Daj sobie wycisk czyli odnowa w Tatrach

Sweat Lodge
Wieczorem przychodzi pora na relaks
W Polsce pojawił się Sweat Lodge, czyli program odnowy fizycznej i psychicznej – połączenie skrajnego wysiłku z duchową kontemplacją. Jego bazą są Tatry. Podobne programy odnowy znane są już na Zachodzie wśród gwiazd filmowych oraz ludzi świata biznesu, którzy często muszą powrócić do formy fizycznej i duchowej w krótkim czasie. Na naszym rynku aktywnego wypoczynklu Sweat Lodge to nowość.

 

Pod nazwą Sweat Lodge kryje się program odnowy fizyczno – mentalnej dla kobiet i mężczyzn, na który się składa: zróżnicowana dawka aktywności fizycznej (kondycyjny hiking w górach, joga oraz ćwiczenia kształtujące mięśnie), masaż oraz odpowiednio przygotowana dieta. Specjalnie ułożony harmonogram wysiłkowo – relaksacyjny powoduje, że jego uczestnicy odzyskują utracone podczas wielu miesięcy pracy siły witalne i na trwałe zmieniają swój tryb życia.

 

- Sweat Lodge w żadnym wypadku nie należy mylić z pojęciami typu spa, wellness, nordic walking, lub innymi tego typu aktywnościami- mówi Barbara Olszewska, organizatorka SL w Polsce. - To zupełnie nowy program odnowy, który dzięki dużej intensywności ćwiczeń i dyskretnie narzuconym rygorom organizacyjnym- nie ma czasu na korzystanie z telefonów i laptopów, a nawet zegarków- staje się wyzwaniem dla wielu poszukujących odnowy fizycznej i duchowej. Otaczamy naszych uczestników luksusem, ale nie będziemy ich rozpieszczać. Nie obiecujemy im zabiegów spa – zapewniamy natomiast warunki do wędrówki w głąb siebie. Na stronie internetowej programu (www.sweatlodge.pl lub www.dajsobiewycisk.pl) można znaleźć wszystkie ważne informacje dotyczące uczestnictwa. – Witryna nazywa się „dajsobiewycisk.pl”. Nieprzypadkowo. Sweat Lodge to miejsce dla ludzi, którzy pragną sprawdzić się w trudnych górskich warunkach, poczuć, jak się uwalniają od stresu, jak zmieniają swoje codzienne – bardzo często niezdrowe – nawyki. To próba przezwyciężenia własnych słabości, poprawy kondycji, wyrzeźbienia sylwetki, a nade wszystko próba zmiany sposobu patrzenia na nasze życie – przekonuje Barbara Olszewska.

Program trwa 7 dni. Uczestnicy mieszkają w luksusowej chacie koło Zakopanego. Codziennie rano po rozbudzającej dawce jogi i przygotowanym przez dietetyka posiłku, wyruszają w góry. Będąc pod opieką przewodników tatrzańskich, pokonują trasy o różnym stopniu trudności. Wieczorem czeka na nich dawka ćwiczeń „na płaski brzuch”, relaksujący masaż i joga. Po nich – nastrojowa kolacja i sen. - Początki są trudne, pojawia się nawet „kryzys dnia drugiego"- przyznaje organizatorka. - Organizm przestawia się na nowe tory. Niektórzy chcą rezygnować, ale większość pamięta, w jakim celu tu przyjechała. Chcą zmiany, dlatego próbują dalej. Z każdym kolejnym dniem nabierają siły. Co ważne - zmieniają się również od wewnątrz. Odzyskują siły witalne, stają się bardziej optymistyczni, mają lepszą kondycję, a ich ciało pozbywa się zalegających miesiącami toksyn i zbędnych kilogramów.

 

{mosgoogle}