnie już targom towarzyszą narodowe prezentacje atrakcji turystycznych, spotkania branżowe, sympozja, pokazy, „lampki wina” i degustacje regionalnych przysmaków itp. W dniu otwarcia odbyła się, jako pierwsza, prezentacja walorów historycznych, religijnych i turystycznych Autonomii Palestyńskiej.

Z udziałem m.in. jej minister turystyki i starożytności Ruli Ma’ayach i ambasadora w Polsce Azmi Al Daqqa. Oprócz ciekawych informacji o zabytkach Ziemi Świętej oraz nowych inwestycji w bazie turystycznej, uczestnicy spotkania dowiedzieli się od nich m.in., że turyści polscy należą do czołówki odwiedzających Autonomię.

Byliśmy również w trakcie tej prezentacji świadkami uruchomienia palestyńskiego portalu turystycznego w języku polskim. Udane były podobne Rumunii i Dominikany. Algierska została odwołana i przeniesiona na piątek do stoiska tego kraju. Białoruś, Japonia i Słowacja swoje prezentacje i konferencje organizują też drugiego dnia targów.

Chyba największym powodzeniem prasy i branży cieszyła się prezentacja Maroka z udziałem ambasadora tego kraju w Polsce oraz szefa przedstawicielstwa turystyki marokańskiej w Warszawie. Maroko, o czym już swego czasu pisaliśmy, realizuje duży program, wieloletni – do roku 2020 – rozwoju bazy turystycznej zarówno nad Atlantykiem jak i Morzem Śródziemnym.

Systematycznie rośnie liczba turystów zagranicznych odwiedzających ten kraj. Bardzo bezpieczny, stabilny, gościnny i tolerancyjny dla innych religii i obyczajów, co zgodnie z prawdą, którą niedawno miałem okazję pozytywnie zweryfikować, podkreślali gospodarze spotkania.

W roku 2014 zanotowano przyjazdy do Maroka 14 mln turystów, a wpływy z turystyki, stanowiące 8% PKB, wyniosły ponad 80 mld. dirhemów, tj, około 8 mld €. `Mimo chwilowej awarii prądu, która dyrektorowi MNOT (marokańskiej narodowej organizacji turystycznej) na Polskę i kraje Europy Wschodniej Khalidowi Mimi uniemożliwiła prezentację na ekranie przygotowanego programu, zdołał on przekonywająco opowiedzieć o walorach swojego kraju.

Z jego bogactwem zabytków, setkami kilometrów piaszczystych plaż oraz znakomitą infrastrukturą wysokiej klasy hoteli, restauracji i innych obviektów. Maroko dysponuje 15 międzynarodowymi portami lotniczymi, 28 portami morskimi, 8 marinami jachtowymi, licznymi polami golfowymi i innymi atrakcjami.

Kontynuowane są kolejne duże inwestycje, w br. kosztem 18 mld dirhemów. Realizowany jest program budowy nowych nadmorskich ośrodków wypoczynkowych zarówno nad Atlantykiem jak i Morzem Śródziemnym, które mają rozpocząć działalność w 2017 roku. Tylko w Agadirze i w jego sąsiedztwie liczba miejsc hotelowych ulegnie niemal podwojeniu z obecnych 26 do 50 tys.

Ambitne plany marokańskiej turystyki zakładają zwiększenie do roku 2020 liczby przyjeżdżających turystów zagranicznych do 20 mln i potrojenie wielkości wpływów z tego tytułu. Przyjazdy turystów polskich – usłyszeliśmy – chociaż liczbowo ciągle niewielkie, w 2014 roku około 70 tys., są dla Maroka bardzo ważne.

Rosną zresztą dynamicznie, o 45-50% w stosunku do roku 2013. Rok 2015 jest trudny ze względu na sytuację międzynarodową, ale też zapowiada się nieźle. Nowe inwestycje zwiększające liczbę miejsc noclegowych mają w przyszłości spowodować konkurencję i niższe ceny.

Bo pod ich względem kraj ten jest, niestety, znacznie droższy od popularnych w Polsce np. Egiptu czy Tunezji. Ale, dodam, oferuje przeważnie wyższy standard nie tylko usług bezpośrednich.

Po prezentacji, na prośbę jej gospodarzy, o sytuacji w Maroku i jego walorach turystycznych wypowiadali się uczestnicy niedawnego prasowego wyjazdu studyjnego zorganizowanego dla członków SD-P „Globtroter” przez marokańskie ministerstwo turystyki. Potwierdzali, że jest to kraj naprawdę bezpieczny i gościnny oraz pełen atrakcji.

Sugerowali też, aby jego promocję i głównego kierunku wyjazdów turystów polskich nie ograniczać do czarterowego połączenia z Agadirem.

Lecz aby przekonywać touroperatorów, którzy o tym decydują, a także potencjalnych uczestników wyjazdów, że w Maroku jest również wiele nie mniej miejsc atrakcyjnych dla wypoczynku nadmorskiego.

A także mnóstwo zabytkowych miast i miejsc wartych poznania. Strona marokańska, usłyszeliśmy, jest na to gotowa, ale kierunki wyjazdów zależą od ich organizatorów. Z dotychczasowego wzrostu liczby przyjazdów gości z Polski Marokańczycy są zadowoleni, ale zapowiadają dalsze zabiegi o ich systematyczny wzrost.

TT Warsaw 2015 mimo, co wynika chyba w sposób oczywisty z przedstawionych wyżej faktów, spadku zainteresowania udziałem w nich wielu dużych i liczących się krajów, a także praktycznie nieobecności największych, działających w Polsce touroperatorów, okażą się zapewne imprezą udaną.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com