WARSZAWA: ZNAKI I SYMBOLE BAŁTÓW W TKANINIE

W dniu 16 lutego nasi północni sąsiedzi, Litwini, obchodzili Dzień Niepodległości. 98 lat temu, w 1918 roku, Rada Litewska – Taryba wybrana we wrześniu 1917 roku ogłosiła Akt Niepodległości Królestwa Litwy, który, szczegóły pomijam, stał się dokumentem założycielskim Republiki Litewskiej istniejącej w latach międzywojennych, aż do „wstąpienia” jej do ZSRR w 1940 roku zgodnie z ustaleniami zbrodniczego Paktu Ribbentrop – Mołotow zawartego przez dwa państwa totalitarne: hitlerowską III Rzeszę i stalinowski Związek Radziecki.

I dzień ten świętowany jest nadal, chociaż Litwa ponownie odzyskała niezależną państwowość w 1990 r., po ogłoszeniu 11 marca tegoż roku, Deklaracji Niepodległości.

Z okazji Dnia Niepodległości w ambasadzie Republiki Litewskiej w Warszawie otwarta została wystawa litewskiej tkaniny artystycznej „Tradycja i współczesność. Znaki i symbole Bałtów”. Stała się ona wydarzeniem nie tylko ze względu na szalenie ciekawe eksponaty, ale również połączenia jej z obchodami świątecznymi oraz uroczystym pożegnaniem, kończącej czteroletnią pracę w Polsce, attaché kulturalnego, pani Rasy Rimickaite.

Bardzo zasłużonej w przybliżaniu nam litewskiej kultury, zwłaszcza literatury i sztuki oraz litewsko – polskiej współpracy kulturalnej i przyjaźni. Znakomitej znawczyni historii i tradycji kulturalnych obu naszych krajów, świetnie mówiącej po polsku, która zdołała pozyskać w ciągu tych kilku lat w Warszawie duże grono przyjaciół. Przybyli więc oni, zarówno Polacy, jak i Litwini mieszkający w Polsce, bardzo licznie na tę uroczystość.

Otworzył ją J.E. Ambasador Republiki Litewskiej w Polsce Pan Šarūnas Adomavičius. W dosyć obszernym wystąpieniu po litewsku, a następnie w wersji skróconej po polsku, przypomniał on to, tak ważne w dziejach Litwy, wydarzenie z 1918 roku.

Występując nie tylko na tle flag: litewskiej, polskiej i Unii Europejskiej, ale również wystawionego egzemplarza wileńskiej gazety „Lietuvos Aidas” z 19 lutego 1918 z tekstem Aktu Niepodległości ogłoszonego 3 dni wcześniej przez Tarybę. Oraz – to chyba fakt u nas mało znany – powtórzenia tego aktu w dniu 16 lutego 1949 r., podczas okupacji sowieckiej Litwy, przez 20 działaczy niepodległościowych.

Większość z sygnatariuszy tego aktu, podkreślił ambasador, spotkał los tragiczny. A jeden nawet, rozstrzelany w 1942 roku, został męczennikiem litewskiego Kościoła. Mówca przypomniał również w skrócie drogę Litwy do ponownego odzyskania niepodległości w 1990 roku oraz ogromne przemiany, jakie w ciągu tego ponad ćwierćwiecza zaszły w jego kraju – członka Unii Europejskiej i NATO.

Wyraził radość, że Litwa ma przyjaznego sąsiada – Polskę, tak bliską jej duchowo. Podkreślił, że mamy przecież wiele wspólnych wybitnych postaci historycznych oraz ze sfery kultury. Bardzo wysoko ocenił też efekty pracy, dziękując za nie, kończącej misję w Warszawie p. attaché Rasy Rimickaite.

Żegnana zabierając głos podziękowała tak licznie przybyłym za „spotkanie po raz ostatni w tych pomieszczeniach”. Zwłaszcza, że w mieście odbywa się w tym samym czasie kilka innych, konkurencyjnych imprez.

Opowiedziała, że rozpoczynając pracę w ambasadzie w Warszawie miała, jak bohater książki Jules’a Verna „W osiemdziesiąt dni dookoła świata”, tysiące planów. Z których wiele udało się zrealizować, zwłaszcza z dziedziny literatury i historii. Podziękowała za to m.in. naszemu Ministerstwu Kultury oraz polskiemu Penclubowi.

Wyrażając zarazem nadzieję, że i jej następca na stanowisku attaché kulturalnego spotka się z podobną pomocą i dobrą współpracą. Podkreśliła, że organizowane w ambasadzie wystawy i inne imprezy stały się okazją do spotkań, miłego spędzania czasu, poznawania się i zawierania przyjaźni.

Podziękowała za nią Polsce, która, jak powiedziała, dała jej wykształcenie oraz Polakom. Mówiła również o ogromnych, pozytywnych przemianach na Litwie w okresie po ponownym odzyskaniu przez nią niepodległości. Kraju, który stał się wręcz nieporównywalny z tym sprzed ćwierćwiecza.

Kolejnym punktem programu tego wieczoru, było otwarcie wystawy tkanin, na które przybyło grono artystów, ich autorek, wraz z prezesem Kowieńskiego Oddziału Związku Artystów Plastyków Litewskich.

Wystawa „Tradycja i współczesność. Znaki Bałtów.”, usłyszeli uczestnicy spotkania, odbywa się w ramach projektu „Inna tkanina” organizowanego corocznie od 2009 roku przez Sekcję Tkaniny ZAPL.

Jego najważniejszym celem oraz misją jest upowszechnianie idei sztuki tkackiej w regionach Litwy oraz sąsiadujących z nią krajów, które leżą nieco dalej od głównych ośrodków kultury i sztuki.

„Tegoroczna wystawa – przeczytałem w informacji o niej umieszczonej na ścianie sali – aktualizuje kulturowe dziedzictwo Litwy.

Od początku podejmowanych przez człowieka prób zrozumienia świata formy obrazowania wędrują z jednej epoki do drugiej. Wciąż zmieniający się kontekst nadaje danemu przedstawieniu inną treść.

To, co „od dawna” znane, odkrywane na nowo, odradza się w rzeczach o znaczeniu sakralnym, nieprzemijającym. Stare formy i przedstawienia wzbogacone doświadczeniem zarówno duchowym, jak i racjonalnym, przemawiają do nas nowym językiem, odsłaniając nowe aspekty rzeczywistości, stając się znakami czasu, tworząc obraz kultury.

Dzieła prezentowane na wystawie – to semantyczne struktury znaków, odwołujące się do dziedzictwa kultury litewskiej, do jej narodowego ducha. Stylizacje prastarych symboli i znaków Bałtów (krzyż, koło i inne) przedstawione w rozmaitych kontekstach współczesności zyskują inne znaczenie, pełne historycznych, socjalnych i politycznych konotacji.

Te zakodowane obrazy są zaproszeniem dla zwiedzających wystawę, by spróbowali odczytać obecne tu interpretacje bałtyckich znaków, spojrzeć na nie nie tylko wyłącznie z dzisiejszej perspektywy, ale także poprzez warstwę historii, jakimi zdążyły obrosnąć.”

Na wystawie – kuratorem projektu jest Birutė Sarapienė – można obejrzeć dzieła 16 artystek – wyłącznie kobiet.

Mają one różnorodne kształty, kolorystykę i fakturę, wykonane zostały różnymi technikami oraz niemal każde przyciąga uwagę. I warto je zobaczyć, zwłaszcza, że wstęp jest bezpłatny.

Wśród wystawionych eksponatów jest jeden niezwykły. To długi lniany ręcznik wykonany ręcznie w 1938 roku dla delegacji udającej się z Wilna do Kowna przez polską tkaczkę z miasteczka, wówczas granicznego, leżącego między tymi miastami, a zarazem Polską i Litwą.

Wyjazd tej delegacji był ogromnym wydarzeniem, gdyż – przypomnę – stosunki polityczne litewsko – polskie były wówczas bardzo złe, wręcz wrogie. Polska tkaczka utkała te ręczniki umieszczając na nich pełny tekst, oczywiście w oryginale, litewskiego hymnu narodowego. Do naszych czasów zachowały się tylko cztery ręczniki z tej serii: w Kownie, Polsce i USA.

I jeden z nich można obejrzeć na pionowym filarze, po prawej stronie po wejściu na główną salę wystawową na parterze. Ekspozycja tkanin Znaki Bałtów znajduje się w dwu salach parterowych oraz dwu na I piętrze. W Litewskim Centrum Kultury w gmachu Ambasady Litewskiej w Warszawie, w Alejach Ujazdowskich 12.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com