WSZYSCY JESTEŚMY IRLANDCZYKAMI

17 marca to Dzień Świętego Patryka narodowe święto Irlandii, hucznie obchodzone także poza tym krajem. Irlandczycy mają tego dnia wolne od pracy; religijni uczestniczą we mszach św. w intencji misjonarzy a wszyscy balują w pubach i uczestniczą w paradach. A jako, że narodowym kolorem Irlandii jest kolor zielony, ludzie ubierają się na zielono i piją zabarwione na zielono piwo. Wszędzie też można spotkać zielony liść koniczyny, który obok harfy jest symbolem Irlandii.

 

Dzieje Świętego Patryka

Święty Patryk, patron Irlandii i święty Kościoła Katolickiego pochodził z Brytanii. Żył na przełomie IV i V wieku. W jego żyłach płynęła ponoć rzymska krew. Stąd  też jego imię, wywodzące się z łacińskiego patricius, czyli patrycjusz.

Jako młody chłopak został uprowadzony przez piratów i przewieziony na Zieloną Wyspę jako niewolnik, gdzie przez kilka lat pasł owce i bydło ucząc się irlandzkiego języka i poznają miejscowe obyczaje i tradycje. Po kilku latach  udało mu się zbiec do Galii, gdzie został duchownym i przyjął święcenia biskupie. Przebywał też w klasztorze w Italii a w 432 roku, już jako biskup, wysłany został przez papieża Celestyna z misją do Irlandii, aby głosić tam Ewangelię.

Nawrócił niemal wszystkich lokalnych władców i przyczynił się do przyjęcia chrztu przez Irlandię. Świętemu Patrykowi pomagał w misjonarskiej posłudze święty Kieran. Patryk wręczył mu dzwon którym Kieran zwoływał mnichów na posiłki i modlitwy. Stąd wziął się zwyczaj dzwonienia na Mszę i wieszania dzwonów w kościołach.

To właśnie św. Patrykowi Irlandia zawdzięcza swój symbol - koniczynę. Za jej pomocą tłumaczył istnienie Trójcy Świętej i odpowiadał na wątpliwość jak możliwy jest jeden Bóg w trzech osobach. W czasach przedchrześcijańskich koniczyna była magicznym symbolem druidów co ułatwiło przyjęcie  chrześcijaństwa jako pogłębienie wcześniejszych wierzeń.

 

Legendy i koniczyna

Według legendy, Święty Patryk posiadał cudowne właściwości uzdrawiania a nawet przywracania życia. Z nim wiąże się również podanie mówiące, że  wygnał z Irlandii wszystkie węże. Jak było naprawdę – nie wiemy, faktem jest że w Irlandii węży nie ma. Irlandczycy przekonują też, że ich patron był piwoszem, ponieważ jego pastorał, przypomina łopatkę do mieszania słodu.

Święty Patryk mimo iż nie pochodził z Irlandii, należy do najwybitniejszych związanych z nią postaci. Wyspa zawdzięcza mu chrześcijaństwo i nową kulturę. Chociaż nie był pierwszym misjonarzem chrześcijańskim w Irlandii - przed nim działał m.in. biskup św. Palladiusz i św. Declan, to właśnie on spotkał się w Tarze z Druidami i zniósł ich pogańskie rytuały. Nawrócił lokalnych wodzów i książęta chrzcząc ich wraz z tysiącami poddanych w Świętych Studniach. Koniec życia spędził w klasztorze w Down, gdzie zmarł 17 marca 461 r.

 

Patryk i jego święto

Św. Patryk jest patronem górników, kowali, bednarzy, fryzjerów, opiekunem zwierząt domowych oraz ludzi ceniących dobrą zabawę, dlatego też w dniu jego święta odbywają się parady, pije się piwo i whiskey, oraz baluje po pubach.

Dzień Świętego Patryka obchodzony jest przez wszystkich Irlandczyków rozsianych po całym świecie. Wszędzie tam, gdzie są skupiska Irlandczyków odbywają się huczne Parady Świętego Patryka. Najstarsza i największa (ostatnio obserwowało ją ponad 2 miliony !!! osób) odbywa się od 1762 roku w Nowym Jorku. W  Dublinie parada połączona jest z pięciodniowym festiwalem i uczestniczy w niej około pół miliona osób.

 

Święto narodowe, obchodzone oficjalnie w Irlandii i Irlandii Północnej. W innych krajach Dzień Świętego Patryka nie jest świętem oficjalnym ale jest chętnie obchodzony za granicą a ponieważ jest to święto wesołe chętnie obchodzą je także inne narodowości.

 

W tym dniu obowiązuje hasło; „Wszyscy chcą być Irlandczykami” (Everyone wants to be Irish on St. Patrick's Day) stąd wszędzie królują; irlandzka muzyka, tańce, jedzenie i oczywiście irlandzkie piwo. Dzień ten jest także świętem w Kościele Katolickim.

 

W ostatnich latach Dzień św. Patryka obchodzony jest także w Polsce. W wielu pubach można napić się zielonego piwa i posłuchać irlandzkiej muzyki.




Zdjęcia: Grzegorz Micuła; gastronauci.pl